Monthly Archives: May 2015

Już po

Wygląda na to, że gracze giełdowi są bardziej naiwni niż zwykli obywatele. Każdy normalny Polak wie, że obietnice kandydatów na prezydenta są tylko czczymi obietnicami, których prerogatywy prezydenckie nie pozwalają realizować, i które zwyczajnie nie mogą być zrealizowane, bo nie ma na nie pieniędzy. A tu tymczasem mamy wyprzedaż banków (obietnice dla frankowiczów) i szmacenie wyprzedaż złotówek (obietnice ‘dla wszystkich’). Kto wie, może jednak nowemu prezydentowi uda się powołać nowego prezesa NBP, który mógłby być jeszcze bardziej posłuszny wydawanym rozkazom? Może i u nas uda się dokonać cudownego rozmnożenia chleba i wina poprzez uruchomienie pras drukarskich?

A tymczasem w Ameryce tak zwany ‘druk pieniądza’ oraz polityka zerowych stóp procentowych przynosi efekty. Mamy do czynienia z ponownie puchnącymi cenami nieruchomości.

20150527Ciekawe, jaki będzie dalszy bieg tych wydarzeń.

Share This Post

List

Otrzymałem niedawno ciekawy list, do którego zamierzam się odnieść.

Panie Przemku mam takie pytanie. Od wielu lat śledzę pański blog i uważam, że ma Pan doskonałą zdolność postrzegania wielu ekonomicznych spraw. W związku z tym mam pytanie, co Pan sądzi o stanie giełd na dzień dzisiejszy. Niedawno się mówiło, że jak DAX przebijał 9000 to, że to coś zwiastuje, tymczasem teraz ma 11,500 podobnie sprawa ma się w USA. Jakiś czas temu pisał Pan o G.Sorosie i zwiększeniu jego wkładu na opcję put indexu S&P . Spotkałem się też z artykułami, które opisują pękanie bańki na rynku nieruchomości w Chinach. Gospodarka Chińska mocno oddziaływuje na gospodarkę Australii w zasadzie uważam, że gospodarka Australii jest dobrym benchmarkiem jeśli chodzi o Chiny bo to z AU Chiny importują większość surowców. Niech Pan sobie spojrzy na chart Aussie dollara do USD i tam widocznie jest bardzo duże umocnienie się Australijskiej waluty, którą teraz moim zdaniem czeka długofalowa korekta, bo umocnienie się AUD poniżej poziomu $80 przy jednoczesny spadku cen surowców na świecie odzwierciedla jak bardzo napompowywana jest tam bańka, głównie na rynku Chińskim, RBA obniżył w Maju cash rate o 0.25 pp, dlatego AUD się nieznacznie osłabił. Dodatkowo rośnie bania na nieruchomościach w UK co Pan słusznie zauważył w niedawnym wpisie, głównymi inwestorami są, Chiny,USA,Katar,Kuwejt,HK i Singapur. W moim przekonaniu szykuje się kolejny krach na globalnych rynkach, który będzie miał podobne motyw jak ten z 2008 czyli – nieruchomości. O ile przed 2008 stopy procentowe regularnie rosły o tyle obecnie regularnie spadają, żeby napompować bańki po stronie kredytów hipotecznych.

W Polsce rynek kredytów hipotecznych skorekcil się w 2014 a liczba kredytów był najsłabszy od 2005, myśle, że 2015 rok nie pokaże znacząco lepszego wyniku i polski rynek nieruchomości czeka długofalowa stagnacja. Ciekawie styuacja wygląda na rynku stali bo zużycie zapowiadane na rok 2015 ma przekroczyć zużycie w 2007, czyli na dzień przed kryzysem. Kolejnym problemem i jednoczesnym budulcem napompowującym bańkę na nieruchomościach może być to, że inwestorzy przestraszeni pęczniejącymi rynkami akcyjnymi mogą mieć problem ze zdywersyfikowaniem aktywów i przenieść je na rynki nieruchomości. Pytanie jakie należy sobie postawić to jak długo to będzie trwać? Z tego co czytam to głównie na skutek gospodarek wschodnich nie dojdzie do znaczącego wzrostu cen surowców na świecie, więc można powiedzieć, że rynek będzie dalej pęczniał do czasu kiedy pęknie. I pytanie to jak długo to Pańskim zdaniem będzie trwać?

Z tego co widać na tej stronce http://www.worldsteelprices.com/ na rynku chociażby stali nie zapowiada się do wzrostów. Gdyby surowce znacząco wzrosły, wówczas zmniejszyła by się podaż w budownictwie, tymczasem jest inaczej.

Dodatkowym elementem świadczącym o tym, że do kryzysu dojść może są statystyki i tredny z rynku pracy, czyli fundamentu wszelakiej konsumpcji i wzrostu. Według badań przeprowadzonych przez ILO ( international labour organisation) stałą pracą może pochwalić się jedynie 25% pracowników na świecie. Najgorzej ze znalezieniem pracy mają młodzy oraz osoby w podeszłym wieku. Mówi się, że demografia może być następnym bodźcem do spadków, ale ja się z tym nie zgadzam, przykład Niemiec, czyli starzejącego się społeczeństwa pokazuje, że na skutek odchodzenia starszych pokoleń z rynku pracy jednocześnie maleje bezrobocie po stronie młodych, natomiast w krajach bliskiego wschodu, lub afrykańskich gdzie demografia jest znacząco wyższa niż w europie sytuacja wygląda odwrotnie i to właśnie tam młodzi pracownicy mają najgorzej ze znalezienieem pracy w skali całego świata. Z tego co czytam to ważnym problemem staje się też wydatkowanie środków publicznych, kraje, które zaciskają pasa mają poważne problemy gospodarcze a z drugiej strony rzadko słychać o ciekawych rozwiązaniach po stronie reform gospodarczych.

Co Pan o tym wszystkim sądzi, Panie Przemku? Jak to według Pana wygląda.

Dziękuję za miłe słowa. Co prawda nie mam kryształowej kuli i nie jestem w stanie przewidzieć z natury nieprzewidywalnych zjawisk giełdowych, ale mogę odnieść się do zasygnalizowanych tematów.

Ciąg dalszy dla zarejestrowanych czytelników.

Dodaj do koszyka
Share This Post

Cryptosteel

Trwałe przechowywanie danych logowania jest sprawą kluczową. Szczególnego znaczenia nabiera przechowywanie haseł, które muszą być możliwie długie i skomplikowane. Dla osób używających bitcoina kluczowe jest przechowywanie klucza prywatnego. Oczywiście można używać mnemotechniki, na przykład zapamiętać Doxa To Fajny Blog, którego Autor Jest Mądrzejszy Niż 2ch Kandydatów na Prezydenta, czyli DTFB,kAJMN2KaP, czyli otrzymujemy mocne hasło, łatwe do zapamiętania. Niestety w przypadku klucza prywatnego ciężej to zrobić. Można je wydrukować, ale papier jest ulotny i co gorsza palny. Dlatego rozwiązaniem jest Cryptosteel, czyli portfelik z niepalnej i nierdzewnej stali.

unnamed

Właśnie zaczyna się zbiórka crowfundingowa dla tego projektu. Może warto się zainteresować.

Share This Post

Jak dilerzy przygotowują się do Grexitu

Wybory w UK mogą przyspieszyć Grexit. Skoro obywatele UK będą mogli wybrać, czy chcą zostać w unii czy mają z niej wyjść, to już teraz rządzący Unią się do tego przygotują. Brytyjczycy przy urnach muszą być przestraszeni tym, co stało się z krajem, który wyszedł z Unii. Wobec tego Grexit musi się stać jak najszybciej, by do referendum kurz opadł, ale by opcja ‘zostajemy’ mogła pokazać palcem, jak wygląda kraj ekonomicznie wyrzucony z UE. Pamiętać warto, że decyzja nie leży po stronie Grecji. Jest kilka osób w UE, które kolektywnie podejmą decyzję, kiedy odciąć Ateny od unijnej kroplówki.

W ostatnich dniach porozmawiałem z kilkoma znajomymi dilerami z Zachodu. Nie z Polski, bo ci w większości jadą na strategii “łóżko polowe i towar z Berlina Zachodniego”, nie mają żadnego planu ani nic do powiedzenia.

Ciąg dalszy dla zarejestrowanych czytelników.

Dodaj do koszyka
Share This Post

Wybory

Sezon ogórkowy w tym roku rozpoczął się szybciej, od wyborów prezydenckich, w których fatalny kandydat konkuruje z koszmarnym. Ludzie to kupują, ekscytują się, choć zarówno ich głosy są bez znaczenia jak i to, kto wygra te wybory.

W międzyczasie cyka sobie zegar w Grecji. Każdy kolejny dzień to ‘tik’ lub ‘tak’, zbliżający nas do bankructwa tego pięknego kraju.

Od dawna nie było otwartego mikrofonu. O czym mam napisać kolejne wpisy?

Share This Post

Szczurownie

Inwestorzy na całym świecie są zdesperowani. Rozsądni ludzie wiedzą, że emerytur nie będzie, pomijając państwa z zasobami surowców energetycznych. Dla całej reszty będzie życie w starzejącym się społeczeństwie, z tabunami kolorowych emigrantów – nierobusiów, ze wzrastającymi składkami i malejącymi wypłatami świadczeń.

Pusty śmiech mnie ogarnia, gdy słyszę, że wobec starzenia Zachodu nadzieją jest wpuszczenie emigrantów. Tak, ci bosi murzyni z kutrów lądujących we Włoszech zastąpią inżynierów w fabrykach, lekarzy w szpitalach i całą resztę białych kołnierzyków… Jakim to trzeba być idiotą, żeby wierzyć w takie politycznie poprawne brednie. Wpuszczenie kolorowych, poza nielicznymi przyjemnymi aspektami, równa się powolnemu staczaniu danego społeczeństwa się w kierunku Afryki. Kto nie wierzy, niech jedzie na przedmieścia Paryża.

Jedyna rozsądna opcja to finansowe zabezpieczenie się, i to nie w papierowe obietnice (gotówka, obligacje, akcje, plany emerytalne), ale w rzeczy, które są namacalne i przyniosą wymierny dochód. Niestety, dochód pasywny jest Świętym Graalem inwestorów. Wielu do niech zmierza, ale prawie nikt nie dotrze. Dla prawie wszystkich jedyną opcją w zasięgu możliwości jest inwestowanie w nieruchomości pod wynajem. Do tego wniosku doszły miliony ludzi jednocześnie. W efekcie na całym świecie mamy do czynienia z puchnięciem cen nieruchomości w megamiastach, takich jak Nowy Jork, San Francisco, Los Angeles, czy Londyn. Co gorsza, tani kredyt powoduje lewarowanie się inwestorów. Swój kapitał traktują jako część inwestycji i na resztę zaciągają kredyt.

Wraz z rosnącymi cenami nieruchomości rosną także ceny ich wynajmu. To uderza w ludzi średnio i słabo zarabiających. Kto nie wie, ten może spytać znajomych jak wyglądają koszty najmu mieszkania w Londynie. Dla wielu osób łóżko w pokoju jednoosobowym pochłania całkiem sporą część dochodów. Niektórzy normalnie pracujący ludzie nocują w samochodach, w magazynach lub biurach.

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Dla osób niezbyt zamożnych taka sytuacja jest przejawem patologizacji życia społecznego. Dla inwestorów jest to jedna z nielicznych szans za zabezpieczenie swoich finansów. Uniwersalnej prawdy nie ma.

Share This Post

Komorowski do piachu

Od lat obiecuję sobie, że nie będę wypowiadać na tematy polityczne. Niestety, jestem słowny jak polityk.

Z dużą przyjemnością obserwuję u Komorowskiego puszczające zwieracze i trzęsący się drugi podbródek. Przez tyle lat nie było w Polsce żadnego referendum, a przychodzący w tej sprawie obywatele byli kierowani na palmę przy rondzie de Gaulle’a. A tu nagle mamy mieć referendum, i to nie jedno, a od razu trzy! Nie chciał stawać do debaty, a tu nagle sam o nią prosi! Do jakich ustępstw na rzecz Polaków władza by musiała iść, gdyby wybory odbywały się co 5 tygodni a nie co 5 lat?

Na szczęście tłuścioch nie czyta tego bloga, jego żałośni doradcy też nie, więc nie dowie się, że takie kroki to jest ślepy zaułek. Kukiz nie triumfował dlatego, że chce JOW, lecz dlatego, że cała klasa polityczna w Polsce jest skompromitowana. PO, PIS, SLD, PSL nie reprezentuje mnie ani kilkunastu milionów innych ludzi.

Niedługo będą wybory parlamentarne i Kukiz rozniesie klikę PO/PIS. Mam nadzieję, że będzie w stanie utworzyć samodzielnie rząd, być może, idąc na jakieś ustępstwa, zmienić konstytucje.

Warto przypomnieć sobie wygraną kampanię prezydencką Clintona w 1992. Do historii przeszedł slogan The economy, stupid, ale nie mniej ważne były Change vs. more of the same oraz Don’t forget health care. Kluczem do wygrania wyborów parlamentarnych będą następujące kwestie:

– czy chcemy mieć u koryta tą samą bandę cwaniaków, czy chcemy zmiany
– ekonomia, głupcze!
– zróbmy coś wreszcie ze służbą zdrowia

Do wyborów trzeba iść od razu z przygotowanymi projektami ustaw. Obywatele muszą poczuć, że to nie jest farsa pustych obietnic, jak zawsze w sezonie wyborczym. Do pisania ustaw należy zatrudnić kompetentnych ludzi, byśmy nie mieli krytyki ze strony PO/PIS. A po wygranych wyborach należy od razu zmienić Polskę.

Share This Post

Kandydat na prezydenta

Za kilka godzin zapadnie cisza wyborcza. Żenująca kampania ma się ku końcowi. Mamy po raz kolejny wybór między trądem a gruźlicą. Po jednej stronie mamy pajaca przemawiającego głosem księdza na kazaniu, zasypiającego na imprezach nawet zanim poleją wódkę. Po drugiej mamy człowieka Episkopatu, marionetkę w rękach Kaczyńskiego, który postanowił rozegrać sprawę tak samo jak Krzaklewski Buzkiem. Do tego całe stado pomniejszych błaznów i oszołomów. Dzięki uprzejmości shutterstock mamy zdjęcie przedstawiające tych kandydatów w czasie debaty:

stock-photo-a-group-of-clowns-1505185Jedynych ludzi, których można w ogóle brać pod uwagę to Kukiz, który realnie może zagrozić układowi love&hate między PO i PiS oraz Tanajno, który deklaruje, że chce władzę by ją oddać. Niestety, wygląda na to, że Polacy nie dorośli nie tylko do Demokracji Bezpośredniej, ale również do zrozumienia, że nie zależnie czy zagłosują na Dudę czy Komorowskiego to oddają głos na tą samą hydrę.

Share This Post

Ziemianka

Do niedawna Polakom wydawało się, że wojna nigdy się już nie powtórzy w naszym kraju. Wiadomo, Niemcy to teraz nasi najlepszy przyjaciele i jesteśmy w NATO, które nas ochroni desantem Amerykanów wyposażonych w Abramsy. Dziennikarze w mediach rechotali ze Szwajcarów, którzy nadal utrzymywali poważne siły zbrojne i nadal utrzymywali bunkry. Kto się śmieje, ten się śmieje ostatni. Momentem zwrotnym były wydarzenia na wschodniej Ukrainie, czyli wojna 1300 km od naszej granicy. To jest regularna wojna z kopaniem okopów i bitwami pancernymi.

Nie jesteśmy Szwajcarami by stać nas było na budowę fortyfikacji z miejscem dla każdego obywatela. Politycy są zbyt skupieni na napełnianiu walutą swoich zagranicznych kont i utrzymywaniem się przy korycie by myśleć o obywatelach i jakiś tam bunkrach. Wobec tego należy zatroszczyć się o siebie samemu. Pewnym rozwiązaniem jest zbudowanie ziemianki, czyli obiektu mogącego służyć w “godzinie W” jako schron, a w czasie pokoju jako spiżarnia.

Krzysztof, autor bloga Domowy-Survival.pl rozpoczął właśnie projekt crowfundingowy, w którym zbiera środki na budowę ziemianki. Wsparłem ten projekt finansowo i zachęcam do tego samego. Więcej informacji znajdziecie tu.

Share This Post

Czek

Wygląda na to, że czek jako forma płatności jest wiecznie żywy. Być może będzie to rozwiązanie (jako tzw. czek potwierdzony) jeżeli rząd będzie stopniowo ograniczał obrót gotówkowy. W końcu musi pojawić się jakiś sposób na dokonanie płatności, jeżeli chcemy spotkać się z kontrahentem i nie ufamy sobie na tyle, aby umówić się na późniejszy przelew. Nie zawsze jest też możliwość dokonania płatności elektronicznej. Nasza firma akceptuje czeki i wszelkie inne formy płatności.

czek

Share This Post