Jak zwykle najslabsi wykolegowani najbardziej

W oparciu o GW:

‘Polska w sposób szczególny odczuła ochłodzenie nastrojów zagranicy. Według raportu DM BZ WBK regionalne fundusze działające na rynkach wschodzących w Europie, czyli m.in. w Warszawie, zanotowały historyczny odpływ pieniędzy – 1,245 mld dol., czyli 4 proc. całego majątku. Ale według danych amerykańskiej organizacji śledzącej przepływy kapitału na rynku funduszy Emerging Portfolio.com Research (EPRF) pozbywanie się polskich akcji trwało już od września zeszłego roku.

Zarządzający międzynarodowymi funduszami tylko w kwietniu 2006 r. sprzedawali polskie akcje warte 273 mln dol. Oznaczałoby to, że od wielu miesięcy koniunktura w Warszawie podtrzymywana była przede wszystkim przez krajowe fundusze inwestycyjne, do których, dzięki krociowym zyskom i zmasowanej kampanii reklamowej, płynęły grube miliardy złotych oszczędności Polaków.’

Tlumaczenie na jezyk polski:
Gielda odnotowala wzrosty, poniewaz inwestorzy zagraniczni zrobili duze zakupy – duzy popyt podbil ceny. Ludzi zauwazyli ze ceny wzrosly i wlaczyli sie do gry kupujac akcje po wysokich cenach. Akcje stopniowo sprzedawali Polakom inwestorzy zagraniczni. Sprzedali wiekszosc tego co mieli, zabrali wklad ze sporym procentem i znikneli. Polacy zostali z akcjami za ktore zaplacili wiecej niz sa warte, na pewno nie sprzedadza ich za cene ktora zaplacili…

‘Według danych NBP w ostatnim kwartale 2005 r. i pierwszym tego roku zagraniczni gracze sprzedali polskie akcje o łącznej wartości 3,7 mld zł.’

Ciekawe ze dopiero teraz dowiadujemy sie o takim mechanizmie. Oczywiscie z punktu prawnego wszystko jest w porzadku. Tak sie wlasnie fachowcy kiwaja chciwych amatorow…

Share This Post

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *