Pinkerton

Agencja Pinkertona została założona w 1850 roku. Były to czasy krwiożerczego kapitalizmu, jaki znamy ze współczesnej Rosji i jakiego mamy czasami przedsmak w Polsce. Pinkerton był używany przez ówczesnych oligarchów do tłumienia strajków, ale również przez Departament Sprawiedliwości, gdy federalni nie radzili sobie z zalewem spraw.

W Katolandzie nadal pokutuje komunistyczna mentalność, szczególnie wśród mend. Panuje niemrawość przypominająca prace na poczcie, połączona z przypadkami łamania prawa. Z drugiej strony próby niesienia pomocy polucji trafiają na obstrukcję. Rutkowski, postać równie kontrowersyjna jak Pinkerton, jest doskonałym przykładem. Toczą się wobec niego sprawy kryminalne, gdy jego największy grzech polega na tym, że próbuje pomóc ludziom olewanym przez aparat, który powinien ich chronić.

Przypadek z ostatnich dni – spektakularna sprawa, zaginęła dziewczyna. Polucja olewa sprawę, Rutkowski działa i powoduje problem – szczeka sobie w mediach i nie da się ukręcić sprawie łba. Szalenie dużo kłopotu z tym cholernym Rutkowskim, więcej niż z samym zaginięciem.

Sam byłem osobiście świadkiem takiego zajścia – do pracy ledwo dotarł sponiewierany pracownik. Wyraźnie trzeźwy, bez odoru alkoholu. Jak się okazało, jechał do pracy na rowerze i został potrącony przez samochód. Później okazało się, że przeciwko niemu toczy się sprawa karna. Mendy zostały przepłacone, powstał lewy raport w którym stwierdza się, że człowiek ten spowodował wypadek. Dobrze, że to było przed dociskaniem śruby, skończyło się tylko na grzywnie.

Kolejny przypadek, sprzed kilku miesięcy. Przyjeżdża kontrahent po towar. Po kilku godzinach dzwoni żona – facet nie żyje, miał wypadek. Facet, który z powodów zdrowotnych od lat nie pił nagłe urżnął się i spowodował wypadek. Żona dowiedziała się tylko tyle, że w związku z tym żadne odszkodowanie jej nie przysługuje.

Kiedyś miałem okazję dowiedzieć się, jak się robi ‘pijaka’. W podniebienie denata wstrzykuje się spirytus. Po paru godzinach pobiera się próbkę krwi. I już. Można robić nawet badania DNA potwierdzające, że próbki są pobrane z denata i że denat jest pijany w trupa.

W państwie prawa obowiązuje reguła – lepiej wypuścić winnego człowieka, niż gdyby niewinny miał być skazany. W Katolandzie stosuje się inna metodę – daje się taki procent kary, na ile pewna jest wina. Facet może być winny na 30 % bo akurat przechodził. 30 % z 10 lat = 3 lata. Uczciwy wyrok na podstawie czystej matematyki, która jak wiadomo nigdy nie kłamie.

I dlatego właśnie nienawidzę mend i całego tego ‘aparatu sprawiedliwości represji’ . Od gestapo różnią się tylko tym, że lepiej mówią po polsku.

Share This Post