Recesjoodporność

Zdecydowanie mamy się z czego cieszyć, polska gospodarka cały czas jest na ścieżce wzrostu, tymczasem praktycznie wszystkie gospodarki unijne się kurczą – mówi “Gazecie” Jarosław Bauc, były minister finansów, obecnie prezes Polkomtela. – Zjawiska recesyjne w Polsce zatrzymały się. To bardzo dobry prognostyk. Sądzę, że w całym 2009 r. możemy liczyć na wzrost na podobnym poziomie – mówi Bauc. W całej UE tylko Cypr może się pochwalić szybszym wzrostem PKB – o 1,6 proc. Gospodarki innych krajów naszego regionu kurczą się o około 3-5 proc.

Polkomtel to jedna z lepszych synekur jakie można sobie wymarzyć. Tak się składa, że kiedyś pracowałem pośrednio dla nich, więc znam tą firmę z pierwszej ręki. Jest to przepych aleksandryjski oparty na solidnym trzymaniu rynku za ryj – posiadanie swojej sieci nadajników komórkowych jest oligopolem i nikt im nie fiknie. Polkomtel to śmietanka polskiego biznesu, jak się gdzieś zaczepić na ciepłą posadkę to tylko tam. Szczerze zazdroszczę premierowi Bucowi jego cieplutkiego stanowiska, chłop wie jak się zaczepić. Doradzał już rządowi Estonii – wiemy jak wygląda tam dziś sytuacja. Pił też krew polskiego przyszłego emeryta jako prezes Skarbca.

Rzeczywiście premier Tusk ma powody do zadowolenia. Gospodarka PL jest w lepszej sytuacji niż inne gospodarki UE, co wynika z następujących faktów:
– mniejsze zarobki pracowników dają firmom działającym na terenie Polski przewagę konkurencyjną
– osłabienie złotówki daje przewagę cenową na rynkach zagranicznych – towary wyprodukowane w PL są tańsze od konkurencji
– w Polsce panuje mniejsze bezprawie niż w dawnym ZSRR, wobec czego inwestorzy wolą lokować produkcję w Polsce, mimo że w b. ZSRR koszty pracy są niższe niż w PL
– struktura gospodarki PL jest zdrowsza niż UE czy USA, jest oparta w dużej mierze na produkcji a nie imporcie i wzajemnych usługach
– zadłużenie gospodarstw domowych jest mniejsze niż w krajach cywilizowanych
– dzięki sowieckiej okupacji i sprzedawczykom z PZPR w PL nadal potrzeba wiele inwestycji strukturalnych, napływ środków pomocowych generuje miejsca pracy bez generowania znacznego długu publicznego na ten cel

Należy jednak podkreślić, że Donald nie ma prawa przypisywać sobie zasług za sytuację lepszą niż u sąsiadów. To nie zasługa Tuska, że komuniści nie budowali oczyszczalni ścieków i napływ pomocy na ten cel daje ludziom pracę. Premier nadal nie rozumie jak ważna jest intensyfikacja rozbudowy infrastruktury, zmniejszenie długu publicznego, obniżenie podatków (szczególnie tego przeklętego ZUSu) czy walka z bandycką biurokracją. Po prostu premier podczepia się pod nie jego sukces. Za 10 lat będzie trąbić w wywiadach jakim to wielkim premierem był – podobnie jak to robi premier Bucek.

Chciałbym tu podkreślić, że obiektywnie rzecz biorąc Donek jest mniejszym złem. Premier Kaczyński byłby złem dużo większym, jako krok w stronę katoszariatu, nie mówiąc o premierze Lepperze czy premierze Dużym Romku. Jeżeli nie szkodzi to już jest coś. Pamiętać też należy, że premier operuje w warunkach demokracji telewizyjnej, każdy dzień zaczyna od lektury słupków i notowań, a dopiero potem pyta czy nie wybuchła gdzieś wojna nuklearna. Jako człowiek o silnym instynkcie samozachowawczym nie skacze na bungee, ani nie próbuje likwidować KRUS.

Oczywiście prezydent Kaczyński też wrzuca swoje dwa grosze. Jako że bracia są odsunięci od władzy takiej na jaka mieli by ochotę nieustannie prezentują propagandę przeciwną do rządowej. Recesja jest głęboka, najgorsza od 70 lat – mówił Adam Glapiński, doradca Lecha Kaczyńskiego, po zakończeniu spotkania prezydenta z byłymi ministrami finansów. Jedynym nasuwającym rozwiązaniem jest przywrócenie do pełnej władzy PiSu i wprowadzenie katoszariatu. Naturalnie bracia nie mają lepszego planu na przezwyciężenie kryzysu, są po prostu napaleni na władzę jak pies na sukę w rui.

Jak będzie wyglądać przyszłość polskiej gospodarki – to najbardziej istotne pytanie. Premier, jak dokładnie każdy polityk na tej planecie zapewnia, że wszystko będzie cacy. Każdy inteligentny człowiek na świecie wie, że oczywiście cacy nie będzie. Gospodarkę USA czeka upadek i hiperinflacja, co spowoduje gwałtowne zawirowania na całym świecie. Z pewnością do Polski dotrze recesja i niepokoje społeczne. Polscy politycy staną przed trudnym zadaniem ratowania kraju przy jednoczesnym unikaniu populizmu.

Jeszcze raz podkreślę – nie jest zasługą premiera że jest odrobinę lepiej niż u sąsiadów oraz nie jest tak, że prezydent byłby lepszy w zażegnywaniu kryzysu. Po prostu obaj panowie uprawiają politykę, gdzie wszystkie chwyty są dozwolone.

Share This Post

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *