Opór

Cieszy mnie to, że Polacy zdali test z odpowiedzialności za Polskę. Trend polegający na zadłużaniu kraju (czyli społeczeństwa) spowodował duży opór społeczny. Świadomość społeczna i chęć zatrzymania głupstwa jakie popełnia Tusk jest naprawdę wysoka. Można być dumnym ze sposobu reakcji naszych rodaków.

Nie miałem możliwości oglądać programu p. Lisa, ale ze streszczenia wyłania się ciekawy obraz poglądów p. Tuska. Najbardziej absurdalnie zabrzmiała teza o ‘walce rządu z deficytem’ – śmie to twierdzić facet, który ma szanse stać się największym ‘zadłużycielem’ Polski. Moja diagnoza jest prosta – premier boi się protestów towarzyszącym reformom, nie chce walk na ulicach czyli modelu greckiego. Chce sobie spokojnie dorządzić do końca kadencji i oddać cały ten burdel następcom.

Najgorsze jest to, że premier zapomniał, że Polacy znacznie bardziej popierają reformy niż ich brak – to właśnie dlatego miliony wyborców zagłosowały na Tuska, dały mu kredyt zaufania, który teraz spektakularnie zaprzepaścił. Może i uda się uniknąć palenia opon przez związkowców pozbawianych przywilejów, ale winszuję sobie bym mógł wziąć udział w paleniu opon przeciw zadłużaniu kraju na wypłaty wcześniejszych emerytur dla związkowych nierobów.

Smutne jest też to, że magister historii Tusk podejmuje błędne decyzje ekonomiczne nazywając wybitnych ekonomistów ‘pseudoekspertami’. To tak jakby alkoholik z marskością wątroby nazywał pseudoekspertami lekarzy zalecających zaprzestanie picia. Różnica jest tylko taka, że alkoholik jest uzależniony od wódki, a Tusk od wydawania nieswoich pieniędzy.

W całej tej akcji wybija się postać p. Rybińskiego, na dzień dzisiejszy najbardziej aktywnego działacza ekonomicznego. Życzę powodzenia, zarówno w walce z długiem/politykami jak i na świeżo objętym stanowisku rektora Wyższej Szkoły Ekonomiczno-Informatycznej w Warszawie. Zachęcam do zapoznania się z ciekawą dyskusją pomiędzy prof. Rybińskim a kilkoma ekonomistami:

Rybiński I i Rybiński II

Polemiczny wpis Trystero (z szacunku dla autora nie będę wchodzić w polemikę)

Krzak Gomułka Jankowiak (najlepsza odpowiedz)

Co do długu Polski jestem skrajnie pesymistyczny albo do bólu pragmatyczny, jak zwykle zresztą. Zapewne skończy się to w taki sam sposób jak zawsze – zadłużaniem aż do ostatniego grosza jaki można wyłudzić od kredytobiorców, a potem wyinflacjowanie się z długu i wymiana pieniędzy z solennymi zapewnieniami, że już nigdy do takiej sytuacji nie dojdzie, NBP będzie niezawisły i rząd będzie walczyć z długiem/inflacją. To się będzie dziać za kilka-kilkanaście lat, ale oczyma wyobraźni widzę już politykierów pokroju Tuska mydlących oczy wyborcom: ‘to wina ekip od Gierka do Tuska, my jesteśmy inni i uczciwi, i poradzimy sobie z problemem głodnych emerytów na ulicy, tylko musicie na nas zagłosować i kupić parę obligacji’.

Sytuacje będzie pogarszało starzenie społeczeństwa (spadek wpływów podatkowych, zwiększone wydatki) i Peak Oil (recesja i spadek wpływów podatkowych). Jedyne wyjście z sytuacji to zasada, że rząd nie może zwiększyć zadłużenie nawet o centa. Każdy kolejny budżet musi być zbilansowany.

Share This Post