Święto Wojska Polskiego

W internetowym wydaniu Wyborczej oraz w innych mediach niezwykle często pokazuje się fotki z Korei Północnej. Ukazywana czystość na ulicach i porządek opatrzone są sarkastycznymi komentarzami, jakim to zbrodniczym reżimem jest tamtejszy ustrój. Poniekąd słusznie, bez wątpienia Kim jest odpowiedzialny za zbrodnie na ogromną skalę. Chodzi jednak o to, że Korea jest pewnego rodzaju straszakiem na Polaków. To manipulacja typu Nie podoba się w Polsce? W Korei mielibyście gorzej!

Dziwne, że polskie media media w Polsce nie mówią Nie podoba się? I słusznie, bo w kilkudziesięciu krajach świata mielibyście lepiej! To takie typowe goebbelsowskie sytuacje, gdy dźwięk w telewizorze nie zgadza się z obrazem. Miliony wyjechały z Polski nie dlatego, że w Korei jest źle, tylko dlatego, że na tle Zachodu warunki życia w Polsce są nieakceptowalne. Ten fenomen jest zupełnie poza dyskusją publiczną – nikt nie zastanawia się, dlaczego emigranci omijają Polskę szerokim łukiem i dlaczego bojkotują ją sami Polacy. Ważne, że są tematy zastępcze i tańce na lodzie.

Polska polityka zagraniczna i obrona narodowa to takie bagno, że trudno nawet o tym pisać. Nie wiadomo, od czego zacząć i nie wiadomo jak pisać, aby nie wyszła kilkutomowa cegła zamiast krótkiego felietonu. W dużym skrócie, polska polityka zagraniczna to murzyńskość w stosunku do państw, które nie mogą nam pomóc i poszczekiwanie wobec państw, które mogą nam zaszkodzić. To kontynuacja polityki II RP, która zakończyła się kilkoma milionami martwych Polaków i 50 latami sowieckiej okupacji.

Dzisiejsze święto przypomina przedwojenną Polskę. Różnice są, choć jest ich niewiele – dziś koni jest mniej, kuchnie wojskowe nie wydają grochówki za darmo, no i umundurowanie trepów pochodzi z magazynów PRL. Natomiast identyczne jest zadęcie Nie oddamy ani guzika, gdy tymczasem, identycznie jak za II RP, sprawność bojowa polskiego wojska umożliwia opór przeciwko Niemcom czy Rosjanom przez paręnaście dni. Mamy szansę z Czechami lub Litwinami, ale niestety jakoś tak się składa, że prawie wszystkie wojny jakie toczyliśmy miały za przeciwnika właśnie Niemców lub Rosjan i plany defensywne muszą być opracowywane wyłącznie przeciwko tym dwóm armiom.

Jest kilka możliwych dróg zorganizowania obrony terytorium RP. Można dojść do wniosku, że z brakiem nowoczesnego przemysłu obronnego i wątłą gospodarką (brak możliwości ściągnięcia odpowiednio wysokich podatków na zakup broni) posiadanie wojska w ogóle nie ma sensu i jak Kostaryka można je w ogóle rozformować. Po co płacić cokolwiek na wojsko, skoro i tak nie obroni przed sąsiadami. Można też zacisnąć pasa i wywalać ogromną część budżetu na obronność, podobnie jak Izrael.  Albo można iść trzecią drogą i zorganizować obronę terytorialną jak Szwajcaria. We współczesnej wojnie asymetrycznej, o ile agresor nie uzna, że usmaży obrońców atomem, wojna ofensywna jest niezwykle trudna w prowadzeniu, a przede wszystkim droga. W przypadku Iraku koszty ze strony USA przekroczyły $30 000 USD na Irakijczyka, w przypadku malutkiego Kosowa były to kwoty per capita kilkanaście razy większe.

I tu powracamy do porównania Polski do innych krajów. To, jak prowadzona jest polityka zagraniczna i obronna jest jednym z tysięcy aspektów gorszego pakietu idącego w zamian za wątpliwy przywilej mieszkania w Polsce. Nie tylko woda jest bardziej zatruta niż w Szwajcarii, nie tylko opieka medyczna czy edukacja są gorzej zorganizowane, ale setki tysięcy innych rzeczy, również MSZ i MON. Zamiast dać ludziom broń domów i dobrze ich przedtem przeszkolić, a amunicję rozdawać w godzinie W, to buduje się mikroarmię, służącą na posyłki Amerykanom (owa murzyńskość), słono kosztującą podatnika polskiego (drogie i bezużyteczne fregaty), o której wiadomo, że rozpierzchnie się na dobiegający z oddali hałas zbliżających się czołgów rosyjskich lub niemieckich.

Wcale nie wykluczone jest, że obserwowany stan rzeczy nie jest przypadkowy. Można przypomnieć sobie posłów na ostatnie sejmy przedrozbiorowe i pobierane łapówki od zaborców za torpedowanie naprawy RP, a w szczególności wysiłku obronnego. Kto wie, może polska armia ma być kadłubowa, jak armia Królestwa Kongresowego? Może nie przez przypadek broń w Polsce przestawia się jako maszynę zagłady, strzelającą raz do roku samoczynnie i z fatalnymi konsekwencjami? Może Rosjanie i Niemcy nie życzą sobie takich obrazków w Polsce?

Tak się składa, że święto Wojska Polskiego zbiega się ze świętem Matki Boskiej Zielnej. Więcej o tym święcie można dowiedzieć się z poniższego filmu:

Share This Post

20 thoughts on “Święto Wojska Polskiego

  1. Rozdawanie broni w Polsce, to bardzo ryzykowny pomysł. Sam pewnie byś poległ jako jeden z pierwszych, np. gdy sąsiedzi zobaczą Twoją nową S-klasę. 🙂
    Brak amunicji nie będzie żadną przeszkodą, tak jak dla Szwajcarów nie jest. Będzie kradziona w czasie ćwiczeń, tego się nie da upilnować.
    Wydaje mi się, że lepszym pomysłem jest liberalizacja uzyskiwania pozwoleń na broń palną bojową, na początek całkowite odsunięcie policji od podejmowania decyzji. Masz wszystkie papiery w porządku, spełniasz określone w ustawie wymogi, urząd gminy/miasta wydaje pozwolenie. Tak być powinno. Niestety teraz jest tak, że o tym decyduje tłusty pan komendant, który daje pozytywne decyzje jedynie byłym funkcjonariuszom służb, wymiaru sprawiedliwości lub znajomkom królika.
    Ciekawe jest, że pozwolenie na broń dostają funkcjonariusze służb, nawet gdy są leczącymi się alkoholikami lub chorzy psychicznie, co było powodem ich zwolnienia z pracy. Natomiast jeszcze nie spotkałem się aby ktoś spoza tego kręgu dostał pozwolenie na broń bojową, znam nawet właściciela kantoru, któremu odmówiono nie podając przyczyny.

  2. Bron powinna byc dostepna dla kazdego i bez pozwolenia. Aby bylo mozna z nia normalnie po ulicy chodzic.

    Ale oczywiscie wmawia sie nam, ze ochroni nas skorumpowana policja (ktora ma kompletnie inne zadania i nie dziala prewencyjnie).

    Zreszta kto patrzy na chore przepisy i tak wiekszosc znajomych trzyma w skrytkach spluwy i bardzo dobrze. Barany 3 razy powinny zastanowic sie zanim cos wykombinuja.

  3. pomińmy milczeniem gówniażerskie zabawy “naszych ” elit których jedynym celeme jest wciagniecie nas do wojny z rosją na czym to zbrodnicze tałatajstwo chce zarobić wielką kasę. ilość rodzinnych tragedi i trupów dla nich nie ma znaczenia. tak samo jak na b. Ukrainie celem Poroszenko (po ojcu Valzman) jest jak najdłuższe prowadzenie wojny bo do zarobienia jest 160mld dol. żołnierze nie mają jedzenia, paliwa, amunicji. dowodzeni są przez niekompetentnych głupców od lat zaprawionych jedynie w kradzieżach wyposażenia i uzbrojenia i towarzyskich gierkach sztabowych. liczy się skutek. wojna i głód ma zredukować populacje na ukrainie z 40mln do 6mln.my jestesmy w kolejce.
    stawką globalną są bogactwa naturlane rosji.
    prosiłbym autora bloga o komentarz do faktu, że niejaki George Soros przygotowuje wykorzystać załamania światowych rynków finansowych.
    http://ktovkurse.com/wp-content/uploads/2014/08/Soros-SPY-Puts.jpg
    pozdrawiam

  4. Polska byla silna przewaznie wtedy kiedy jedno z dwoch lub obydwa panstwa wrogie (DE/RUS) byly slabe. A slabla kiedy sasiedzi rosli w sile…pytanie brzmi, co zrobic aby sasiedzi padli na pysk…?

  5. wojna wymaga silnej gospodarki. Paliwem jest wiec kasa. Osłab gospodarkę, osłabisz kraj. W przypadku Rosji to paliwa są źródłem kasy.Tania energia , jakaś nowa technologia i zupełna zmiana sytuacji.

  6. Cenny komentarz Doxy . Niestety , w obecnej sytuacji gdzie decydenci w Państwie są świadomą obcą agenturą lub pożytecznymi idiotami nie ma możliwości podjęcia racjonalnych działań obronnych społeczeństwa polskiego . Obecnie, czego doświadczyłem na własnej skórze , Policja zajmuje się zabieraniem legalnie posiadanej broni zmniejszając tym samym zdolności obronne obywateli w skali mikro . Wprowadzili wymóg , aby otrzymać broń lub nadal ją posiadać trzeba należeć do Polskiego Związku Strzelectwa Sportowego . Jak niesie wieść gminna ta decyzja ma drugie dno a mianowicie Policja z braku strzelnic w Warszawie korzysta ze strzelnic będących w gestii PZSS na zasadzie ” Wy nam udostępnicie bezpłatnie strzelnice ,a my zinterpretujemy przepisy tak , aby wszystkie osoby posiadające broń sportową były obowiązkowo członkami tego Związku “. Takie działanie jest niezgodne z ustawą o Broni i Amunicji , ale kto by się tym przejmował w państwie “prawa” . Sądy na chwilę obecną potwierdzają decyzje pozbawiające ludzi broni nawet jeżeli posiadają ją od ponad 20 lat , łamiąc zasadę : “Praw nabytych ” . Na myśl przychodzi powiedzenie jednego z posłów przed rozbiorami Polski ” Po co nam armia ?. Jak będziemy bezbronni to nikt nas nie zaatakuje ” .

  7. Kolejny dobry art. Chyba wykupie w koncu ten abonament, nie dla platnych wpisow, ale zeby nagrodzic Twoja prace. Swoja droga – mialem juz dawno zapytac: Ty na stale mieszkasz w USA czy w PL?

  8. Aaa, tam – przeszkolenie wojskowe. Jak miałem naście lat, to każdy wiał przed wojem, aż się kurzyło. Pobór do zasadniczej służby kojarzył się – słusznie – nie z jakimśtam przeszkoleniem, tylko z upodleniem przez trepów. Rozumiem, że chcielibyście, aby od woja było się trudniej wykręcić, z uzasadnieniem, żeby każdy nauczył się strzelać, biegać z karabinem itd. Potem będzie mówione – chcieliśmy dobrze, ale wyszło jak zwykle – banda durnych trepów polujących na niedoszłych studentów.

  9. wlasnie o to chodzi. za co sie panstwo polskie nie wezmie to zawsze wychodzi farsa. takie prawo jazdy to idealny przyklad. powinno byc gwarancja bezpieczenstwa na drodze a stalo sie narzedziem szykan w rekach skurwli w wordow. z wojskiem bylo identycznie – zamiast szkolic rekrutow po prostu ich szykanowano.

  10. A ja właśnie skończyłem oglądać na tvp historia program o wojnie w Jugosławii. Całkowicie stronniczy i nieobiektywny. Ukazuje Serbów (sojusznika Rosji tak na marginesie) jako nacjonalistycznych prowokatorów chcących wyrugować bośniackich muzułmanów i (a jakże) katolickich Chorwatów. Oczywiście program nie pokazał ile oliwy do ognia dolali Chorwaci, jakich okropieństw z kolei dopuścili się oni i co dokładnie działo się później w Hadze. Wiedząc jak działają media wnioskuję że propaganda anturosyjska i prowojenna zaczęła się na dobre. Media wywołują emocje, pokazując drugą stronę jako potworów. Potem publika wystraszona opowie się za wojną i gotowe.Pieniądze zaczną płynąć szerokim strumieniem.

  11. jest w tym wszystkim jakaś nauka – następnym razem poddać się od razu, negocjując jakieś sensowne warunki przy tej okazji. Lepiej być żywym niż dostać pośmiertny order.

  12. @arturxxxx — teraz też już pan komendant policji nie ma prawa odmówić Ci, jeśli chcesz pozwolenie do celu sportowego, myśliwskiego, albo kolekcjonerskiego. Spełniasz przesłanki wymienione w ustawie (sportowa — patent strzelecki, licencja zawodnicza, członkostwo w klubie, zdrowie psychiczne, wiek), dostajesz pozwolenie.

    Do obrony osobistej jest zupełnie inaczej — tu jest pełna uznaniowość.

    Stan rzeczy jest niezły dla fanów broni, bo dość łatwo można pozwolenie na broń dostać. Co nie oznacza, że dla narodu i kraju jest to dobre. Znacznie lepiej byłoby, gdyby kryteria były tylko 4: wiek, zdrowie psychiczne, niekaralność, umiejętność posługiwania się bronią (co potwierdzałby np. patent strzelecki, albo egzamin policyjny).

    @qqq — to ustawa o sporcie określa, że jest jeden związek dla każdej dyscypliny (PZSS dla strzelectwa, plus związek biathlonowy). Policja chyba nie miała tu nic do gadania. W gestii PZSS nie ma chyba w Warszawie żadnych strzelnicy, chyba, że masz przez to na myśli strzelnice samodzielnych klubów zrzeszonych w PZSS?

  13. Doxa pisze o tym, o czym nie piszą polskojęzyczni dziennikarze opłacani przez cudzoziemskich właścicieli polskich mediów. Polska Armia to kilka oddziaów specjalnych odpowiadających współczesnym polu walki. Polska Armia tak naprawdę może robić tylko różne przebieranki ułanów i innych żołnierzy jakich mieliśmy w naszej historii. Współczuję tym posłom i innym rządzącym, bo naprawdę trudno wytłumaczyć narodowi, że został sprzedany i to zrobione jest dla jego dobra. Ci co przelewali krew za kraj jak profesor Kieżun nie może nadziwić, jak nasz kraj mógł wyhodować sobie taką hydrę na własnym ciele… Gratulacje! Świetny tekst!

  14. @piotr a co mnie obchodza jakies durne trepy ? Myslisz, ze jak by podjechala zandarmeria to bym nagle polecial z usmiechem na szkolenie lub co gorzej wojne ? Tak da rade wyciagac tylko niewolnikow co nie chce im sie myslec.

    Ja chce miec bron w domu do ochrony bo nikt mi w tym kraju ochrony mi nie zapewni a jak tak mowi , to najzupelniej klamie – wlacznie z skorumpowana policja.

    Wystarczy, ze polowa ludzi w tym kraju miala by bron to policja nie byla by potrzebna (i dobrze bo skonczylo by sie wystawianie mandatow za zle parkowania, czym sie zajmuja).

    Wmawia sie ludzia, ze sa debilami i to dla nich za duza odpowiedzialnosc ale ludzie sa czesto rozsadniejsi niz przekupni politycy wiec to nie trzyma sie kupy. Latwiej rzadzic nieuzbrojona masa niz uzbrojona.

    Tworzy sie jakies chore ograniczenia, przepisy, prawo co ma zastepowac ludziom rozum. Nie tedy droga.

  15. W razie wojny cała broń prywatna zostanie skonfiskowana, tak jak było w 1939. Potem polskie władze utopiły ją w Warcie : ) Natomiast powstańcy walczyli w Warszawie butelkami, a kto nie miał broni, miał zostać uzbrojony w kije i kilofy (rozkaz Montera).

    Teraz będzie tak samo.

  16. Wg mnie powyższy wpis jest słaby.

    Zawiera ciąg niepopartych argumentem stwierdzeń w atmosferze czarnowidztwa i dramaturgii.
    Oczywiście rozumiem, że niektórym to pasuje do wizji świata więc automatycznie oceniają to jako “obiektywną ocenę sytuacji” no ale wolna wola jeżeli komuś pasuje takie umęczanie się i rezygnacja z postawy sceptycznej.

    Bla bla bla, polacy robacy, bla bla bla, najgożej, bla bla bla, politycy kradną, bla bla bla, nigdy nie będzie normalnie.

    Panie Doxa, pewnie można by jakiś skrypt zrobić który takie notki pisze, prosimy ambitniej
    ! 🙂

    Pozdroviny

  17. Tak to juz jest, ze nie ma wpisu, ktory by sie spodobal 100% czytelnikow. Napiszesz samo ‘Dzien Dobry’ i juz pojawia sie glosy, ze to klamstwa, bo wcale nie dobry, bo pada deszcz.

  18. Moim zdaniem czarnowidz i prepers ma tą przewagę nad optymistami,że jak jebnie to wtedy oni czarno widzą swoje położenie,a prepers ma nagrodę za to że się martwił wcześniej przed tamtymi.. A co jak nie jebnie? Patrząc na to wszystko trudno wierzyć że nie jebnie,wręcz trzeba być naiwnym,albo odciętym od informacji,albo samemu nie dopuszczać takich info.. Polecam zainteresować się historią,zwłaszcza tą burzliwą naszego podwórka i trochę pomyśleć..

  19. @tomas.3h: jak nie jebnie, to rozsądny preppers też na tym nie straci. Rozsądny, czyli ten, który wydaje pieniądze z sensem. Bo ten, który kupi paletę racji żywnościowych i będzie ją trzymać w piwnicy, poza sytuacją awaryjną raczej jej nie wykorzysta. Ale jak zrobi zapas żywności z produktów, które jada na co dzień, to je po prostu w pewnym momencie zje.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *