Czekając na apokalipsę

Na kanale National Geographic pojawił się nowy serial paradokumentalny pt. Czekając na apokalipsę. To kolejny materiał związany z surwiwalem, po “Les Stroud (Les Stroud na końcu świata), Bear Grylls (Szkoła przetrwania), Cody Lundin i Dave Canterbury (Dwa Oblicza Survivalu) oraz Mykel i Ruth Hawke (Małżeństwo w dżungli).

Jak poprzednio ogląda się takie rzeczy z rozbawieniem, co jest chyba zamiarem twórców. Domyślam się, że plan jest taki, by dostarczyć jak najwięcej rozrywki widzom, nawet kosztem ośmieszenia bohaterów występujących w filmie. Myśl przewodnia jest następująca: Haha, po co robić zapasy kruszców i konserwy, skoro można iść do Walmartu i używając Visy kupić wszystko co się chce. Niestety osobiście nie jestem przekonany tak do końca, czy rzeczywiście nasza cywilizacja jest tak stabilna, jak tego byśmy chcieli. Uważam również, że ograniczone i przemyślane przygotowanie ma sens.

Niestety, bohaterowie serialu ośmieszają siebie i ideę surwiwalu, i to skuteczniej niżby chcieli jego scenarzyści. W odcinku który ostatnio oglądałem pokazano miłego pana, który przygotowuje się na zamianę biegunów magnetycznych Ziemi. Nie stało się to od 800 000 lat, a on właśnie obawia się właśnie tego, że stanie się to za jego życia. Oczywiście nie można zagwarantować, że tak się nie stanie, po prostu jest to znikomo mało prawdopodobne. Ten sam miły pan pokazuje swój plecak ewakuacyjny z grotami strzał – jest on przekonany, że będą to doskonałe przedmioty do wymiany w czasach postapokaliptycznych. Przypomnijmy – dzieje się to w USA, kraju w którym znajduje się kilkadziesiąt milionów sztuk broni i ilość amunicji, która wystarczy na dziesiątki lat. Dalej jest jeszcze bardziej śmiesznie – jacyś ludzie ogromnym nakładem pracy dom z kontenerów, ze spiżarnią na 20 lat, a potem pokazują jak ćwiczą porzucenie tego miejsca i ewakuacje do oddalonego bunkra. Zupełnie bez sensu.

Niemniej jednak serial wydaje się krokiem w dobrym kierunku. Prawie żaden przeciętny człowiek nie znajdzie się w sytuacji, gdy jest w dżungli w Belize i musi dojść do cywilizacji. Stąd wcześniejsze produkcje miały wymiar wyłącznie rozrywkowy, a nowa, oprócz zamierzonego i przypadkowego ośmieszania występujących postaci w końcu nabiera sensu. Dla nas pojęcie surwiwalu powinno oznaczać surwiwal miejski – jak nie dać się okraść ani zabić w wielkim mieście na co dzień, i jak poradzić sobie w sytuacjach ekstremalnych, na przykład w pierwszych chwilach godziny W.

Tak się składa, że autor bloga o domowym surwiwalu oraz właściciel sklepu ze sprzętem surwiwalowym planują Domowy Karaluch Challenge. Wyzwanie jest kapitalne i złożyłem podanie o dołączenie do tej ekipy. Jeżeli się uda, raport i wnioski zostaną opublikowane również w tym serwisie.

Share This Post

5 thoughts on “Czekając na apokalipsę

  1. Ten program, Doomsday Preppers, w środowisku amerykańskich “prepperów” wzbudził masę kontrowersji. Głównie z tego względu, że kazano tym ludziom wybrać coś, na co się “przygotowują”. Nie ważne było to, że nie mieli nic takiego na myśli i starają się przygotowywać uniwersalnie. Ot, zamysł scenarzysty.

    Ale zgadzam się z Tobą, że lepsze to, niż kompletnie nic w mainstreamie.

  2. Mnie zaś niezmiennie bawią w całej serii 2 rzeczy, potężne zapasy słoików stojących na przeciążonych półkach oraz jedynie chyba brak bilbordów z napisem “mam wszystko czego ty nie masz” bo bardziej epatować swojej manii na zewnątrz się już chyba nie dało.

    Patrząc z naszej perspektywy, uchodzące ze stolicy hordy “warszawiaków” zostawią raczej pas spalonej ziemi przed dotarciem na lubelszczyznę. Tak więc podstawą będzie produkcja prochu i siekańców żeby przeczekać pielgrzymkę zombii ;]

    Za Krzysztofa zaś trzymamy kciuki, szczególnie w kontekście pogodowym.

  3. Zapowiada się fajna przechadzka 🙂 Pierwsza doba moim zdaniem minie im lajtowo. Potem, w zależności od pogody i tego jak się wyśpią może być ciekawiej.

  4. zobaczycie,…

    wieszczę że po doom’s day, zostanie miejsce tylko dla charyzmatycznych przywódców religijnych

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *