Permanentyzm

Rzuca się w oczy, że część obserwatorów rynku czy analityków należy do grona permanentnych byków, część do grona permanentnych niedźwiedzi. Trafnie zaobserwował to w swoim wpisie kol. Trystero. Brak jednak jest jednak wniosków – dlaczego tak jest.

Permanentnymi optymistami są jednostki czerpiące korzyść z systemu. Obligacje oparte na ruinach w murzyńskim gettcie będą dla tych panów kapitalnymi produktami o klasie AAA. Czy dany papier zrujnuje jego nabywcę nie ma żadnego znaczenia – ważne jest żeby skasować swoją prowizję. Podobnie zachowują się mrówki hodujące mszyce. Dla mrówek ważny jest spadź produkowany przez podopiecznych. A że roślina oblepiona mszycami zginie – nie ma znaczenia. Najwyżej przeniesie się biznes gdzie indziej.

Permanentnymi pesymistami są ludzie posiadający szerszą perspektywę, potrafiący zrozumieć jak działa system finansowy, w którym żyjemy. Reżim waluty papierowej, system rezerw cząstkowych i zadłużenie wszystkich – od bezrobotnego na dominikanie do obligacji USA – to wielka piramida finansowa, schemat Ponziego. Nie jest możliwa spłata długu, nie jest możliwa również jego zwiększanie w nieskończoność, tym bardziej że fenomen procentu składanego powoduje wykładnicze zwiększanie zadłużenia. Musi dojść do krachu i ta perspektywa może przerażać, skłaniać do daleko posuniętego pesymizmu.

Osobiście dużo bardziej cenię sobie niedźwiedzie nastawienie, nie tylko dlatego, że sam takowe posiadam. Jest to po prostu znacznie bardziej uczciwe . Mówił o tym wielokrotnie Peter Schiff, który sam posiada licencje brokera i mógłby wciskać klientom toksyczne produkty jak wielu jego kolegów po fachu. Mam takie same nastawienie – za żadne pieniądze nie pracowałbym jako łże-doradca, wciskając klientom produkty inwestycyjne co do których sam mam wątpliwości, byle tylko wyrobić w danym miesiącu target.

Co w takiej sytuacji należy robić? Nie słuchać ludzi powtarzających się jak zdarta płyta. Rynek ciągle oscyluje, nawet w czasie Wielkiej Depresji w jakiej jesteśmy. Mamy gwałtowne spadki, gdy dochodzi do spektakularnych bankructw i gwałtowne wzrosty, gdy ludzie zaczynają wierzyć w ‘zielone pędy’. Ponadto zbliżający się Peak Oil i towarzysząca kryzysowi energetycznemu stagflacja daje okazję zarobienia na surowcach, metalach szlachetnych i firmach obracających tymi dobrami. Sedno sukcesu tkwi w zrozumieniu perspektywy najbliższej przyszłości i uchwyceniu momentu kiedy wejść / wyjść z danego rynku.

Share This Post

3 thoughts on “Permanentyzm

  1. “Sedno sukcesu tkwi w zrozumieniu perspektywy najbliższej przyszłości i uchwyceniu momentu kiedy wejść / wyjść z danego rynku”

    Jak chce się zachować przyzwoitość, to niektóre rynki omija się szerokim łukiem.

  2. @HansKlos: Nie w czasach w których rachunek zysków zastąpił rachunek sumienia

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *