Monthly Archives: May 2014

Zarządzanie biznesem w realiach post-peakoil czyli neofeudalizm

Czasy, w których przyszło żyć danej grupie ludzi są nazywane dopiero przez potomnych. Z całą pewnością nikt żyjący około roku 500 nie stwierdził ‘żyję we wczesnym średniowieczu’.

Nasza teraźniejszość może zostać w przyszłości nazwana od ropy naftowej, która umożliwiła masową produkcję żywności, a co za tym idzie niesamowity wzrost populacji zamieszkującej naszą planetę. Obecnie wchodzimy już w okres po peak oil (czyli po osiągnięciu szczytowego wydobycia nafty) i produkcja żywności oraz paliw płynnych zacznie nieodwracalnie spadać. Ten okres też zostanie jakoś nazwany, może ‘wielkim wymieraniem’, ‘post-peakiem’ lub też ‘pęknięciem bańki demograficznej’.

Z punktu widzenia ekonomicznego do dzisiejszych czasów najbardziej pasuje termin ‘neofeudalizm’. Feudalizm charakteryzował się miedzy innymi kastowością oraz podziałem społeczeństwa na ogromną większość nędzarzy i nieliczną warstwę arystokratów, przechwytujących wszystko to co wytworzyli nędzarze,  co pozostało po zaspokojeniu ich podstawowych potrzeb fizjologicznych.

Okres taniej ropy spowodował i lęk przez rozlaniem się komunizmu poza ZSRR spowodował zasypywanie różnic klasowych na całym świecie. Dziś mamy proces odwrotny, zwany czasem brazylizacją. Biedni są coraz biedniejsi, a bogaci są coraz bogatsi. Stąd właśnie ruch polityczny ‘We are the 99%’.

Dodatkowo powraca zjawisko kastowości. Widzimy to w Polsce i innych krajach świata – dzieci z rodzin lekarskich zostają lekarzami, dzieci z rodzin prawniczych – prawnikami. Mamy Indie pełną gębą.

W najbliższej przyszłości można spodziewać się nasilenia tych procesów. Wkrótce 1% będzie posiadał więcej niż pozostałe 99%, a klasa średnia całkowicie zaniknie.

Paliwem dolewanym do tego rewolucyjnego zarzewia będzie wzrost cen żywności. Ceny ropy i żywności są ściśle powiązane. Warto zapoznać się z kilkoma opracowaniami w tym przedmiocie: link 1, link 2, link 3, link 4, link 5. Bardzo prawdopodobnym jest scenariusz w którym malejące wydobycie ropy spowoduje trwały wzrost cen ropy 5-10 x, co spowoduje podobny wzrost cen żywności. Nawet gdyby nie spowodowało to dramatycznego załamanie gospodarczego, zaniku transportu drogowego i bezrobocia na nieopisaną skalę, to dla większości ludzi na tej planecie taki wzrost cen żywości oznacza, że zarobią mniej, niż potrzebują na samo pokrycie kosztów wyżywienia.

O ile nie uda się wdrożyć szybkiego zastąpienia ropy innymi węglowodorami to dużą część ludzi na planecie czeka śmierć z głodu lub w konflikcie zbrojnym spowodowanym głodem. Wzrost cen żywności oznacza rewolucję i upadek wielu państw. Wzrost cen paliw jest nieunikniony, wynika wprost z danych dotyczących poszczególnych złóż ropy. Ceny żywności są sztywne w stosunku do cen ropy, zatem żywność z całą pewnością mocno zdrożeje. Wynika z tego, że czeka nas okres niezwykle gwałtownych niepokojów społecznych.

Da się napisać kilka rad, w jaki sposób można się ubezpieczyć od takiego czarnego scenariusza. Szczególnie dotyczyć to powinno przedsiębiorców, ponieważ nadchodzące czasy tak zmienią paradygmat prowadzenia biznesu, jak zmienił go upadek PRLu. Nieprzygotowani pójdą od razu pod wodę.

Ciąg dalszy dla zarejestrowanych czytelników.

Dodaj do koszyka
Share This Post

Wojciech Jaruzelski

Rodacy ! Jaruzelski nie żyje ! Wreszcie !

Człowiek, który zdradził własnego ojca, wywiezionego na Sybir, i przyłączył się do bandy jego oprawców.

Całe życie wiernie służył sowieckiemu okupantowi. Torpedował każdą próbę odzyskania przez naród niepodległości. Walczył zbrojnie z AK, tuż po wojnie, potem był odpowiedzialny za wydarzenia na Wybrzeżu, na koniec zafundował nam niekonstytucyjną i zbrodniczą juntę wojskiewej.

Odpowiada za śmierć tysięcy Polaków i niedolę milionów. Spowodował katastrofę ekonomiczną lat 80tych – puste półki, sankcje ekonomiczne i  hiperinflację, która zniszczyła oszczędności całego narodu. Masowa emigracja wygnała z kraju najbardziej wartościowe jednostki – ten rekord uchodztwa został pobity dopiero wspólnym wysiłkiem PiS/PO po 2004 roku.

Działania przeciwko Kościołowi spowodowały niesamowite umocnienie roli kleru w Polsce. W konsekwencji mamy dziś nieracjonalne umocnienie roli Kościoła, który wpływa dziś na każdego polskiego polityka i na porządek prawny. Dziś Kler zgromadził ogromny majątek, nie podlega polskiemu sądownictwu i w praktyce rządzi krajem.

Jego rządy ukradły 10 lat mojego życia.

Wywinął się sprawiedliwości ludzkiej. Powinien wisieć jak Mussolini, dogadał się jednak z solidaruchami, zatrzymał majątek, stopień generalski, sowitą emeryturę i nie odpowiedział za żadną ze swoich zbrodni. W solidaruchowych mediach jest przedstawiany nie jako zbrodniarz, ale jako mąż stanu, który oddał im władzę. W takich chwilach pozostaje mieć nadzieję, że Bóg istnieje i ten pomiot szatana smaży się już w piekle.

Share This Post

Prawo dla ofiar, nie dla bandytów.

Sprawa sprzed kilku dni. O. to miejscowość pod Wrocławiem. Godzina 4 rano, mieszkaniec budynku słyszy, że ktoś dostał się na klatkę schodową, wybił szybę z klatki schodowej do sklepu i dokonuje kradzieży. Dzwoni na policję (200 metrów dalej) i słyszy, żeby zadzwonił z tą sprawą do administratora. Efekt: strata na 8000 zł, zniszczony dorobek wielu miesięcy pracy drobnego prywaciarza. A policjant jest o jeden dzień bliżej do spokojnej emeryturki.

Mam już dość polskiej policji robiącej sprawy studentom, za posiadanie 0,1 grama trawy zawiniętej w papierek ważący 0,3 grama (po sprawdzeniu, czy aby nie jest synem posła, wójta lub plebana). Jeszcze bardziej mam dość polskiego prawa karnego, tworzonego przez baranów mieniących się profesorami prawa, wykształconych w stalinowskich katowniach, gdzie z patriotów robiono przestępców, a z przestępców prokuratorów.

Dla przykładu – w efekcie zmutowanego pseudo-porządku prawnego mamy doniesienia o jakimś Marcinie P., a nie o Marcinie Plichcie, i takie śmiesznie ocenzurowane fotki:

634928279826898150Nie wiem, czy jest jeszcze jakieś inne państwo, które tak mocno i stanowczo jak Polska broni prawa bandytów, morderców i złodziei. Kpina z praworządnych obywateli.

Są kraje na świecie, gdzie pojęcie ‘zatarcia wyroku’, ‘przedawnienia przestępstwa’ czy ‘głosowania w aresztach i więzieniach’ są pojęciami nieznanymi, które prawdopodobnie mogłyby wprawić lokalesów w zdumienie.

Są państwa, gdzie w gazecie można przeczytać kogo dziś zamknięto i o co jest oskarżonym. Weźmy takiego Kristana Malone’a, który po pijaku i bez prawa jazdy przekroczył prędkość i spowodował wypadek, oraz 99 innych.

chi-mugs-kristan-malone-20140523Niestety, Polska to nie jest kraj dla starych ludzi, ani dla młodych ludzi, ani dla ludzi w średnim wieku, ani dla dzieci czy emerytów. Zbojkotowanie tego kraju przez miliony rodaków absolutnie mnie nie dziwi – dziwi fakt, że jeszcze ktoś został.

Share This Post

Snowden, czyli 100 lat Kafki

PBS jest jedną z ostatnich sprawnych podstaw działania Ameryki. Obiektywna czwarta władza patrzy na to co się dzieje w kraju i próbuje mitygować oligarchów i polityków.

Poniższy film przedstawia historię upadku jednej z ostatniej wolności obywatelskiej Amerykanów – prawa do poufności korespondencji.

Patrząc na to w jakim świat zmierza kierunku można dojść do wniosku, że wolności obywatelskie to przeżytek. Dlaczego obywatel miałby móc odmawiać składania zeznań przeciwko sobie czy komuś bliskiemu? Przecież nie może być tak, żeby przestępca się wywinął sprawiedliwości. Dlaczego w miastach nie ma być kamer na każdej ulicy? Przecież dzięki temu wyłapują chuliganów. Dlaczego nie zlikwidować tajemnicy bankowej? Przecież korzystają z tego osoby uchylające się od podatków. Dlaczego ludzie mają mieć prawo do tajemnicy korespondencji? Przecież mogą być terrorystami. Przykładów takiej demagogii płynącej z mediów jest mnóstwo.

Prawa obywatelskie to przeciwwaga do praw państwa. Działa to na zasadzie ‘możecie mnie wsadzić do wiezienia, ale nie możecie mnie zmusić do samooskarżenia’. Bez praw obywatelskich państwo ma zbyt wielką władzę nad obywatelami, a jak wiadomo nieograniczona władza deprawuje w nieograniczonym stopniu. Dziś państwo może z nami zrobić co chce.

Widać to dokładnie na przykładzie globalnych trendów podatkowych. Państwa są coraz bardziej zadłużone i potrzebują coraz więcej pieniędzy podatnika. Z czasem dojdzie do tego, że będą chcieć zabrać wszystko, a współczesna inwigilacja to umożliwi. Nie będzie możliwości podjęcia pracy, by wypłata nie była zajęta, nie będzie możliwości posiadania konta bankowego czy dokonania przelewu, o którym nie będzie wiedział fiskus. Każdy email i każda rozmowa będzie zarejestrowana i przechowana przez wiele lat, w każdej chwili gotowa do odtworzenia przez urzędnika skarbowego. Każda aktywność będzie drobiazgowo skontrolowana i podlegała obciążeniu podatkowemu, dużo bardziej niż za najciemniejszego PRLu, gdy nie znano pojęcia ‘kasa fiskalna’.

Można powiedzieć, że uczciwy człowiek nie ma się czego bać. Jest z tym jednak mały problem. Biorąc pod uwagę dziesiątki tysięcy przepisów prawnych, chciwość fiskusa i skłonność aparatu sprawiedliwości do pomyłek, trudno móc powiedzieć z całą pewnością, że ‘jest się uczciwym obywatelem’.

Dziś nie ma ‘uczciwych obywateli’. Obecnie każdy z nas jest Józefem K, z tą różnicą, że obecnie jesteśmy otoczeni przez wszechobecną elektroniczną inwigilację.

 

Share This Post

Dostawa na świętego Dygdy

Wszyscy pamiętamy głośne sprawy firm Dominusarx i Hyath. Schemat był podobny – obietnica dostawy złota po dwóch miesiącach od wpłaty, a następnie wywrócenie pustych kieszeni i pozostawienie klientów ‘na lodzie’.

Ile to hejtu poleciało w moją stronę w tamtych dniach … Zarzucano mi zawiść i oczernianie konkurencji. Więcej hejtu poleciało chyba tylko gdy ostrzegałem przed Matyjasem, który przekręcił publikę na akcjach PMI SA.  Oczywiście żadna z tych osób nigdy mnie nie przeprosiła, gdy już okazało się, że miałem rację.

W sprawach dotyczących dostaw, które nigdy nie doszły do skutku, prokuratura stawia dwa zarzuty. Pierwszy z nich opiera się na Art. 286. § 1. Kodeksu Karnego, który mówi “Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.” To powszechnie znany paragraf dotyczący oszustwa.

Drugi paragraf jest mniej znany, jest to Art 171 § 1 Ustawy Prawo Bankowe, który mówi “Kto bez zezwolenia prowadzi działalność polegającą na gromadzeniu środków pieniężnych innych osób fizycznych, prawnych lub jednostek organizacyjnych niemających osobowości prawnej, w celu udzielania kredytów, pożyczek pieniężnych lub obciążania ryzykiem tych środków w inny sposób, podlega grzywnie do 5 000 000 złotych i karze pozbawienia wolności do lat 3.”

Ustawodawca zabrania działalności parabankowe, ponieważ wielowiekowe doświadczenie wskazuje na to, że w przypadku obciążania klienta ryzykiem dochodzi do ciekawego zjawiska – gdy proceder przynosi zyski, to następuje prywatyzowanie zysków, czyli wędrują do kieszeni operatora. Gdy proceder zaczyna przynosić straty, to następuje socjalizowanie strat, czyli wspomniane wywrócenie pustych kieszeni. Straty pozostawiane są klientom, którzy z kolei żądają pokrycia tych strat przez skarb państwa. Proszę spojrzeć na link – są już klienci Amber Gold którzy chcą pieniędzy od Skarbu Państwa (czyli innych podatników) za to, że byli głupi i wtopili w Amberku.

Co ciekawe i straszne, to banki nie różnią się zbyt wiele od parabanków. Przy okazji początku właśnie trwającego kryzysu widzieliśmy socjalizowanie strat – ratowanie banków pieniędzmi podatników i jednocześnie prywatyzowanie zysków – sute odprawy prezesów, o których utarło się mówić “złote spadochrony”. Niestety, banksterzy zatroszczyli się o to, że ich procedery są legalne. Jest to koncesjonowane i legalne  złodziejstwo tak jak bycie kaperem oznaczało bycie licencjonowanym piratem.

Ciąg dalszy dla zarejestrowanych czytelników.

Dodaj do koszyka
Share This Post