Monthly Archives: October 2007

Najgorszy mozliwy scenariusz czyli credit meltdown

To co widzielismy ostatnio w ekonomii nazwane zostalo kryzys kredytowy. Obligacje zabezpieczone nieruchomosciami w USA okazaly sie produktem malo bezpiecznym, poniewaz nieruchomosci stanowiace zabezpieczenie okazaly sie znacznie mniej warte niz sadzono.

Pytanie czy mamy do czynienia z powrotem do normalnosci czy to dopiero przygrywka.

Za wariant najbardziej optymistyczny trzeba uznac dalsze pogarszanie zastoju w budownictwie i w konsekwencji recesje w USA. W takim scenariuszu kolem napedowym gospodarki stanie sie eksport napedzany slabym dolarem.

Wariant najbardziej pesymistyczny, ktory nazywam roboczo ‘dollar meltdown’,  to gwaltowne oslabienie dolara i spadek zaufania do obligacji amerykanskich. W efekcie moze zabraknac chetnych na finansowanie wydatkow budzetowych USA, co z pewnoscia daloby gleboki i bolesny kryzys na skale tego z 1929 roku. Podobny scenariusz mial miejsce w czasie kryzysu w Rosji w 1998 roku, gdy kurs rubla sie zalamal i nie bylo chetnych na zakup obligacji rosyjskich.

Kryzys mialby ogromne konsekwencje. Przede wszystkim USA stanowi duza czesc gosporadki swiatowej, w odroznieniu od USA i kryzys w USA dotyka panstwa handlujace z USA, czyli wszystkie. Kryzys taki to hiperinflacja i upadek wszystkich Amerykanow, zadluzonych na oprocentowaniu zmiennym (karty kredytowe) czyli wiekszosci populacji. Mozna by sie spodziewac ogromnych protestow spolecznych z tytulu niewyplacanych zobowiazan budzetowych (emerytury). Rowniez inne kraje mogly by miec klopoty ze sprzedaza obligacji, bo skoro najpewniejsze obligacje zawiodly to kto kupilby papiery Polski lub Paragwaju.

Gwaltowny wzrost kosztow kredytu dla firm, spadek sily nabywczej ludnosci, wzrost podatkow dla ratowania budzetu to przepis na dlugotrwala zapasc gospodarcza. Na razie przygotowuje sobie popcorn i czytam doniesienia prasowo/blogowe.

Wygrali by ci, ktorzy maja pozycje w zlocie i kredyty w dolarze na staly procent. Za scenariuszem najczarniejszym przemawia niestety fakt, ze ludzie z takimi pozycjami juz wygrywaja…

Share This Post

Przygniatające zwycięstwo Platformy Obywatelskiej – niech i ja skomentuje

1. Jest to piekna lekcja postawy obywatelskiej dla Polakow. Trzeba isc glosowac i kazdy glos sie liczy.

2. Jest to jasna wypowiedz spoleczenstwa – chcemy miec Irlandie i Anglie a nie Watykan czy Iran. Polacy powiedzieli NIE oszolomom w osobach duzego Romka i lepkiegorekiego Leppera.

3. Oczywiscie raju od jutra nie bedzie, w kazdym czlonku PO przy korycie bedzie trwac silna walka wewnetrzna, ile skitrac dla siebie a ile zostawic Polsce.

4. Jezeli uda sie PO przeprowadzic reformy wzorowane na IRL Polske moze czekac rozkwit.

5. Prezydent (tez co ma zone czarownice, jak powiedzial Rydzyk) nie bedzie pomagal PO.  

6. Ciekawe jaka bedzie pierwsza afera zwiazana z ministrami nowego rzadu.

Share This Post

Cala prawda o efekcie cieplarnianym, jakiej nie powie Ci Al Gore

Skad sie wzial wegiel pod ziemia ? Otoz powstal on ze szczatkow roslinnych. Czyli przez miliony lat drzewa i paprotki rosly sobie, a gdy obumieraly tworzyly z czasem wegiel kamienny. Jak powstala ropa naftowa trudno powiedziec, ale powszechniej przyjmowana jest teoria organiczna, jak z powstaniem wegla kamiennego.

Wegiel kamienny wystepuje na roznych glebokosciach, w postaci pokladow grubszych i plytszych. Na swiecie wiekszosc pokladow jest tak cienkich i zmieszanych z skala, ze nie oplaca sie ich wydobywac. To co do tej pory wydobyto z wnetrza Ziemii w postaci wszelkich rud i paliw zawierajacych wegiel, to niewielki odsetek wegla znajdujacego sie pod powierzchnia Ziemi. Z pewnoscie nie wydobyto i spalono wiecej niz 1 % tego co zostalo zakumulowane.

Wynika z tego, ze na samym poczatku, w atmosferze Ziemii w postaci CO2 znajdowal sie caly ten wegiel, ktory potem zostal przetworzony przez rosliny i uwieziony pod Ziemia. I jakos wtedy ten swiat istnial, choc w formie ktora z naszej perspektywy nazwalibysmy po stokroc efektem cieplarnianym.

Al Gore w swoim filmie pokazuje jak zmianiala sie zawartosc CO2 w atmosterze przez setki tysiecy lat. A jaka byla zawartosc CO2 w powietrzu 300 czy 500 milionow lat temu ?

Sa glosy, ze okresy zlodowacenia to niedawny wynalazek natury, nie istniejacy wczesniej, i mozliwy tylko dzieki ekstremalnie niskiemu poziomowi CO2 w atmoferze. Sa tez opinie, ze to ze ‘male zlodowacenie’ 500 lat temu nie przerodzilo sie w ‘duze’ dzieki rewolucji przemyslowej i emisji gazow cieplarnianych. Nikt sie jednak nie wychyla, bo negowanie tezy o negatywnej roli efektu cieplarnianego jest jak negowanie tezy o rownosci wszelkich ras ludzkich i konczy sie w najlepszym przypadku wczesniejsza emerytura.

Al Gore ma racje w jednym aspekcie – topienie sie lodowcow to nic milego. Podniesienie sie poziomow ocenow zagrozi terenom zamieszkalym przez ogromne rzesze ludzi. Ci ludzie beda chcieli sie gdzies przeniesc, a w zwiazku z przeludnieniem Ziemii nie za wiele jest rzadow, ktore chcialy by przyjac ich na swoje terytorium.

Share This Post

Cala prawda o efekcie cieplarnianym, jakiej nie powie Ci Al Gore

Skad sie wzial wegiel pod ziemia ? Otoz powstal on ze szczatkow roslinnych. Czyli przez miliony lat drzewa i paprotki rosly sobie, a gdy obumieraly tworzyly z czasem wegiel kamienny. Jak powstala ropa naftowa trudno powiedziec, ale powszechniej przyjmowana jest teoria organiczna, jak z powstaniem wegla kamiennego.

Wegiel kamienny wystepuje na roznych glebokosciach, w postaci pokladow grubszych i plytszych. Na swiecie wiekszosc pokladow jest tak cienkich i zmieszanych z skala, ze nie oplaca sie ich wydobywac. To co do tej pory wydobyto z wnetrza Ziemii w postaci wszelkich rud i paliw zawierajacych wegiel, to niewielki odsetek wegla znajdujacego sie pod powierzchnia Ziemi. Z pewnoscie nie wydobyto i spalono wiecej niz 1 % tego co zostalo zakumulowane.

Wynika z tego, ze na samym poczatku, w atmosferze Ziemii w postaci CO2 znajdowal sie caly ten wegiel, ktory potem zostal przetworzony przez rosliny i uwieziony pod Ziemia. I jakos wtedy ten swiat istnial, choc w formie ktora z naszej perspektywy nazwalibysmy po stokroc efektem cieplarnianym.

Al Gore w swoim filmie pokazuje jak zmianiala sie zawartosc CO2 w atmosterze przez setki tysiecy lat. A jaka byla zawartosc CO2 w powietrzu 300 czy 500 milionow lat temu ?

Sa glosy, ze okresy zlodowacenia to niedawny wynalazek natury, nie istniejacy wczesniej, i mozliwy tylko dzieki ekstremalnie niskiemu poziomowi CO2 w atmoferze. Sa tez opinie, ze to ze ‘male zlodowacenie’ 500 lat temu nie przerodzilo sie w ‘duze’ dzieki rewolucji przemyslowej i emisji gazow cieplarnianych. Nikt sie jednak nie wychyla, bo negowanie tezy o negatywnej roli efektu cieplarnianego jest jak negowanie tezy o rownosci wszelkich ras ludzkich i konczy sie w najlepszym przypadku wczesniejsza emerytura.

Al Gore ma racje w jednym aspekcie – topienie sie lodowcow to nic milego. Podniesienie sie poziomow ocenow zagrozi terenom zamieszkalym przez ogromne rzesze ludzi. Ci ludzie beda chcieli sie gdzies przeniesc, a w zwiazku z przeludnieniem Ziemii nie za wiele jest rzadow, ktore chcialy by przyjac ich na swoje terytorium.

Share This Post

Po lapkach za zlamanie poprawnosci politycznej

James D. Watson – amerykański genetyk i biochemik, laureat nagrody Nobla z 1962 roku, po 40 latach pracy w laboratorium Cold Spring Harbor w Nowym Jorku został zawieszony w obowiązkach dyrektora za stwierdzenie, iż przedstawiciele czarnej rasy są mniej inteligentni od przedstawicieli rasy białej – donosi Wyborcza za CNN.

14 października, podczas wywiadu udzielanego dziennikowi “The Sunday Times”, Watson wyraził sceptycyzm co do możliwości rozwoju Afryki, gdyż, jak stwierdził, “optymizm w tej kwestii opiera się na przekonaniu, iż przedstawiciele rasy czarnej dorównują inteligencją przedstawicielom rasy białej. Tymczasem badania pokazują, że jest inaczej”.

Alez oczywiscie, ze jest inaczej. Czarni sa durniejsi niz biali i dlatego nie stworzyli Imperium Rzymskiego, ani nie wysylali ludzi w kosmos. Ale jak to ktokolwiek powie, to robi mu sie kuku. A to dlatego, ze od takich stwierdzen, do wysylania calych narodow do gazu jest bardzo blisko. A my nie chcemy kolejnych holocaustow.

Zdaniem Watsona nie ma powodu, by sądzić, iż różne rasy, oddzielone terytorialnie, ewoluowały w ten sam sposób. Mimo iż, jak twierdzi naukowiec, miał on nadzieję, że wszyscy ludzie są równi, “wystarczy zapytać tych, którzy mieli do czynienia z czarnymi pracownikami, a z pewnością przyznają, że jest inaczej”.

I to tez jest prawda. Moge sam zaswiadzyc, jako ze pracuje z czarnymi. Czarni pracownicy sa czesciej nieodpowiedzialni, czesciej sie obijaja w robocie, lubia sie pobzykac, zapalic skreta… generalnie sa podobni do Polakow. Dlatego na Polakow w USA mowi sie ‘biali murzyni’. Murzynow i Polakow laczy tez obrzedowa, plaska religijnosc.

Kontrowersyjna wypowiedź wybitnego biologa dla “The Sunday Times” nie była pierwszą, która wywołała oburzenie. W 1997 roku Watson powiedział na łamach “The Sunday Telegraph”, że jeżeli uda się zidentyfikować gen odpowiedzialny za homoseksualizm, to ciężarne kobiety powinny mieć możliwość przeprowadzenia aborcji, w przypadku gdy gen ten zostanie wykryty u ich płodów.

Osobiscie nie mialbym nic przeciwko temu u mojego potomka … ale coz, ja nie jestem normalny 😉

Podczas wykładów w 2000 roku Watson zasugerował, iż może istnieć związek między kolorem skóry a potencjałem seksualnym oraz między wagą człowieka a poziomem jego ambicji.

To tez prawda.

Natomiast w filmie dokumentalnym, który ukazał się w brytyjskiej telewizji w 2003 roku Watson stwierdził, iż głupota jest chorobą genetyczną i należy ją leczyć.

To jest absolutna i szczera prawda. Glupota jest choroba genetyczna, potwierdzaja to zarowno badania naukowe jak i obserwacje zyciowe. Aczkolwiek inteligencja to nie jest cos, co automatycznie daje sukces czy szczescie w zyciu.

P. Watson jest inteligentnym czlowiekiem, aczkolwiek albo cechuje sie fenomenalna odwaga cywilna by wyglaszac tak szczere poglady, albo brak mu instynktu samozachowczego.

Share This Post

Wybory 2007 w Chicago

Na wyborach tlumy. Nie widzialem czegos takiego na zadnych wyborach w Chicago. Duzo babc w moherowych beretach, ktore pokazuja sobie wzajemnie gdzie jest lista PIS. Dobrze ze choc ja moglem tam byc, by moj glos mogl skompensowac glos jednego moherowego oszoloma.

Oczywiscie jak zwykle skompromitowal sie polski konsulat. Jakos ich uslug to jedna wielka granda. Uruchomili 3 faxy celem rejestracji na wybory – na zaden nie mozna sie bylo dodzwonic. Telefonow nikt nie odbieral, jak zwykle. Wyslalem mejla z danymi do rejestracji i jakims cudem udalo sie, bylem na liscie.

Dla mnie Fotyga jest skompromitowana. Gdy na paszport czekam 6 miesiecy, place za niego 3 razy wiecej niz w kraju, nie moge dodzwonic sie do zadnej ambasady w USA ani na swiecie, to chce ja wyslac na Ksiezyc.

Share This Post

Co zrobia Chinczycy

Mowia, ze od przybytku glowa nie boli. Czasami jednak moze zabolec, jezeli jest sie na przyklad szefem banku centralnego Chin i trzeba jakos zagospodarowac posiadane rezerwy walutowe.

Do tej pory Chinczycy kupowali obligacje USA. Obligacje USA byly i przez niektorych nadal sa uwazane za najbezpieczniejsza forme inwestowania. Niestety powoli okazuje sie, ze rzad USA jest bankrutem. Obligacje rzadowe USA sa dzis bezwartosciowym papierem, deficyt USA jest tak wielki, ze nie rzad nie ma mozliwosci splacenia wyemitowanych obligacji.

Oczywiscie Chiny nie moga tak po prostu sprzedac tych obligacji, ktore juz posiadaja. Zadne inne panstwo na swiecie nie posiada tak duzych rezerw walutowych, bo moc je kupic. Poza tym nie ma za wielu glupkow chetnych do takiego interesu. No i jaka bylaby panika na swiecie, gdyby Chiny chcialy sprzedac to, co maja. Proba rzucenia na rynek duzej transzy obligacji zakonczyla by sie zalamaniem cen dolara i obligacji. To co Chiny (i inni kredytariusza USA) posiadaja, moglo by sie okazac bezwartosciowe.

Zlota tez nie mozna kupic. Za ilosc posiadanych dolarow mozna by wykupic kilka razy ilosc calego zlota na swiecie.

Co w tym przypadku robia Chiny ? Tworza fundusz inwestycyjny, przestaja kupowac obligacje USA i zaczynaja skupowac inne aktywa. Kupowane sa amerykanskie i europejskie firmy, europejskie obligacje, nieco metali szlachetnych, pola naftowe i zloza surowcow. Efekty powoli widac – rzadowi USA brakuje chetnych na zakup obligacji.

Okazuje sie, ze sa pieniadze tak wielkie, ze nie ma czego za nie kupic.

Share This Post