Grasz o staż

Częstym zarzutem liberałów wobec systemu ochrony prawnej pracowników jest podważanie sensu istnienia płacy minimalnej. Według liberałów wprowadzanie stawki minimalnej zwiększa bezrobocie, jako że przestaje się opłacać zatrudniać pracowników i trzeba  ich zwolnić.

W realnym życiu praca nie jest czynnością wykonywaną wyłącznie dla przyjemności czy satysfakcji. Wynagrodzenie za pracę umożliwia pracownikowi regulowanie swoich rachunków. Pracujemy nie po to, by pracować, lecz by żyć możliwie godnie. Praca za stawki głodowe nie ma sensu. Lepsze jest niepracowanie niż wegetowanie.

Koszty wynagrodzenia pracowników są zwykle niewielką częścią kosztów ponoszonych przez pracodawcę. Jeżeli firma nie potrafi osiągnąć rentowności umożliwiającej godne wynagradzanie pracowników – nie ma sensu prowadzenia swojej działalności. Tą zasadą kieruję się w swoich przedsięwzięciach – albo płacę godnie albo nie zatrudniam.

Absurdem jest dopuszczanie do istnienia tzw. stażów. Staż to współczesna forma niewolnictwa, tym różniąca się od wersji pierwotnej, że niewolnika nie trzeba żywić ani dostarczać mu słomy na posłanie. Taki wyzysk powinien być absolutnie niezgodny z prawem – należy albo zatrudniać kwalifikowanych pracowników, albo szkolić ich na własny koszt. Jedyny wyjątek jaki widzę, to wolontariat dla instytucji charytatywnych. W przedsiębiorstwach komercyjnych wynagrodzenie najpierw musi otrzymać pracownik a dopiero potem zarząd.   

Share This Post

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *