VAT w USA

USA jest bankrutem. Wprowadzanie nowych podatków i podnoszenie istniejących jest tym czego można się spodziewać. Nie tak dawno nie do pomyślenia było wprowadzenia VAT w Stanach. Powszechna była opinia, że taki podatek powoduje wysokie koszty życia i zbyt mocno uciska fiskalne obywateli. Obecny kryzys i towarzysząca mu dziura budżetowa prowadzi do poszukiwania nowych źródeł finansowania. VAT nadaje się idealnie do zwiększenia przychodów budżetowych, jako podatek pośredni pobierany jest każdego dnia przy każdej sprzedaży i obywatelowi bardzo ciężko go uniknąć.

Podatek od sprzedaży (sale tax) istnieje już w USA, ale jest on niski (6-9 %) i bardzo łatwo go uniknąć, na przykład kupując coś przez Internet w innym stanie. Podatku od sprzedaży nie płacą usługodawcy jak lekarze, prawnicy czy hydraulicy. VAT musiałby objąć wszystkie rodzaje sprzedaży i musiałby mieć wyższą stawkę niż obecny podatek by taka podwyżka miała sens.

Zachęcam do lektury Washington Post.
Oczywiście nie należy od razu brać na poważnie całości prezentowanej propagandy. Wpływów z VAT nie wystarczy na wszystko (powszechne ubezpieczenie zdrowotne), tylko na bieżące załatanie katastrofy budżetowej. Nawet przy drakońskiej stawce 25% nadal nierozwiązane pozostanie finansowanie emerytur Baby boomers czy spłata istniejącego zadłużenia. Bez reform strukturalnych (powrót produkcji do USA) wprowadzenie VAT po prostu przedłuży agonię. W międzyczasie możemy mieć znaną z Europy zabawę w wystawianie faktur, zakup kas fiskalnych, skomplikowana księgowość i składanie deklaracji. No i europejską drożyznę.

Share This Post

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *