Monthly Archives: March 2014

Opoźnienia w spłatach kredytów hipotecznych

W Polsce słychać coraz głośniejsze trzaski. To pęka spekuła na nieruchomościach.

Tak zwała wyglądała w USA – wykres mówi o odsetku niespłacanych kredytów hipotecznych. Szare pasy to okresy recesji.

Delinquency-Rate-On-Single-Family-Residential-Mortgages

Dziś obudzili się dziennikarze z Dziennika Gazety Prawnej. W artykule opisują wzrost niespłacalnych kredytów z 2,0% do 2,7% w ciągu ostatnich miesięcy. Kompromitują się przy tym pisząc o ‘boomie’ który rzekomo miał miejsce na tym rynku. Nie rozumieją, że nie był to żaden ‘boom finansowany przez banki’ tylko bańka spekulacyjna finansowana przez banki.

Pamiętać należy, że polski ustawodawca chodzi na krótkiej smyczce międzynarodowych oligarchów. Polecenia są wydawane przez telefon, tak jak kiedyś z Moskwy, tak teraz z Berlina czy Londynu. W Polsce nie może być mowy o upadłości konsumenckiej i odesłaniu kluczy do banku, jak w Stanach. Polacy mogą zdechnąć z głodu, może ich szlag trafić, ale banksterom mają oddać ostatnią koszulę i ostatnią łyżkę kaszy. Stąd odsetek niespłacanych kredytów będzie trochę niższy niż w Ameryce. Niemniej jednak krzywa zaczyna się intensywnie wyginać i kilka następnych lat będzie bolesnym zderzeniem z rzeczywistością dla tysięcy spekulantów.

Share This Post

Ukraina – sagi ciąg dalszy

Staram się unikać wpisów innych niż ekonomiczne, ale wydarzenia dotyczące Ukrainy trudno pominąć milczeniem, ponieważ mają one wpływ nie tylko na gospodarkę, ale na losy każdego z nas.

Rozwój wypadków na Krymie dowiodły, że ukraińskie wojsko ma zerową zdolność bojową. Tak zwanych ‘żołnierzy’ Rosjanie po prostu wzięli za kark, rozbroili i wystawili w ‘cywilkach’ za próg ich baz. Tak to wyglądało w Czechosłowacji w 1938.

Rosja weźmie tyle Ukrainy, ile będzie chciała. Interesuje ich wyłącznie wschodnia część kraju, tam gdzie dominują osoby rosyjskojęzyczne i nie ma większej ilości Ukraińców nastawionych patriotycznie. Pojedyncze osoby zastraszy się, deportuje lub zwyczajnie zabije. Rosja ma w tym kilkaset lat doświadczenia, więc prawdopodobnie będą wiedzieli co i jak robić.

Ciekawe są niedawne propozycje Rosjan, aby Polska zajęła Zachodnią Ukrainę. Oni nas uważają za potencjalnych pożytecznych idiotów, którzy uwikłają się w bezsensowny konflikt wykrwawiający zarówno Polaków jak i Ukraińców. Trudno o lepszy prezent dla Rosji, niż sąsiedzi Ukrainy szarpiący to, co zostało po rosyjskiej agresji. Dla Putina byłoby wspaniale, gdyby ukraińscy patrioci mogli skanalizować swój gniew na Polakach. A koszmarny sen Putina to wojska  Polski, Rumunii i Węgier broniące razem granicy Ukraińsko – Rosyjskiej, choćby w ramach mandatu rozjemczego ONZ.

Mieszkańcy krajów nadbałtyckich nie mogą spać spokojnie. Oni są następni w kolejności, gdy z Ukrainy zostanie tylko zachodnia część. Rosyjska V kolumna już działa i przygotowuje grunt do agresji, suto finansowana przez Moskwę. Nie ma sensu jakakolwiek obrona kraju, w którym połowa mieszkańców jest takiej samej narodowości co agresor. Tym bardziej, że siła bojowa armii tych kraików umożliwia co najwyżej utrzymanie warty honorowej pod Grobem Nieznanego Żołnierza.

Na przykładzie krajów postsowieckich widać, jak kończy się posiadanie państwa niejednolitego etnicznie. Tak właśnie było w Polsce przed II WŚ. Ukraińcy, Niemcy oraz Żydzi nie mieli żadnej motywacji by ginąć za kraj w którym mieszkali, gdy nawet rdzenni Polacy mieli dość kraju, w którym większość żyła na skraju głodu, w permanentnym zagrożeniu bezrobociem.

Dla Polaków największe znaczenie ma smutny fakt, że polska armia nie odbiega zbytnio od armii ukraińskiej. Co prawda morale jest wyższe, ale przewaga ilościowa i jakościowa rosyjskiego uzbrojenia jest druzgocąca. W starciu z Rosją scenariusz przypominałby powstanie listopadowe czy styczniowe, gdy armia carska parła przez RP jak taran, a Polacy co najwyżej kąsali jej boki. Na NATO można liczyć tak samo, jak wtedy liczono na Francję. Ci, którzy mają jeszcze złudzenia – obudźcie się. Ameryka nie kiwnie palcem w bucie w obronie Polski.

O jakości polskim wojsku niech zaświadczy ostatnia afera. Wywiad w każdej armii to crème de la crème. A w Polsce ta jednostka bierze łapówę za pozwolenie na założenie nielegalnego więzienia, a potem ordynarnie defrauduje te środki. Hańba dla Polski !

Wielowiekowa tradycyjnie nakazuje, aby polscy politycy bujali w obłokach. Brutalnym faktem jest, że Polska nigdy nie miała, nie ma i nigdy mieć nie będzie żadnych szans w konfrontacji z Rosją czy Niemcami. Te kraje rozdają karty w naszym sąsiedztwie, czy tego chcemy czy nie. Dla Polski nie ma sensu sojusz ze Stanami czy z jakimkolwiek innym odległym krajem. Jedyna opcja dla Polski to scenariusz fiński, w którym współpracuje się z Rosją. Nie należy podgryzać Putina po kostkach, jak pseudo-mężowie stanu Sikorski czy Kaczyński, tylko wspólnie budować wielkie projekty jak Węgrzy. Można się domyślać, że Rosjanie nie będą chcieli bombardować kraju w którym mają 10 miliardów dolarów w jednym tylko projekcie.

Ostatnia wojna skończyła się prawie 70 lat temu. Ludzie wierzą, że wojna już nigdy do Polski nie wróci. Co za głupota i brak wyobraźni. Znając historię naszej części Europy trzeba być realistą. Każdy z nas powinien posiadać plan awaryjny, co robić w razie odwiedzin żołnierzy w kominiarkach, bez dystynkcji, w pojazdach bojowych z moskiewskimi rejestracjami. Niestety nie mamy już zbawiennej granicy z Rumunią, więc tym razem trzeba opracować taki plan, by móc spotkać naszych  łże-mężów stanu w innym miejscu niż Bukareszt.

Share This Post

Burning Man Festival 2014 – Polish Camp

Kilka razy opisywałem jedno z najbardziej inspirujących wydarzeń kulturalnych na planecie jakim jest BMF. Wydaje się, że nie tylko ja jestem tego zdania, gdyż 50 000 biletów jest sprzedawanych w łącznym czasie liczonym w godzinach.

W tym roku impreza odbędzie się w dniach 25 sierpnia – 1 września. Z racji ogromnego zainteresowania i trudności logistycznych pół roku wyprzedzenia jest optymalnym czasem, by pomyśleć o uczestnictwie.

Zaistniał pomysł, by wybrać się na tą imprezę w gronie kilku osób i na miejscu zbudować Polski Obóz. Wylot z Polski miałby miejsce około 22 sierpnia, w planie zwiedzanie San Francisco, Yosemite, Reno i przyjazd na festiwal. Wylot do Polski bezpośrednio po imprezie 2 września. Plan jest ambitny i dość napięty czasowo, ale możliwy do realizacji.

Koszty (USD): wiza 120, przelot 900, bilet na BMF 500, wyżywienie 230, transport na miejscu 300, noclegi 250, inne koszty 200. Całość powinna zamknąć się w kwocie 2500 USD czyli 7500 PLN. Drogo? Jest to mniej, niż przeciętny palacz tytoniu przepala w półtora roku.

Osoby zainteresowane proszę o kontakt mejlowy.

Share This Post

Jak oszczędzać pieniądze

Jest w Polsce specjalistyczny blog, który zajmuje się tym zagadnieniem. To obszerny serwis, który został doceniony tytułem Bloga roku.

Ale po co co oszczędza się pieniądze? Aby mieć ich więcej i być bogatszym? Powstają przy tym pytania:

– Czy ludzie naprawdę bogaci są bogaci, ponieważ ograniczali wydatki?

– Jaki jest sens bycia bogatym, skoro ma się być oszczędnym i ma się nie wydawać pieniędzy, czyli nie korzystać z bogactwa? Czy trzeba sobie założyć jakiś moment, w którym będzie już można zacząć wydawać zaoszczędzone pieniądze, czy należy zostawić to chwalebne dzieło spadkobiercom?

– Gdzie leży granica między oszczędnością a skąpstwem, czyli kiedy oszczędność uderza w jakość naszego życia?

– Czy oszczędni ludzie zdają sobie sprawę, że ich oszczędności w banku są do dyspozycji rządu, który oszczędny zupełnie nie jest? Czy ci ludzie zdają sobie sprawę, że w perspektywie ich życia dojdzie co najmniej raz do sytuacji, gdy całe oszczędności zamieniają się w bezwartościowy papier?

Takich pytań postawić całkiem sporo i są to niestety kwestie, na które każdy obywatel powinien sobie odpowiedzieć. Każde z tych pytań daje tak obszerną odpowiedz, że można z nich stworzyć osobny wpis. I każde z nich skutkuje kolejnymi pytaniami.

Na odpowiedzi na powyższe pytania zostawiam miejsce w komentarzach, a potem na ich podstawie być może powstaną jakieś wpisy.

Share This Post

Kruszce a wojna

W niedawnym wpisie brałem pod uwagę możliwość korekty na rynku kruszców. Oto jak kształtowały się ceny – roczny wykres dolarowy:

roznicaWidać, że w przypadku srebra doszło do małej korekty, natomiast złoto kontynuuje wzrost. Uzasadnienie jest bardzo proste – na wypadek wojny kupuje się złoto, łatwe do transportu i ukrycia. Jest to globalne zjawisko, które obserwuję również w mojej firmie – klienci kupują mniej srebra, ale bardzo dużo złota.

To zabawne, jak szybko ludzie kierują się do najbliższego ‘wyjścia’ w przypadku zbliżającego się konfliktu zbrojnego. Podejrzewam, że w przypadku realnego zagrożenia zbrojnego w Polsce w ciągu kilkunastu godzin złoto byłoby niedostępne, a ogromny popyt i znikoma podaż popchnąłby waluty o 30-50% wyżej.

Ciąg dalszy dla zarejestrowanych czytelników.

Dodaj do koszyka
Share This Post

Wojna u bram

Napięcie na Ukrainie nie ustaje. Po raz pierwszy od 1938 roku mamy szansę na konflikt zbrojny w sąsiednim państwie. Ale jest to jest blog ekonomiczny, a nie polityczny, więc będzie bardzo krótko.

Choć sytuacja jest poważna i mało przyjemna, to można się nieźle uśmiać z propagandy lejącej się z mord polityków. Ciekawe, czy oni się słyszą i zdają sobie sprawę, jak się czasem ośmieszają. Choćby ostatnie wypowiedzi dotyczące braku możliwości interwencji NATO na Ukrainie. Mogliśmy się dowiedzieć, że tym różni się partnerstwo od członkostwa w sojuszu, że członków się broni, a partnerów nie. Śmieszność polega na tym, że w rzeczywistości członkostwo w sojuszu absolutnie niczego Polsce nie gwarantuje. Jest zupełnie odwrotnie, niż nas ta banda przy żłobie zapewnia. Kropla amerykańskiej czy francuskiej krwi nie zostanie przelana za Gdańsk, dokładnie tak jak w 1939 roku. Jakim śmiesznym beckiem polityki trzeba być, żeby liczyć na interwencje NATO w Polsce. Co najwyżej znowu zbombardują agresora ulotkami.

Śmieszne jest również posługiwanie się w Sewastopolu flagami z sierpem i młotem czy ochrona pomnika umiłowanego Lenina. Przypominam: Lenin stworzył ustrój, który przyniósł śmierć dziesiątkom milionów Ukraińców, a na Krymie chronią jego pomnik. Próbuje się zrobić fałszywy podział: my patrioci rosyjscy – oni faszyści. Podobną socjotechnikę stosuje się w Polsce: prawdziwi patrioci to katolicy – a antyklerykałowie to komuniści. W Polsce nie można być patriotą niekatolikiem, na przykład żydem albo agnostykiem. Podejrzewam, że nie można być również polskim patriotą-gejem.

Ciekawe jakie decyzje podejmie car Putin I. Krym by się przydał, po co prosić się Ukraińców o bazę i dawać im grubą kasę, skoro cały ten obszar można sobie zabrać. Być może zastosowany zostanie zabieg według jakiego ZSRR przejął kraje nadbałtyckie, a USA Kalifornie i Hawaje. Po prostu dojdzie do ogłoszenia autonomii, a dzień późnej Krym lub cała wschodnia Ukraina poprosi o przyłączenie do matuszki – Rosji.

Nadal stoję na stanowisku, że dla Ukrainy podział kraju i pozbycie się sierot po Związku Radzieckim byłoby korzystne. Zachodnia Ukraina jest mile widziana w EU, może nawet bardziej niż Polska, pamiętajmy jak czule po wojnie udzielono azylu 1 Ukraińskiej Dywizji SS. Po odłączeniu się Zachodniej Ukrainy od Rosjan mielibyśmy nowe państwo EU szybciej, niż ktokolwiek może się dziś spodziewać. Dla Ukraińców z Zachodu paszport UE to byłby dar z niebios – tam nędza jest większa niż w Polsce i chęć wyjazdu na saksy jeszcze większa. A to, że Ukraina jest bankrutem nie ma żadnego znaczenia dla integracji z Unią. Grecja i inne kraje PIIGS są bankrutami od wielu lat i świat jakoś się nie zawala.

Interesujące jest jak do konfliktu przygotowuje się rząd Polski. Ilu uchodźców się spodziewa na polskiej granicy? Gdzie będą zbudowane dla nich obozy? Ile środków już na to przeznaczono, a ile zarezerwowano? Czy granica będzie otwarta czy zamknięta?

Disklejmer: osobiście bardzo lubię Ukraińców i wszystkich naszych wschodnich sąsiadów. Problem polega na tym, że ich politycy to jeszcze większa сволочь niż nasi.

Share This Post