Monthly Archives: December 2009

Guantanamo

Amnesty International rozpaczają nad losem osadzonych w Guantanamo. Wcale się nie dziwię, przetrzymywanie ludzi bez procesu łamie prawa człowieka. Nawet Sowieci w Katyniu urządzali Polakom ‘sąd’. Tymczasem prasa donosi:

Do kierowania Abdulmutallabem przyznała się działająca w Jemenie organizacja terrorystyczna Al-Kaida na Półwyspie Arabskim. Teraz przedstawiciele rządu USA przyznają, że to prawda. Tymczasem na jej czele stoją dwaj terroryści wypuszczeni z Guantanamo jeszcze za Busha, w 2007 roku.

Załóżmy przez chwile, że informacja ta jest prawdziwa. Jestem skłonny uwierzyć, że większość osadzonych nie dostała się tam przez przypadek. Ukazuje to problem jaki ma administracja – trzymać nie można, wypuścić bardzo niebezpiecznie. Ciekawe jak sobie z tym poradzi p. Obama.


Share This Post

Srebro

Ceny metali jakoś nie chcą spadać. Najwyraźniej istnieje popyt ze strony inwestorów czekających na obniżki cen. Wobec tego nie ma co czekać – wystawiam kolejne monety.

Tym razem odpowiadam na prośby dotyczące zróżnicowania oferty. Były osoby, które chciały połączyć inwestowanie z możliwością posiadania ładnego przedmiotu, którym można się pochwalić w piaskownicy lub ofiarować w prezencie ojcu narzeczonej. Przestawiam Państwu srebrne monety Morgan Dollar.

Tu można zapoznać się z historią tej monety.

A tu można sobie taką kupić.

Jak zwykle starałem się dostarczyć monety w najniższej cenie w Polsce i mam nadzieję, że wszyscy będą zadowoleni.

A dla poważniejszych inwestorów nadal dostępne są sztabki.

Share This Post

Dopalacze

Dlaczego prokuratorzy ścigają przestępców? Ponieważ przestępstwa są społecznie szkodliwe – przestępcy wyrządzają szkodę obywatelom.

Dlaczego cywilizowane kraje odchodzą od ścigania takich ‘zbrodni’ jak onanizm, prostytucja, homoseksualizm czy podejmowanie prób samobójczych? Bo czyny te nie naruszają dobra innych ludzi, a co poszczególni obywatele robią ze swoim własnym ciałem to jest ich prywatna sprawa.

Zawsze jednak znajdą się bezmózgi próbujące zabraniać i ustawiać świat według własnego ciasnego światopoglądu. Od zawsze piło się wódę w domu, więc dlaczego młodzież ma żreć jakieś tabletki czy inhalować się jakimś dziwnym dymem? Zabronić ! Wsadzić do więzienia !

W Poznaniu umorzono sprawę przeciwko dopalaczom.com. Prokurator Bedryj mówi – Moralnie handel dopalaczami oceniam jak najgorzej. Ale muszę kierować się prawem. I jestem bezradny. A ja mówię – Działania prokuratory i szykanowanie działań legalnej firmy oceniam jak najgorzej. Maniupulowanie prawem, by zaszkodzić interesom tej firmy oceniam jeszcze gorzej. Ale jestem bezradny – takie ryje zawsze będą marnować czas i pieniądze podatników zamiast ścigać prawdziwych przestępców.

W Stanach prokuratorzy są dokładnie rozliczani z kosztów ich pracy. Wiadomo dokładnie, ile kosztowało dane śledztwo. W tym przypadku na samych biegłych wydano 30 000 PLN. Do tego działania w całym kraju – zarobki samych prokuratorów, policji, sekretarek, utrzymanie budynków i wyposażenia, telefony, prąd. Podejrzewam, że zmarnowano przynajmniej milion złotych, może więcej.

Jest jeszcze jedna diabelska postać w całej tej sprawie – Piotr Jabłoński, dyrektor Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii. Jakimż to trzeba być cwaniakiem, żeby załapywać się na takie ‘krajowe’ stanowiska różnych ‘rzeczników’, tu należy się pełen podziw. Natomiast poglądy i działania p. Jabłońskiego są złe i szkodliwe – nie powie przecież ‘hej, dragi są fajne, zapalmy sobie po skręcie’. Nie, wszystkiego trzeba zabronić, a p. Jabłońskiemu przyznać więcej władzy i pieniędzy.

A wszystko to jest totalnie bez sensu. Ludzie będą używać narkotyków tak jak robili to od tysięcy lat. Żadne prokuratury tego nie zmienia, co najwyżej uda się złamać życie paru studenciakom wysyłając ich do więzienia.

(Disclermej – nie używam żadnych narkotyków, w szczególności nie lubię i nie służy mi marihuana)

Share This Post

Dragi

Polecam ciekawy wywiad w Przekroju. Zgadzam się całkowicie z prezesem DPA. Co więcej, uważam że aktualna Depresja spowoduje duże ustępstwa ze strony administracji. Warto przypomnieć, że Roosevelt szedł do wyborów z postulatem zniesienia prohibicji i to właśnie przesądziło o jego zwycięstwie. Rok 1932 jest podobny do roku 2010 – to 3 rok Depresji. Trzeba jakoś ludowi poprawić samopoczucie i rozszerzyć zakres rozrywek.

Share This Post

Raport

Moje raporty ze Stanów, dotyczące tutejszej sytuacji, przez wielu uważane są za informacje z pierwszej reki. Skoro tak, to zachęcam do zapoznania się z raportem z ‘zerowej ręki’.

Kolejna ‘zerowa ręka’ – urzędnik z Pensylwanii

Trudno o komentarz. Sytuacja jest zła i raczej pogarsza się niż polepsza. Wygląda na to, że nie jestem jedynym pesymistą przypadającym na cały naród.

Share This Post

Nigeryjczyk

Doszło do próby zamachu na samolot lecący z Amsterdamu do Detroit. Nie byłoby o czym pisać, gdyby nie fakt, że jakiś czas temu leciałem na tej trasie. Miałem parę dni wolnego, wskoczyłem w samolot i spędziłem parę dni z przyjaciółmi w Amsterdamie. Mam teraz nieprzyjemne uczucie, że byłem w złym miejscu ale (na szczęście) we właściwym czasie.

Na podkreślenie zasługują absurdalne procedury przy wylocie z Amsterdamu, na które wtedy zwróciłem uwagę. Każdy z pasażerów musiał przejść krótkie przesłuchanie z jakimiś pajacami, wypytującymi po co dany człowiek był w Europie i w jakim celu leci do Stanów. Wtedy zdawałem sobie sprawę, że takie procedury do niczego nie prowadzą, przecież żaden zamachowiec nie zadeklaruje że ma zamiar wysadzić samolot. Domyślam się, że w ramach przygotowania się do zamachu produkuje się nie tylko bombę, ale również przekonującą historyjkę.  Naprawdę trudno powiedzieć, kto takie głupoty wymyśla i czy sam w nie wierzy. Najbardziej prawdopodobne jest, że trzymanie się procedur to ‘dupokryjka’, która w razie zamachu ma udowodnić, że służby strasznie mocno się starały.

Tak więc nie polecam lotów przez AMS, chyba że ktoś koniecznie musi zapalić 😉 Nie polecam też przesiadek w Niemczech, dranie rekwirują alkohol kupiony na pierwszym lotnisku.

Share This Post

Podatki

Rok się kończy, najwyższy czas pomyśleć o zeznaniach podatkowych. Z ciekawości porównałem ile kosztuje przyjemność mieszkania w Polsce a ile w USA. Założyłem, że w ciągu roku zarobiłbym tyle samo – 24000 $ czyli 72000 zł prowadząc działalność gospodarczą.

Wielu moich znajomych zarabia takie pieniądze. Dane statystyczne potwierdzają, że jest to suma zbliżona do mediany zarobków w USA. Natomiast o ile wiem w Polsce większość może tylko pomarzyć o 6000 zł miesięcznie. Przy porównywalnych cenach życia w obu krajach rzuca to dużo światła na jakość życia w Polsce oraz tłumaczy dlaczego nielegalni emigranci zatrzymani w Polsce modlą się o jak najszybszą ucieczkę dalej na zachód.

Na pierwszy ogień Stany:

podatki1

A teraz Polska:

podatek2

To daje 4134 $. Ale nie zapominajmy o naszym drogim ZUSie:

podatki3

Razem składek będzie 9492 zł – 3164 $

Mamy wobec tego 3391 $ w USA i 7298 $ w Polsce. Amerykańskie podatki nie zawierają ubezpieczenia na zdrowie, ale każdy przyzna mi rację, że państwowa służba zdrowia w Polsce to fikcja i leczenie łączy się z wydatkami z własnej kieszeni. Niewykluczone też, że od lutego 2010 amerykańska składka będzie obejmowała darmowe ubezpieczenie zdrowotne. Wiadomo też, że składki emerytalne w obu krajach pokrywają wyłącznie aktualne wydatki i na emeryturę nie ma co liczyć.

Ponad dwa więcej podatków za życie w kraju o standardzie kraju III świata, z policją nachodzącą domowych ‘piratów komputerowych’ i łapiących palaczy skrętów, bez dróg, z nieskutecznym sądownictwem i totalnie niewydolną służbę zdrowia.

Można argumentować, że Ameryka zadłuża się na potęgę i poziom życia finansowany jest z pieniędzy Azjatów. To prawda, ale Polska też się koszmarnie zadłuża, co można zauważyć obserwując cyferki migające po lewej stronie.

Można też powiedzieć, że jak się komuś nie podoba to może wyjechać. Tylko, że ja już wyjechałem tak jak miliony moich rodaków.

Share This Post

Nieruchomości, czyli ‘heydays are back’

Poniżej najnowszy wykres indeksu cen nieruchomości w USA:

HousePriceIndices

Powiększ

Ciekawa sytuacja. Na rynku pojawił się popyt spowodowany rządową premią oraz cenami, czasem naprawdę okazyjnymi. Z drugiej strony mamy duże ‘shadow inventory’, czyli nieruchomości przeznaczone do sprzedania, ale jeszcze nie wystawione na rynek. Jest tego sporo, czasem potrzeba i dwóch lat by odebrać niespłacany dom. Zwiększony popyt i ograniczony popyt podbił ceny. Stąd widać odbicie na wykresie.

Uśmiałem się wczoraj szczerze z wypowiedzi znajomej realtorki. Klientka w rodzaju tych, co zaczytywali się książkami Lereah’a.  Parę lat temu byliśmy zmuszeni spędzić razem pewną imprezę i ja zmuszony byłem wysłuchiwać jej bełkotu o korzyściach ze spekulowania nieruchomościami, a ona moich nonsensów o zbliżającej się recesji i konieczności zakupu złota po $500/oz. Do dziś pamiętam, jak zdumiony byłem myśleniem życzeniowym oraz odpornością na wiedzę i fakty.

Otóż pani ta liczy na inflację, która podniesie ceny domów. Nie zdaje sobie sprawy, że wzrost inflacji spowoduje wzrost oprocentowania kredytów, które totalnie wytną popyt z rynku. Domy to nie butelka mleka, która można kupić za drobne w kieszeni. Bardzo mało kupujących posiada wystarczające zasoby gotówkowe, większość musi zastawić w banku obie nerki na najbliższe 30 lat. Nieunikniony jest moment, gdy oprocentowanie kredytów wzrośnie z obecnych śmiesznych 5-6% do 15-20% a może wyżej. Wtedy nikt nie będzie w stanie spłacać pożyczki hipotecznej. Być może ceny nieruchomości wzrosną, ale wolniej niż cała reszta. Nominalnie dom może kosztować miliony, ale być wart mniej niż wtedy gdy kosztował $100 000. Niestety nikt tego nie rozumie i zachwyca się migającymi, nic nie znaczącymi cyferkami.

Share This Post

Bezrobocie

Propaganda sukcesu wylewająca się z mediów jest bardziej męcząca niż świąteczne przejedzenie. Potrawy świąteczne jadło się z przyjemnością, a propagandę czyta się z obrzydzeniem. Gazeta Wybiórcza uprzejmie donosi:

Firmy kończą zwolnienia pracowników. Dziś w pośredniakach rejestrują się głównie zatrudnieni przy pracach sezonowych oraz absolwenci i byli emigranci.

Skąd wiadomo, że firmy nie będą już zwalniać? Zobowiązały się do tego pisemnie czy tylko dały słowo harcerza? A może to tylko pobożne życzenia autora?

Czy ktoś bierze pod uwagę możliwość powrotu większej ilości emigrantów? Pan Obama był łaskawy wypowiedzieć się na temat bankructwa Stanów. Co jeżeli USA zbankrutuje jak Islandia i do Polski będzie chciało wrócić milion osób? Prawdopodobieństwo takiego zdarzenia jest niskie ale niezerowe.

W listopadzie w rejestrach urzędów pracy zanotowanych było 1 mln 811 tys. osób – podał w środę GUS. Choć to dużo więcej niż rok temu, to eksperci zajmujący się rynkiem pracy oceniają, że najgorsze już za nami.

Czy to ci sami eksperci, którzy mówili że kryzysu w ogóle nie będzie?

Pesymista w danych z rynku pracy znajdzie dużo niepokojących informacji: od listopada 2008 r. liczba bezrobotnych zwiększyła się o 30 proc.; między październikiem a listopadem 2008 r. w rejestrach przybyło ponad 46 tys. osób, podczas gdy w tym samym okresie tego roku – prawie 67 tys.; 1,44 mln osób nie ma prawa do zasiłku.

W Stanach pierwsze pytanie stawiane takiemu człowiekowi brzmi – z czego żyje, jeżeli nie ma pracy ani zasiłku.

Ciekawe, że eksperci nie znaleźli w tych danych nic pesymistycznego.

Ekonomiści sprowadzają czarnowidzów na ziemię: za chwilę odbijemy się od dna.

A ja mówię, że możemy jeszcze długo szukać tego dna.

Sytuacja jest o niebo lepsza niż podczas poprzedniego dołka w gospodarce.

Nieprawda. Wtedy motorem było zaspokajanie potrzeb mieszkaniowych, a ci których stać było na kredyt już go mają. Dodatkowo ulgą dla rynku pracy była emigracja – miliony Polaków prysnęło z tego raju braku dróg i 1200 zł miesięcznie.  Teraz sytuacja jest dużo gorsza – brak jest motora gospodarki.

Adam Ambrozik, ekspert konfederacji Pracodawców Polskich […] przypomina wyniki ankiet, które konfederacja przeprowadziła wśród przedsiębiorców. Wynika z nich, że 80 proc. firm nie zamierza zwalniać pracowników, a 17 proc. planuje, że zwiększy zatrudnienie na początku 2010 r.

Płaci KPP więc mówi się to, za co płaci. To, że mówi nie znaczy, że nie zwolni jak zajdzie potrzeba tylko dlatego, że w ankiecie stwierdziła że ‘nie zamierza zwalniać pracowników’.

Gospodarka powoli nabiera wiatru w żagle, produkcja przemysłowa i budowlana wzrosły o niemal 10 proc. w listopadzie. Dobrze na przyszłość rokuje też ogłoszony przez urząd statystyczny wzrost nowych zamówień w przemyśle w listopadzie o 2,8 proc. w porównaniu z październikiem.

Trudno wyciągać wnioski w wyniku jednego miesiąca. Polska jest umocowana w gospodarce europejskiej i światowej i tak jak będzie zachowywać się gospodarka światowa tak będzie zachowywać się gospodarka Polska. Światła jupiterów skierowane są na USA i na to co tam się dzieje. Nie bez znaczenia jest również poziom światowego zadłużenia oraz wynikający z niego los łże-walut papierowych.

Zdaniem Pytlarczyka stopa bezrobocia rejestrowanego nie daje nam najlepszej informacji o sytuacji na rynku pracy. Nie dość, że reaguje ona z opóźnieniem, to jednocześnie pokazuje zarówno tych, którzy nie są zainteresowani pracą, jak i tych, którzy pracują na czarno. Lepiej patrzeć na stopę bezrobocia liczoną opierając się na badaniu aktywności ekonomicznej ludności (tzw. BAEL).

Jasne, zawsze lepiej jest patrzeć na te dane, które potwierdzają to, co aktualnie chcemy udowodnić…

Co ciekawe, nikt z ekspertów nie wypowiadał się inaczej. Żadnego votum separatum, pełna jednomyślność co do czekającej nas świetlanej przyszłości. Coś jak zjazd PZPR – ‘już wkrótce nie tylko dogonimy kraje kapitalistyczne, ale zostawimy je daleko w tyle’.

Jest kilka blogów ekonomicznych w polskiej sieci, skupionych na ekonomii i lepszych niż mój. Dlaczego nikt nie zapyta ich autorów co myślą? Czy dlatego, że mogliby powiedzieć coś niewygodnego?

Z Nowym Rokiem życzę mediom papierowym żeby podzieliły los Chicago Tribune.

Daj głos :

Czy bezrobocie w grudniu 2010 będzie wyższe niż w grudniu 2009?

View Results

Loading ... Loading ...
Share This Post

Sprzedaż domów

Sprzedaż domów spadła w listopadzie. Październikowe odbicie było najwyraźniej tymczasowe i spowodowane darmowymi $8000 dla kupujących. Tak, rząd był na tyle miły, że każdemu kupującemu dom po raz pierwszy drukował $8000. Program został przedłużony, ale nie było to pewne, stąd dużo ludzi chciało skorzystać z darmowych pieniędzy. Zarówno odbicie na rynku nieruchomości jak i samochodów było tymczasowe i spowodowane rządową ‘promocją’. To nie są efekty odżywania gospodarki.

NHSNovSales

powiększ

Co ciekawe insajderzy (pracownicy spółek publicznych) sprzedają jakby miało nie być jutra. W zeszłym tygodniu sprzedali akcji za $ 1 400 000 000 a kupili za $ 83 170 000. Ciekawe czemu? Czyżby śmieli nie wierzyć w ożywienie gospodarcze?

Gdzie w Stanach najbardziej się pogarsza? Tam skąd ludzie uciekają. Od lipca 2008 do lipca 2009 najwięcej legalnych rezydentów uciekło (wynik migracji netto) z następujących stanów:

Kalifornia – 98,798

Nowy Jork – 98,178

Miszigen – 98,178

Illinois – 48,249

Ohajo – 36,278

Nju Dżersi – 31,690

Floryda – 31,179

Ilu nielegalnych wróciło do Polski czy Meksyku lub przeniosło się do innych stanów – nikt nie liczy.

Na marginesie – kto powiedział, że Nowy Jork można spolszczyć, a Miszigen nie?

Home Depot jest w Stanach najpopularniejszym dyskontem budowlanym. Kto mógł oberwać bardziej na pęknięciu bańki bardziej niż HD? I oto mamy możliwość zakupienia na aukcji swojego własnego Home Depot!

09-12-23_CRE_auction

powiększ

Czyż życie nie jest wspaniałe i nie dostarcza co dnia nowych możliwości?

Share This Post