Monthly Archives: September 2014

Wojna nuklearna w Polsce

Zdumiewa mnie naiwność społeczeństw oraz to, że ta naiwność występuje cyklicznie. Po każdej większej wojnie ludzie mają przekonanie, że do takiej rzezi już nie dojdzie. Przekonanie to trwa aż do kolejnej wojny, zanika na czas wojny i pojawia się znowu tuż po jej zakończeniu. Dokładnie tak samo jest z wielkimi kryzysami gospodarczymi, które już nigdy mają nie zaistnieć.

Jako że lubię czytać wspomnienia z różnych epok to nader często spotykam się z takimi wypowiedziami ludzi żyjących w dawnych czasach. Wielka Wojna (obecnie nazywana I Światową) była niewyobrażalną rzezią, która dostarczyła miliony kalek na ulice europejskich miast i wymazała całe roczniki młodzieży. To dziś jest trudne do wyobrażenia – ulice z tłumem żebrzących kalek. Wśród żołnierzy ZSRR rannych zostało 46 250 000 osób, z czego trwale 10 000 000. Dziesięć milionów kalek! Powszechnie uważało się, że nie będzie już żadnej kolejnej wojny… Podobnie wielkim wstrząsem był Wielki Kryzys – część amerykańskich ekonomistów wierzyła do roku 2008, że taka sytuacja nie może się powtórzyć. Część wierzy tak nadal …

Trepy z MON to twarde łby – zarówno jeżeli chodzi o możliwości wypicia dużej ilości alkoholu jak i niechęci do myślenia. Otóż te orły z think tanków wymyśliły, że wojny w Europie nie będzie do 2030 roku. Cytuję za Szeremietiewem„Przeciwnikiem przyszłych Sił Zbrojnych RP (w 2030 r. – RSz) będą coraz rzadziej regularne siły zbrojne dysponujące kompleksowymi systemami uzbrojenia i odpowiednim zapleczem logistycznym. Ich miejsce zajmą lokalne (narodowe) i transnarodowe oddziały partyzanckie i paramilitarne, najemnicy oraz oddziały rebelianckie wykorzystujące do walki także dzieci – żołnierzy”. Do tego: „Nie będą oni posiadali uzbrojenia typu ciężkiego”. Tymczasem już po paru latach mamy wojnę z użyciem ciężkiego sprzętu na Ukrainie, a w międzyczasie MON praktycznie rozformował armię, a zbędne centra dowodzenia po prostu porzucił. Oparto się na gwarancjach sojuszniczych, o których od lat piszę, że są niewarte funta kłaków. Moje słowa potwierdził po pijaku Sikorski, a obecnie oficjalnie potwierdzają Niemcy. Powiedzmy to sobie wprost – NATO nie istnieje. Jakim to trzeba być ciężkim kretynem, by posiadając wiedzę o zachowaniu sojuszników w 1939 jeszcze raz dać się na to nabrać, ba, znów nabierać na to Polaków, tak samo jak nabierała nas propaganda sanacyjna…

W Polsce panuje dość powszechna w wiara w szczególną misję naszego narodu. Polska Chrystusem Europy, Świata a może nawet całej Galaktyki. W efekcie wiele razy mieliśmy zrujnowany kraj i wymordowanych obywateli, dalece bardziej, niż dotknęło to choćby Czechów, nie wykazujących inklinacji w kierunki mesjanizmu. Prawda jest taka, że Polska nie posiada zaplecza gospodarczego, surowcowego, naukowego ani demograficznego mogącego stanowić o skutecznej obronie wobec Rosji lub/i Niemiec. Wszelkie kolejne próby podejmowania oporu skończą się tak jak wszystkie poprzednie – rzezią i ucieczką sporej części tych, co przeżyją.

Z pewną ulgą znalazłem w końcu wpis odnoszący się do moich obaw. Kolega bloger zastanawia się nad inwestowaniem w aktywa oparte o Polskę – depozyty bankowe, obligacje, akcje, nieruchomości. Jest jasne, że zachowanie Putina przecenia wszystkie te aktywa co najmniej o kilka procent. Szkoda tylko, że kol. Zbigniew nie dostrzega roli złota jako częściowego zabezpieczenia na wypadek eskalacji konfliktu. Niestety, na fali entuzjazmu ‘to się już więcej nie powtórzy’ inwestorzy zapominają o unikalnej funkcji złota jaką jest przechowywanie kapitału na czas wojny.

Są opinie, że Rosja to bankrut, zarówno ekonomicznie jak i demograficznie. Być może tak jest, ale wojna to rozwiązanie obu tych problemów – nowe tereny są zapleczem ekonomicznym i ludnościowym. Moja opinia jest taka, że Rosja od zawsze uznaje Polskę za część swojej strefy wpływów i nigdy nie zaakceptowała niepodległości Polski. Putin i kolejni rosyjscy przywódcy będą się starać odzyskać utracone tereny w tylko jeden znany im sposób – siłą.

Jako bardzo prawdopodobny scenariusz widzę uporanie się z Ukrainą, następnie przewroty w państw nadbałtyckich w oparciu o tamtejszą mniejszość rosyjską, i być może również wchłonięcie Białoruś w ramach “pomocy gospodarczej”. Gdy referenda państw nadbałtyckich wykażą jednoznacznie, że 99% tamtejszych mieszkańców marzy o paszporcie rosyjskim, przestanie wówczas istnieć fikcja o jedności UE / NATO.

Putin mówi, że jeżeli tylko by chciał, to jego wojsko byłoby w dwa tygodnie w dowolnym mieście wschodniej Europy. Niestety, ma rację. Jest za cwany, żeby prowokować Zachód do czegoś więcej niż “wyrazy najwyższego zaniepokojenia”, ale z całą pewnością jak tylko skończy porządki z Bałtami, to zabierze się definiowanie nowej granicy Rosji, prawdopodobnie na linii Odry i Nysy Łużyckiej.

Share This Post

Mocny spadek czy dalsze dynamiczne wzrosty?

Ciekawa sytuacja na amerykańskim indeksie giełdowym. Formacja szczyt – spadek – szczyt niższy niż poprzedni jest kiepskim proroctwem. Proszę spojrzeć na wykres, na momenty oznaczone jako 1 oraz 2, a potem porównać je do obecnej sytuacji 3.

wpisOczywiście wykres ten można czytać zupełnie inaczej. Formacja z wykresu może być odczytana jako konsolidacja przed kolejnymi wzrostami. Zielona linia byłaby tu mocnym oporem, wyznaczającym kolejne wzrosty. Taki scenariusz oceniam jako dużo mniej prawdopodobny.

O możliwości mocnej korekty ostrzegałem już dość dawno, używając mojej ulubionej analogii do naciąganej sprężyny.

Pisałem również we wpisie dla abonentów jak zachowuje się złoto w takich sytuacjach.

Share This Post

Tusk, bilans zamknięcia

Wyborcza podaje, że w spadku po Tysku mamy o 370 miliardów złotych długu więcej. Tona złota kosztuje 130 milionów złotych, wobec tego po Tusku mamy 2850 ton złota długu. Astronomiczna ilość, biorąc pod uwagę, że oficjalnie mamy nędzne 103 tony, powierzone w wieczystą opiekę banksterom w Londynie. To astronomiczna ilość nawet w relacji do oficjalnych rezerw złota w USA. Przepał Tuska pochłonąłby 35% ich rezerw.

Wiele już pisałem o jego matactwach, kłamstwach i oszukaniu dziesiątek milionów Polaków. O milionach wygnanych za granicę skuteczniej niż przez juntę Jaruzelskiego. O tym, że miało być mniej podatków, mniej przywilejów, mniej biurokracji i więcej wolności, a stało się dokładnie na odwrót. Trudno zrozumieć, że w takiej sytuacji Tusk ma jakiekolwiek poparcie społeczne. Trudno nawet opisywać tego osobnika w słowach kulturalnych, bez rzucania inwektywami.

Najgorszą konsekwencją funkcjonowania reżimu Tuska jest to, że teraz dla odmiany władzę przejmie Kaczyński i jego ferajna, wejdzie w koalicję z PSL i zrobi nam taką ‘jesień średniowiecza’, że ani kraju ani siebie nie poznamy.

Share This Post

Złoto MLM

Wydaje się, że ilość sposobów w jakie cwaniacy używając słowa złoto próbują odcedzić naiwniaków z pieniędzy jest nieograniczona. Zresztą banki wcale nie są lepsze, z wszystkimi tymi ich złotymi kartami i złotymi lokatami.

A na to wszystko z góry patrzy się minister finansów, który stoi na straży ustawowego odcedzania podatników z kasy, śmieje się i mówi – złota się wam zachciewa, frajerzy, lepiej sobie kupcie obligacje, to przecież zysk bez ryzyka. W sumie ma racje. Bardziej patriotyczne jest bycie wydymanym przez swoje własne państwo (jak posiadacze obligacji II RP przez rząd Balcerowicza i jego następców), bo środki idą choć częściowo na zbożny cel, niż przez jakiś cwaniaków, wydających całość zagarniętych środków na własne potrzeby.

Nowością w Polsce jest zaangażowanie słowa złoto w mechanizm sprzedaży Multi Level Marketing. Angażowane jest wyłącznie słowo złoto, a nie samo złoto, bo kruszec nie ma tu żadnego znaczenia. Równie dobrze można by użyć słowa ‘pestki dyni’, tylko niestety jest to pojęcie mniej seksowne dla naiwniaków. W każdym razie chodzi o budowanie struktury, która będzie wciągać kolejnych naiwniaków budujących dalsze struktury et cetera et cetera. Ktoś tam może i dostanie sztabkę złota, ale nie o sprzedaż chodzi tylko o ‘budowanie struktury’, a prawdziwe frukty będą zbierane przez operatorów.

Cechy piramidki Goldex to:

– wpłacenie 540 ojro i znalezienie dwóch kolejnych ofiar, które wpłacą 540 ojro

– bajki o złocie na emeryturę

– siedziba: Dubaj

– aktywni naganiacze

– prymitywne serwisy internetowe

Link 1

Link 2

Link 3

Share This Post

Andrzej “Kompromitująca Niewiedza” Szczęśniak, ropa 1

Inne moje artykuły o zbliżonej tematyce:

Fałszywki Andrzeja Szczęśniaka – polski bilans handlowy

Fałszywka spadku ilości kilometrów przemierzanych przez Polaków

Andrzej Szczęśniak – fałszywy ekspert rynku węgla

Andrzej Szczęśniak – fałszywy ekspert rynku i paliw

Sytuacja na światowym rynku paliw

Po zdemaskowaniu szczęśniakowych kampanii dezinformacyjnych na temat sytuacji gospodarczej w Polsce i na temat sytuacji na międzynarodowym rynku węgla cykl moich artykułów zatoczył pełen krąg i dziś – oraz w następnym wpisie – powrócę (bogatszy o dwa lata obserwacji, zbierania materiałów i doświadczeń pisarskich) do tego od czego zacząłem, czyli do szczęśniakowej kampanii dezinformacyjnej na temat sytuacji na światowym rynku ropy. Impulsem do powrotu do tego tematu, był ten wpis na blogu Szczęśniaka w którym, nasz fałszywy ekspert zapowiedział kilka artykułów polemizujących z twierdzeniami zawartymi w The Changing Face of World Oil Markets Jamesa Hamiltona. „Między wierszami” wyczytać w tym wpisie Szczęśniaka można, że polemizować on będzie kopiując twierdzenia znalezione na stronach z teoriami spiskowymi i przeciwstawiając je temu, co pisze EIA, IEA, IMF, Statoil, Bernstein, Goldman Sachs oraz oczywiście Hamilton, który w zasadzie przedstawia kompilację tego, co w swoich raportach pisały w ostatnim 10-leciu te instytucje.

Zanim jednak przejdę do rzeczy załatwić muszę pewną sprawę – na blogu Szczęśniaka użytkownik Groch skomentował bowiem mój artykuł Andrzej Szczęśniak – fałszywy ekspert rynku i paliw, a Szczęśniak na ten komentarz odpowiedział. Skoro trafili oni na tamten mój artykuł, to pewnie trafią i na ten, w związku z czym skorzystam z okazji by się z nimi rozmówić (czytelnikom niezainteresowanym tą sprawą oraz wrażliwym na niewybredny język zalecam pominięcie pokolorowanego poniższego fragmentu tekstu).

@Groch w nawiązaniu do tego komentarza.
Odpowiedź na pańskie zarzuty i wątpliwości zamieściłem w
komentarzu pod tamtym tekstem, wyjaśniam tam dlaczego taka rodzina wbrew pańskim twierdzeniom nie „wyląduje pod mostem”. Wbrew pańskim podejrzeniom wszystkie komentarze pod moimi artykułami u Doxy są oryginalne (nie jestem autorem żadnego z nich), a co więcej żaden też nie został usunięty (poza jednym który składał się z jednego słowa, bodajże „test”). Też jestem zdziwiony nadmiarem pochwał i brakiem krytyki byłbym wdzięczny za kogoś, kto by się trochę po moich tekstach „przejechał”, bo w komentarzach tak mdło i cukierkowo, że się na wymioty może komuś je czytającemu zebrać. Proszę też Grocha o komentowanie moich tekstów tutaj. Widzę też z pańskiej postawy, że zbyt długie pisywanie na blogu Szczęśniaka doprowadziło do tego, że zaczęło się Panu wydawać, że chamsko-buraczane traktowanie gości z obrzucaniem ich wyzwiskami i kasowaniem wpisów, gdy tylko znajdą jakiś błąd występuje też na innych blogach – ale nie, nie występuje, blogi Szczęśniaka to niechlubny i godny pożałowania wyjątek.

@Andrzej Szczęśniak, w nawiązaniu do tego komentarza.
Słuchaj no buraku. Pomijając fakt, że zamiast na pytanie z historyjki “czy rodzina w tę sobotę zyskała czy straciła (zbiedniała czy się wzbogaciła)?” odpowiedziałeś na pytanie, którego w tekscie nie było tj. “czy można każdy dzień życia spędzać tak jak tamtą sobotę?”, to czy jesteś pewien, że chcesz się „brzydko bawić” w grę pod tytułem „kto kogo lepiej oskrży o bycie potajemnie opłacanym za pisanie tekstów”? A spodobałoby Ci się chamie jeden gdyby powstał artykuł pod tytułem „Andrzej Szczęśniak – płatny pachołek Rosji” lub podobnym, który by
wyskakiwał na pierwszej stronie google’a po wpisaniu “Andrzej Szczęśniak”? Bo mogę taki napisać.
Przypominam, że mam bazę usuniętych ze szczesniak.pl komentarzy – pokażę, że usuwane były komentarze o tym ile wynoszą wskaźniki przestępczości w Rosji, o tym ile wynoszą tam wskaźniki nierówności dochodowych i że równocześnie puszczane były te, w których padają twierdzenia, że nie ma dowodów na to, że zbrodni w Katyniu dokonał ZSRR a nie Niemcy. Dorzuci się jeszcze przykłady prób sabotowania polskiej gospodarki poprzez namawianie do eksportu węgla poniżej kosztów wydobycia i dezinformowania poprzez publikowanie fałszywych informacji o kosztach wydobycia ropy na świecie i voilà – dla większości tych, którzy to przeczytają Szczęśniak będzie „płatnym pachołkiem Rosji” pewnym “jak amen w pacierzu”.
Na razie buraku dostajesz żółtą kartkę, ale jeszcze jedno podobne oskarżenie wobec mnie, Doxy czy jakiegokolwiek blogera i taki artykuł powstanie, więc się pilnuj przy rzucaniu oskarżeń, bo ja naprawdę nie chcę tego artykułu pisać – po części dlatego, że trochę czasu poświęciłem na walkę z teoriami spiskowymi i bardzo nie chcę sam takowej rozpowszechniać, a po części z lenistwa. Ale obietnicy dotrzymam.

[Czytelników jeszcze raz przepraszam za niewybredny język, ale z chamami tak trzeba – tylko taki język rozumieją – tylko takimi środkami można buraka oduczyć chamskich pomówień i nauczyć go odrobiny kultury]

A teraz do rzeczy. Generalnie w tym wpisie na blogu Szczęśniaka chodzi o spór o to, co było przyczyną tego, że w początkach XXI wieku ceny ropy na giełdach zaczęły stopniowo rosnąć i kosztująca w latach ’80 i ’90 typowo około $25 baryłka ropy w ostatnich latach typowo kosztuje $100. Użycie słowa „spór” jest tu mocno naciągane, bo wszelkie zajmujące się rynkiem ropy instytucje (odpowiednie raporty EIA, IEA, IMF, Statoil, Bernstein i Goldman Sachs na ten temat przedstawię w tej i kolejnych częściach cyklu) podają, że przyczyną tego był wzrost kosztu tzw. krańcowej baryłki ropy z okolic $25 do okolic $100 i tylko grupa pajaców od teorii spiskowych podaje alternatywne wyjaśnienie – przyczyną zdaniem tych pajaców jest to, że w wyniku zmowy spekulantów „ropa została porwana przez rynki finansowe”, na co pozwolił „chory system” funkcjonujący na giełdach commodities.

W normalnych warunkach nikt w Polsce w mainstreamowych mediach by o tej drugiej teorii nie usłyszał, gdyby nie to, że udało się w naszym kraju jednemu z takich spiskowych pajaców – Andrzejowi Szczęśniakowi (patrz następujące artykuły na blogu Szczęśniaka 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 – ograniczyłem się do tych z ostatnich 5 lat – pod koniec artykułu czytelnik zrozumie dlaczego) – wykreować siebie na „eksperta rynku paliw”. Ten artykuł jest pierwszym z cyklu, w którym się ponaśmiewamy z tego jakimi absurdalnymi argumentami takie pajace podpierają tę swoją teorię spisku i „porwanej przez rynki finansowe ropy”.

MarginalBarrelForecast[Powyżej: fundamentalna przyczyna cen ropy bliskich $100 według prawdziwych ekspertów]

Na początek jednak wyjaśnienie jak działa mechanizm powodujący, że koszt krańcowej baryłki ropy jest najważniejszym fundamentem decydującym o cenie ropy i powodującym, że światowe ceny ropy za nim podążają – wyjaśnienie z blogu Adama Dudy :

Weźmy uproszczony model. Jest sobie 5 sąsiadów którzy mieszkają na działkach z ropą, 4 ma na swoich działkach ropę konwencjonalną, piąty ma piaski roponośne. U tych czterech koszty wydobycia baryłki wynoszą:
– u piewszego: $8,
– u drugiego: $12,
– u trzeciego: $16,
– u czwartego: $20,
– a u piątego (tego z piaskami roponośnymi): $70.
Co stanie się gdy sytuacja rynkowa pozwala na całym rynku sprzedać tylko 1 baryłkę dziennie? Sąsiad I zacznie wydobywać i ustali cenę na $12, i będzie zarabiał $4 na każdej baryłce (wiedząc, że przy wyższej sąsiad II też zacznie wydobywać i zabierze mu część rynku).
Ale powiedzmy, że po pewnym czasie rynek się powiększa i możliwe już się staje sprzedanie 2 baryłek dziennie, co się wtedy dzieje?
Sąsiadowi I przestaje przeszkadzać, że ktoś przejmie część rynku (bo sam i tak nie jest w stanie dostarczyć tyle ropy ile rynek chce), więc podnosi cenę powyżej $12, to oczywiście powoduje, że i sąsiadowi II zaczyna się opłacać wydobycie i ostatecznie cena rośnie do $16 (nie wyżej, bo I i II wiedzą, że przy wyższej sąsiad III zacznie wydobywać i zabierze im część rynku), ale co tu jest najważniejsze: !!! w tym momencie po $16 sprzedaje zarówno sąsiad I jak i sąsiad II!!!
Jeśli rynek będzie dalej rósł kolejni sąsiedzi będą rozpoczynać wydobycie, gdy rynek urośnie na tyle, że będzie możliwe sprzedanie więcej niż 4 baryłek dziennie wydobycie rozpocznie sąsiad V (ten mający piaski roponośne) i ustawi cenę na powyżej $70, a podobną cenę co on ustawią pozostali 4 sąsiedzi.
Nie ma tu znaczenia, że ten sąsiad z piaskami ma tylko minimalny (20-procentowy) udział w rynku, a 80% to ropa konwencjonalna. Cena i tak będzie powyżej $70 u wszystkich producentów.

… a na dokładkę jeszcze – wyjaśnienie istoty funkcjonowania krańcowej baryłki (marginal barrel) padające z ust samego Szczęśniaka (czas na filmie od 11:50). W XXI wieku te krańcowe baryłki to ropa z kanadyjskich piasków roponośnych i z ultragłębokich odwiertów morskich.

Poniżej natomiast grafika z historią tego co w kwestii tego fundamentu mówili i pisali prawdziwi eksperci na tle tego co w tym samym czasie mówił (a właściwe powtarzał po stronach internetowych z teoriami spiskowymi) Andrzej „Kompromitująca Niewiedza” Szczęśniak – fałszywy ekspert:

NaftowaDezinf[kliknij na powyższym diagramie aby uaktywnić zawarte w nim linki i powiększyć]

Summa summarum, jak widać z grafiki mamy prawdziwych ekspertów twierdzących, że krańcowa baryłka ropy kosztuje obecnie gdzieś w okolicach $100 i dlatego też tyle kosztuje ropa i spiskoświrów twierdzących że krańcowa baryłka kosztuje kilka razy mniej, a za obecną cenę $100 odpowiada jakiś rodzaj „zmowy spekulantów”. Na dowód istnienia tej zmowy świry przedstawiają kilka „dowodów”. Dziś zajmę się tylko jednym – tym najczęściej przez świrów (w tym i Szczęśniaka) przytaczanym – (inne wezmę na warsztat w kolejnych częściach), czyli rzekomo niestabilnymi cenami ropy na giełdach w ostatnich latach.

Spójrzmy na przedziały w jakich trzymały się wahania cenowe kilkudziesięciu najważniejszych commodites w ostatnich 5 latach.

MinMax5y[Źródło: http://old.barchart.com/commodityfutures/All?type=hilo&cat=260d&mode=W]

Co się okazuje? Że tylko 7 z nich miało w ostatnich 5 latach stosunek najwyżej do najniższej ceny mniejszy niż 2:1, oto tch „7 wspaniałych” – warto zauważyć, że nawet złoto miało mniej stabilne ceny od poniższych

Commodities o najstabilniejszych cenach w okresie ostatnich 5 lat
(według stosunku ceny najwyższej do najniższej w okresie 1.8.2009-1.8.2014)
Po-
zy-
cja
Nazwa commodity Jednostka do której odnosi się cena Cena w ciągu ostatnich 5 lat stosu-
nek naj-
wyższej
do naj-
niższej
ceny
Wykres
miesię-
czny z
ostat-
nich
5 lat
oryginalnie me-
trycznie
naj-
wyższa
naj-
niższa
1 Platyna uncja 0,0311 kg $1918,5 $1205,3 1,592 link
2 Ropa WTI baryłka 158,99 l $114,83 $65,05 1,765 link
3 Miedź 1 lb 0,4536 kg $4,6495 $2,6245 1,772 link
4 Olej sojowy 100 lbs 45,36 kg $60,40 $32,93 1,834 link
5 Rzepak tona 1000 kg C$691,1 C$360,0 1,920 link
6 Ryż 100 lbs 45,36 kg $18,255 $9,300 1,963 link
7 Ropa Brent baryłka 158,99 l $128,25 $64,57 1,986 link

jak widać ropa WTI spośród tych kilkudziesięciu była najstabilniejszym commodity po platynie, a ropa Brent jest na miejscu miejsce 7.

Spójrzmy na przedziały w jakich trzymały się wahania cenowe kilkudziesięciu najważniejszych commodites w ostatnich 3 latach.

MinMax3y[Źródło: http://old.barchart.com/commodityfutures/All?type=hilo&cat=100d&mode=W]

Co się tym razem okazuje? A no, że tylko 7 z nich miało w ostatnich 3 latach stosunek najwyżej do najniższej ceny mniejszy niż 3:2 (czyli 1,5:1), oto znów „7 wspaniałych” (znów miały one ceny bardziej stabilne niż złoto)

Commodities o najstabilniejszych cenach w okresie ostatnich 3 lat
(według stosunku ceny najwyższej do najniższej w okresie 1.8.2011-1.8.2014)
Po-
zy-
cja
Nazwa commodity Jednostka do której odnosi się cena Cena w ciągu ostatnich 3 lat stosu-
nek naj-
wyższej
do naj-
niższej
ceny
Wykres
miesię-
czny z
ostat-
nich
3 lat
oryginalnie me-
trycznie
naj-
wyższa
naj-
niższa
1 Olej o./nap. US galon 3,7854 l $3,3176 $2,5100 1,322 link
2 Benzyna US galon 3,7854 l $3,4455 $2,4440 1,410 link
3 Ryż 100 lbs 45,36 kg $18,255 $12,785 1,428 link
4 Żywiec ciel. 100 lbs 45,36 kg $160,250 $112,225 1,428 link
5 Ropa Brent baryłka 158,99 l $128,25 $88,54 1,448 link
6 Platyna uncja 0,0311 kg $1918,5 $1295,4 1,481 link
7 Ropa WTI baryłka 158,99 l $112,24 $74,95 1,498 link

tu już widać totalną dominację ropy i produktów z niej wytwarzanych – bo do listy dóbr o najstabilniejszych cenach dołączyły także benzyna i paliwo do dieseli.

Ktoś może w tym momencie wpisu powiedzieć: „to nie dowodzi wysokiej stabilności cen ropy, w ostatnich latach, a co najwyżej tego, że ceny wszystkich innych commodities też zostały rozregulowane przez spekulantów! Niech taki ktoś zgadnie zatem w którym 3-letnim okresie od kiedy w marcu 1983 zaczęto notować na giełdach kontrakty terminowe na ropę jej ceny były najstabilniejsze? Dla kogoś kto naczytał się szczęśniakowych bredni skopiowanych ze stron spiskowych będzie to nie do uwierzenia, ale tym okresem są właśnie ostatnie 3 lata: w tych 3 latach (jak w powyższej tabelce widać) ropa Brent miała stosunek najwyższej do najniższej ceny poniżej 1,45 a WTI poniżej 1,5 – w żadnym wcześniejszym 3-letnim okresie w ciągu całej 31-letniej już historii notowań kontraktów terminowych na ropę ropa Brent nie miała tego wskaźnika tak niskiego. Tak niskiego tego wskaźnika nie miała też nigdy w tej historii ropa WTI, do tego WTI nie miała tak niskiego stosunku najwyższej do najniższej ceny również w żadnym wcześniejszym okresie 5-letnim.

Na wypadek gdyby ktoś nie wierzył poniżej
pełna historia notowań giełdowych kontraktów terminowych na ropę WTI (od pierwszego notowania w historii w marcu 1983)
i pełna historia giełdowych notowań kontraktów terminowych na ropę Brent

Zachęcam do próby znalezienia na powyższych wykresach 3- lub 5-letniego okresu równie stabilnych cen ropy – szukać bardzo łatwo, bo wystarczy kliknąć na przycisk 3Y (albo 5Y), co ustawi 3-letni (lub 5-letni) przedział czasu, a potem „chwycić” suwak powyżej i przesuwać go wprzód i wstecz po tym 31-letnim okresie, w którym na giełdach notowane są kontrakty terminowe na ropę w poszukiwaniu okresów o niskich stosunkach najwyższej do najniższej ceny ropy (niższych niż 1,5 w okresach 3-letnich i niższych niż 1,8 w 5-letnich).

Tak, nie jest to pomyłka – ostatnie lata charakteryzują się rekordowo stabilnymi cenami ropy w całym 31-letnim okresie handlu giełdowego kontraktami terminowymi na nią, co jest niezwykłe, bo przy tym wszystkim co się na świecie od 5 lat działo (Arabska Wiosna, a w jej ramach wojny domowe u eksporterów ropy: Libii i Syrii, obniżenie ratingu kredytowego USA przez agencje ratingowe, częściowe bankructwa w Grecji i na Cyprze, utworzenie Kalifatu przez ISIL, rozkręcająca się wojna Rosji z Ukrainą) ceny ropy powinny „jeździć” w górę i w dół jak oszalałe, a nie bić rekordy stabilności, a jednak działo i ciągle dzieje się to drugie.

Pokazuje to także do jakiego stopnia Andrzej „Kompromitująca Niewiedza” Szczęśniak robił za klauna (razem z podobnymi sobie świrami od teorii spiskowych) prezentując w latach gdy na giełdach ropa biła rekordy staliblności cen opowieści o spekulantach, przez których działalność ceny ropy straciły jakąkolwiek stabilność (jeszcze raz przytoczę 10 artykułów  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  na ten temat opublikowanych na blogu Szczęśniaka w ostatnich 5 latach).

CDN…

Share This Post

Привислинский край

Zdobycie Polski przez wojska rosyjskie zielonych ludków to nie samo zło. Mało kto zdaje sobie sprawę, że są pozytywne strony takie jak:

– rosyjskie rakiety przestaną być zagrożeniem dla Polski – przecież Rosjanie nie zaatakują swojego terytorium

– rolnicy będą mieli złote żniwa – otworzy się przed nimi rynek rosyjski, z wyższymi cenami niż unijne i bez limitów produkcji

– spadnie cena paliw każdego rodzaju (gaz, węgiel, ropa), spadnie również cena wódki i papierosów

– powstaną elektrownie atomowe na rosyjskiej licencji

– polskie zakłady zbrojeniowe otrzymają więcej zamówień niż otrzymują do tej pory od biednego rządu RP

– Polska stanie się znowu krajem granicznym Unii, przez co rozkwitnie handel przygraniczny

– spadną podatki, taki VAT z 23% na 18%

– Rosja wpompuje ogromne środki w nowe obłastie, tak jak to zrobiła w Czeczenii

– ucieszą się osoby homofobiczne – homoseksualizm w Rosji jest zwalczany przez państwo

– mamy jeszcze kadry skłonne i wytrenowane do współpracy z Moskwą – tymczasowo w partiach tak zwanych ‘lewicowych’

– rozkwitnie turystyka, bez wiz będzie można pojechać nad morze Czarne – być może część osób wyjedzie także nad morze Białe

Share This Post

Poufność korespondencji, czyli kuchenna kryptografia

Żyjemy w czasach, w których wysłanie mejla jest jak krzyczenie przez okno – mnóstwo osób może to podsłuchać. Warto pamiętać, że Enigma została wdrożona do produkcji pierwotnie w celach komercyjnych a nie wojskowych. Przedsiębiorcy nie chcieli, aby ich korespondencja telegraficzna była podsłuchana. Dopiero wiele lat później rozwiązanie trafiło do niemieckiej armii.

W zabezpieczaniu korespondencji nie chodzi o to, że rozmówcy planują zamach terrorystyczny czy ustalają ceny nerek. Podobnie jak z bitcoinem – używanie go w celach zakupu narkotyków jest sporadyczne. Takie tłumaczenia są szeroko stosowane przez służby chcące kontrolować każdy aspekt życia i chcące opodatkować każdy przejaw działalności gospodarczej.

Naiwnością jest twierdzenie, że wiedza uzyskana poprzez inwigilację obywateli jest wykorzystywana w celach służbowych. Snowden szeroko opisywał przesyłanie sobie co fajniejszych gołych fotek wyłapanych z mejli czy też inwigilowanie osób znanych prywatnie przez agentów.

Co gorsza, wiedza pozyskana w drodze inwigilacji elektronicznej ma znaczenie ekonomiczne. Agenci mają swoje pomysły na biznesy, mogą się szkolić na materiałach konkurencji. A że wszystko na planecie ma swoją cenę to wcale nie niemożliwe jest pozyskiwanie przez konkurencję materiałów wykradzionych przez pracowników rządowych. Nie bez znaczenia jest również wywiad gospodarczy, czyli przejęcie ważnych informacji przez agentów wrogich państw.

W korespondencji z moimi klientami zawsze proponuję używanie PGP. Wdrożenie było bardzo proste i w moim przypadku polegało na zainstalowaniu dodatku do klienta poczty Thunderbird.

Dla osób nie chcących dokonać nawet i takiego wysiłku opracowano serwis Privnote. Szyfrowanie polega na napisaniu wiadomości i kliknięciu “Create note”. Wiadomość jest szyfrowana i tworzony jest link. Odbiorcy przesyła się ten link – kliknięcie w niego deszyfruje i wyświetla wiadomość, ale tylko raz. Potem wiadomości nie da się już odszyfrować i wyświetlić. Warto pobawić się tym rozwiązaniem.

 

Share This Post