Categories
Ekonomia Ważny Wpis

Uwaga – zwała

Wytrzymałem nie dłużej niż kilka godzin …

Na horyzoncie pojawiło się zagrożenie zwałą na rynku akcji. Widać  to wyraźnie na wykresie indeksu, skorygowanym o inflacje. 15 000 wygląda na poziom trudny do przełamania:

Z drugiej strony pojawił się Hindenburg Omen, który wskazuje na wysokie prawdopodobieństwo wystąpienia krachu.

Nie wiadomo, jak w sytuacji ewentualnego krachu zachowają się kruszce. Debile zarządzający funduszami wywalają w takich sytuacjach ‘za burtę’ wszystko, kupują dolary a za nie ‘najbezpieczniejsze obligacje świata’, czyli te emitowane przez USA.

Z pewnością warto trzymać się z daleka od łżę-waluty czyli złotówki. Już widać pierwsze rysy na walucie ‘Zielonej Wyspy’, w parę tygodni 5% zeszmacenia.

A teraz mogę spokojnie wracać do pracy nad kwestią zbawienia.

Share This Post

19 replies on “Uwaga – zwała”

Moim zdaniem rynki akcji zaczely besse juz kilka tygodni temu.Wielu “cwanych” bazujac na wykresach sadzi ze to korekta i wlasnie dlatego jest to pulapka i poczatek bessy.A kruszce nie wygladaja jakby sie mialy zwalic-raczej wrecz przeciwnie.

No tak. Bania na kruszcach znow bedzie flaczec. Byle nie mocniej niz w kwietniu. Zawsze wiedzialem, ze jedyna pewna inwestycja na tym swiecie sa nieruchomosci.

@Doxa,
A teraz ukleknijmy i modlmy sie o DOW =1000pkt.
NAstepnie niech powiesza Obame i wszystkich jego europejskich pudli.
Potem standard zlota i pozamiatane

Metale spadną, bo cena dolara wzrośnie. To normalny kryzys deflacyjny, jaki powinien być już dawno po epoce beztroskiego zadłużania się. Niewykluczone, że cena kruszczów spadnie w okolice zera. Najważniejsze w tym momencie to nie wypuścić metalu z rąk, nie mieć kredytu i nie stracić pracy.

Natomiast w dalszej perspektywie wszystkie banki centralne świata przekształcą posiadaczy metali w milionerów, przy pomocy helikopterów zmieniając chakakter kryzysu na hiper-inflacyjny.

Doxa: Dobrze, ze nie rezygnujesz z wpisow ekonomicznych! To, ze ktos nie komentuje postow nie znaczy,ze go to nie interesuje. Wiele osob (w tym ja) wchodzi glownie dla nich.
Pozdrawiam!

Zgadzam się z Marcinem przedmówcą. Wchodzę tu dla ekonomii, “teologiczne” wywody – bez urazy – traktuję jako folklor i niezupełnie się z nimi zgadzam… Btw. co się dzieje dziś ze złotówką? Nieoczekiwanie się umacnia? Spekuła czy jednak inny trend?

Gratuluję bloga. Jestem Pana fanem i niezwykle cenię opinie oceniające otoczenie i zjawiska ekonomiczne.
Tak na marginesie – jestem katolikiem i – co zrozumiałe – nie zgadzam się z większością Pana opinii na temat Kościoła.
Niemniej uważam – i to nie tak, jak ów rebe, który usiłował wydać za mąż córkę głuchą, kulawą i ślepą, że przy tylu zaletach ma ona prawo mieć jedną wadę i być szpetną, że każdy zatem ma prawo – przy licznych zaletach – do jakiejś wady.
Jeszcze raz gratuluję bloga i życzę by nie opuścił Pan nas – swych czytelników na mętnych wodach dzisiejszej rzeczywistości ekonomicznej.

Potwierdzam, wpisy ekonomiczne, analizy, prognozy, a nawet podśmiechujki mile widziane. Zbawienie zostawmy kościołom.

zwala to jest na srebrze.
na razie sa pogloski o zakonczeniu luzowania. jesli sie sprawdza (a sprawdza sie) to bedziemy sprawdzac ile dupnie gielda. jesli niewiele to znaczy, ze armagedonisci nie maja racji i jest nadzieja, jesli duzo to panstwo bedzie ‘pomagiać’

Witam! Jak myślicie, czy jest sens wsadzania pieniędzy w TFI (mające w nazwie GOLD) i czekanie na wzrosty ceny złota??? Czy lepiej zrezygnować (ze stratą) ale kupić fizyczne?

Często czytam, że cena złota ma iść w kierunku 0$. Przy zakupie fizycznego zawsze będzie doliczana marża (stąd rozbieżność miedzy ceną fizycznego złota a “papierowego”) ale niepokoi mnie to, że odkupywanie złota fizycznego i tak opiera się na cenie spot.

Long do przynajmniej 20000 pkt na Dow.

Jestes nieobiektywny Doxa,twoj handel zlotem zaslania ci oczy.

@Survival:
Ciekawy artykuł. Niestety jakże prawdziwy.
Na razie toczy się wojna ekonomiczna na świecie, ale jak któraś ze stron za bardzo przegra i będzie się chciała militarnie odegrać, to może być nieciekawie.
Ale gdzie burza się zacznie i piorun łupnie, to nie przewidzisz…

Doxa, weź Ty pędź ze swojego bloga takich chłopców, którym się marzy wojenka-przygoda, jak ten Survival i jego link. Przecież to jest marzenie o wojnie, coś tak prymitywnego, jak tylko może być u dorastających chłopców – teraz będę krzesał ogień krzesiwem, będę nożem bronił moją rodzinę. Ten ściemniony survival, a w rzeczywistości pożądanie wojny. Wojna to najgorsze zło i nie wolno rozsiewać takich tekstów – jak przygotować się na wojnę! Do Survivala – chłopaku, weź lepiej pomyśl, jak uczynić świat lepszym, zamiast przygotowywać się do wojny! Jak już się przygotujesz i ta wojna nie będzie chciała przyjść, to co, będziesz zawiedziony? Więc to Ty teraz nieświadomie będziesz dążył do tej wojny! Trzeba mieć świadomość, co ci się marzy. Człowieku, to jest praca nad sobą, żeby wyobrażać sobie lepszy świat, bez wojny. Zapewniam Cię, że to jest trudniejsze, niż marzenia o tym, jak się zabezpieczysz przed zadymą.

Wszystko fajnie, tylko pytanie brzmi – o co dokladnie zostal skorygowany ten wykres Dow? Oficjalne CPI bez zywnosci i energii kompletnie niewiarygodne od ponad 20u lat?

Dow skorygowany o oficjalne CPI bez energii i zywnosci? A jaka to w ogole ma wartosc?

A co to w ogóle znaczy wykres DOW skorygowany o inflację? To giełda dyskontuje wszystko, tylko nie inflację?

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *