Monthly Archives: March 2006

Kazdy jest swoim najgorszym wrogiem i jedyna miloscia

Samotnosc nie opuszcza nas od urodzenia do smierci. Choc otaczaja nas tlumy, nikt nie zrozumie nas tak jak my sami, nikt nas bardziej nie pokocha i nikt latwiej nam nie wybaczy.

Choc kochamy sie najbardziej na swiecie jestesmy tez swoimi najgorszymi wrogami. Strach przed osmieszeniem, strach ze cos nie wypali, nadmierna poblazliwosc powoduja ze nasze zycie to pasmo porzuconych genialnych pomyslow i niezrealizowanych planow.

Kazdy z nas moglby zmienic swiat gdyby tylko sobie na to pozwolil.

Share This Post

Filozofia

Wiekszosc osob nie zdaje sobie sprawe ze filozofia jest czescia ich zycia. Mam na mysli nie tylko taka taka domowa filozofie (z lac. doxa – mniemanie) jak codzienne pytanie o sens naszego zycia ale caly zakres kultury.

Kazdy z ustrojow spolecznych czy ekonomicznych ma swoje podstawy filozoficzne. Marksizm w zwoich zalozeniach m.in. stworzenie spojnego bezklasowego spoleczenstwa gdzie wszyscy beda zyc w dobrobycie, bez wzajemnego wykorzystywania. Marksizm byl jakoby konieczny na drodze bezustannego rozwoju ludzkosci. Feudalizm opieral sie na zalozeniu ze czesc ludzi ma z racji urodzenie boskie prawo do wladzy i posiadania. Faszyzm opieral sie na supremacji bialej rasy.

System spoleczno ekonomiczny w ktorym dzis zyjemy i ktory bedzie nazwany po naszej smierci niesie rowniez wiele przekonan. Wierzymy ze najlepszym ustrojem politycznym jest demokracja posrednia – lud rzadzi przez swoich przedstawicieli i spozywa szampana rowniez przez swoich przedstawicieli. Wierzymy ze kazdy ma rowne szanse i od niego zalezy czy bedzie mieszkal na ulicy czy bedzie wiodl godne zycie w domku z dwoma samochodami. Oczywiscie w zadnym panstwie to nie wystarczy, oprocz checi i potencjalu trzeba miec np. bogatych rodzicow lub szczescie. Domkow nie wystarczy dla wszystkich.

To w jakie absurdy ludzie wierza widac dopiero gdy dany ustroj zdechnie.

Share This Post

Konsumpcjonizm, czyli prawda o wyscigu szczurow

Upowszechnienie telewizji pociagnelo za soba atak reklamy, jakiego nigdy nie doswiadczalismy. Reklama jest oczywiscie korzystna dla ekonomii bo wzrost konsumpcji nakreca koniunkture, lecz jest szkodliwa dla spoleczenstwa, poniewaz narzuca modele i wzorce ktore najczesciej sa zupelnie bledne. Reklama mowi jak mamy sie ubierac, jak wygladac, co jesc, jak sie zachowywac, indywidualnosc i oryginalnosc musza zostac odrzucone. Oczywiscie patrzec z perspektywy czesto sa to zalecenia absurdalne lub sprzeczne ze soba, nie da sie bowiem wcinac batonow i wygladac szczuplo jak modelka.

Czesto mowie ze reklama jest dla ludzi glupich, poniewaz promuje dokladnie odwrotnie to, co warto robic. Przykladow mozna podac wiele – reklamuje sie trujace slodycze a nie zdrowe warzywa, reklamuje sie nowe samochody gdy zakup nowego samochodu zamiast uzywanego pociaga duza strate wartosci, reklamuje sie karty kredytowe a nie formy oszczedzania itp.

Niestety wartosciowe reklamy spoleczne nie sa dopuszczane do emisji. Narzedzie ktore moze ksztaltowac pozytywnie spoleczenstwo jest wypierane przez zalew niewlasciwych tresci. W latach 50tych telewizja miala byc z zalozenia medium edukacyjnym, w drugiej kolejnosci rozrywkowym, dzis jest medium reklamowym, gdzie nierealni ‘ludzie z Marsa’ narzucaja stereotypy wygodne korporacjom.

Wraz z zanikiem klasy sredniej, ktorej przedstawiciele pracuja w rozsadnych granicach i w zamian maja swoj udzial w torcie, swoje godne zycie, reklama powoduje ze mamy do czynienia z:
– stadem bezrobotnych, sfrustrowanych niemoznoscia konsumpcji,
– grupa pracujacych ktorzy szarpia sie by realizowac swoje zamierzenia konsumpcyjne, posiadac dom, samochod itp. – oczywiscie zarabiane pieniadze wystarczaja w najlepszym przypadku na splate kredytow i na biezace oplaty.
– kilka procent spoleczenstwa plawiacych sie w luksusie.

Pojecie wyscigu szczurow jest jak najbardziej adekwatne. Ludzie naprawde wierza ze ciezka praca moga do czegos dojsc, ze inwestujac w swoja nauke beda mieli lepsza prace i dochody. Sytacja przypomina gre w Toto lotka, fakt ze nieliczne jednostki wygraly napedzaja cale stada naiwnych. X czy Y wyjechal na staz czy dostal prace w korporacji wiec 100 000 licealistow mysli ze im tez sie uda, tymczasem koncza pracujac w hamburgerowni.

Share This Post

Z Polakami jest zle

Polacy sa bardzo dumni i bardzo chetnie wypowiadaja sie jakim sa madrym narodem, jakie dobre maja szkoly, gorujace szczegolnie nad glupimi Amerykanami i ich szkolami. Przeczy to faktom – to Amerykanie wysylaja ludzi w kosmos i sa jak narazie najpotezniejszym swiatowym imperium. Polacy sa niejbiedniejszym krajem UE, nie potrafili obronic swojej panstwowosci przez 200 lat i ulegali kazdemu agresorowi.

Na pierwszy rzut oka Polacy wypadaja lepiej w amerykanskich szkolach, zaskakuja wiedza. Polska edukacja zatrzymala sie w postepie wiele lat temu, dzis uczy sie jak operowac wiedza ktora jest latwo dostepna i szybko zmienia sie w czasie. Sama wiedza jest umiejetnosc zonglowania – nieprzydatna choc efektowna.

Idac dalej to Amerykanie w duzym stopniu tworza postep naukowo-techniczny. Mierzy sie to w ilosci cytowan – polskie prace naukowe sa cytowane bardzo rzadko, bo sa kiepskie. Bywaja dziedziny w ktorych panstwa afrykanskie maja wiecej cytowac niz Polska, prawda staje sie powiedzienie ze “Polska jest 100 lat za murzynami”. Caly narod wydal 6 noblistow, podczas gdy tylko University of Chicago wydal 9.

Nawet polscy sportowcy sa do dupy i smieje sie z nich caly swiat, lepiej przeciez pic pod blokiem niz zapocic dres na treningu.

Czasami ktos przerwie polityczna poprawnosc i napisze pare slow prawdy. WP.pl opublikowala artykul pt. Kraj wtórnych analfabetów. Ponizej cytuje co ciekawsze fragmenty.

Według badań międzynarodowych organizacji PISA (Międzynarodowego Programu Oceny Umiejętności Uczniów) i OECD (Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju) blisko 40% Polaków nie rozumie tego, co czyta, a kolejne 30% rozumie, ale w niewielkim stopniu.

Powodów postępującego otępienia społeczeństwa jest kilka – najważniejszy to zanik nawyku czytania, bezrefleksyjne oglądanie telewizji oraz wzrastające ubóstwo .

W 2002 r. Międzynarodowy Program Oceny Umiejętności Uczniów PISA przebadał 265 tys. 15-latków z 31 państw. W Polsce do testów zabrało się aż 4 tys. uczniów, którzy mieli się wykazać zdolnością wyszukiwania informacji, interpretacji tekstu, refleksji i krytycznej oceny. Nietypowa klasówka wypadła fatalnie. Wyniki podzielono na pięć poziomów. Tylko 6% młodych Polaków zakwalifikowało się do najwyższego poziomu. Natomiast niemal 10%… nie spełniało wymogów najniższego poziomu! Wylądowaliśmy na 24. miejscu. W raporcie końcowym PISA stwierdziła, że co dziesiąty absolwent polskiej podstawówki nie potrafi czytać, w zasadniczych szkołach zawodowych zaś analfabeci wtórni stanowią jedną trzecią!

(No i co, jestesmy tacy madrzy i cacy ? Nie, Polacy to statystycznie debile)

Według prof. Janusza Czapińskiego, jeśli chcemy skutecznie walczyć z analfabetyzmem wtórnym, powinniśmy przede wszystkim zmienić system szkolnictwa. W Polsce zamiast uczenia samodzielnego myślenia mamy wkuwanie na pamięć dat i formułek. (Dokladnie to co mowilem).

Skutecznym sposobem zahamowania analfabetyzmu wtórnego i funkcjonalnego jest uczestnictwo w kulturze. Ale Polacy nie chodzą do teatru, na wystawy, do kina. Z badań CBOS wynika, że jeszcze w 1989 r. 42% Polaków było przynajmniej raz w roku w kinie, w 2003 r. już tylko 29%. Biblioteki są dostępne za darmo, mimo to są coraz rzadziej odwiedzane. W 1989 r. 64% Polaków twierdziło, że czyta jedną książkę w roku. W 2003 r. odsetek ten zmniejszył się do 54%. Aż 44% rodaków przyznaje, że w ogóle nie sięga po książki.

Do tekstu dodane zostalo fajne zdjecie. Murzyni Europy w szkolce.

Share This Post

Korporacjonizm

O globalizacji juz pisalem szeroko, warto teraz odniesc sie do jej aspektu jakim jest korporacjonizm.

Ponadnarodowe korporacje posiadaja przewage konkurencyjna nad malymi firmami poprzez mozliwosc zarzadzania podatkami (sa zarejestrowane w rajach podatkowych) maja dostep do zrodel kredytowania i wiedzy (stac ich na zatrudnienie najlepszego zarzadu) oraz pomaga im efekt skali (zjawisko ktore polega na obnizaniu kosztow produkcji z racji ogromnej skali produkcji i duzego zasiegu dystrybucji).

Korporacjonizm dostarcza tanich produktow, lecz drenuje lokalne rynki z pieniedzy. Wezmy jakies zapyziale kato-miasteczko np. Nyse. Jaki jest bilans takiego miasta ? Wplywy z podatkow i ZUS kompensuja sie, mieszkancy placa tyle samo co otrzymuja. Z racji zapasci produkcji w Katolandzie w malych miastach niczego sie zwykle nie produkuje, nie ma wiec dochodu z ‘eksportu’ produktow poza miasto. Sytuacje ratuja emigranci, podejrzewam ze sa takie miejsca w Polsce B, w ktorych nie zre sie kory z drzew poniewaz rodziny na Zachodzie podsylaja kase. Jezeli chodzi o ‘import’ dobr do miasta wiekszosc obrotu znajduje sie dzis w rekach duzych sieci handlowych, ktore dostarczaja towar i zabieraja za to pieniadze. Korporacje nie wydaja lokalnie, nie kupuja u lokalnych producentow, zatrudniaja niewielu pracownikow i to za grosze, placa symboliczne podatki. Cala ich dzialalnosc to drenowanie lokalnej ekonomii.

Co sie dzieje w skali kraju z zyskami ? Czesc idzie na splate kredytow, stworzenie ogolnopolskiej sieci dystrybucyjnej to miliardy zlotych kredytow, ktore trzeba splacac. Troche pieniedzy zatrzymuje kadra zarzadzajaca, wiekszosc jest transferowana za granice. Sprytne manipulowanie cenami, oplaty licencyjne i za uzywanie marki (przyklad – drenowanie Idei za uzywanie marki Orange – genialne sprzedanie cos co juz mamy i mozemy sprzedawac w nieskonczonosc i brac kolosalna kase) umozliwia wykazywanie zysku tam gdzie to sie oplaca, czyli tam gdzie podatki sa najnizsze.

Oczywiscie sa sposoby obrony. W Japonii takie numery nie przechodza. Istnieje tam pwna swiadomosc ekonomiczna, ludzie wiedza ze gdy elektryk kupi u sklepikarza, sklepikarz zamowi u elektryka instalacje w nowym domu. Kupujac w korporacji tez masz satysfakcje, masz jakis udzial w jachcie lub nowym palacu miliardera.

Share This Post

Kara smierci

Temat bardzo kontrowersyjny, czyli cos czym warto sie zajac akurat na tym kontrowersyjnym blogu.

Kara smierci jest w Europie zakazana, jako niehumanitarna. Wykonuje sie ja chetnie w Chinach, USA, Iranie, Wietnamie.

Najpowazniejszy argumenty przeciw KS to fakt ze sady sie myla. W USA znana byla sprawa studnetow prawa, ktorzy przejrzeli sprawy ludzi oczekujacych na KS i udowodnili niewinnosci 11 z nich. co bardzo wazne wielokrotne badania dowodza ze istnienie KS czy surowych kar w ogole nie zniechecaja od dokonywania przestepstwa, czynnikiem zniechecajacym jest tzw. nieuchronnosc kary, czyli swiadomosc sprawnego dzialania prawa. (Kaczka o tym nie wie, tak jak wiekszosc spoleczenstwa, ale tak naprawde jest) Argumentem przeciw KS jest tez to ze Kosciol Kat. obecnie coraz czesciej wystepuje przeciw, zaleca jak najrzadsze jej wykonywanie i tylko u uzasadnionych przypadkach.

Wberw Kosciolowi Polacy sa w 80 % (badania z marca 2006) za stosowaniem KS. Plynie to z powszechnego odczucia ze Katoland nie jest miejscem bezpiecznym i wielokrotnie ujawnianymi ciezkimi zbrodniami. Sytuacja przypomina Polske miedzywojenna, rowniez wstrzasana okrutnymi mordami. W spolecznym odczuciu KS jest jedyna sprawiedliwa kara za okrutny mord.

Z ekonomicznego punktu widzenia KS jest oplacalna dla spoleczenstwa. Utrzymanie przy zyciu jednej osoby oczekujacej na KS w USA wynosi 100 000 $ rocznie. Wraz z kosztami spraw sadowych, apelacji itp utrzymanie wieznia do czasu egzekucji wynosi kilka milionow $, w przypadku dozywoscia wiecej. Oplacalne jest szybkie i humanitarne likwidowanie zbrodniarzy.

W moim odczuciu KS jest bardziej humanitarna niz dozywocie lub wielotetnie oczekiwanie na KS. KS w wykonaniu wspolczesnym bardziej przypomina eutanazje przez co smierc skazanego jest lzejsza niz wiekszosci przewlekle chorych. Oczekiwanie na smierc jest tortura sama w sobie, wieloletnie przebywanie w zamknieciu tez jest niehumanitarne.

Share This Post

Relatywizm moralny

RM jest pietnowany w Katolandzie z prostego powodu – likwiduje zapotrzebowanie na klechow, ktorzy mowia co i jak robic. Skoro kazdy moze sam zastanawiac sie co jest dobre i zle i jak ma zyc, po co pytac ksiedza, po co utrzymywac. Oczywiscie poglad jest ten z gruntu falszywy, poniewaz wiekszosc ludzi i tak nie jest zdolna do poprawnego ksztaltowania swojej moralnosci,  ale takze poniewaz Kosciol SAM wykazuje relatywizm moralny.

Przyklady – do absurdu posunieta jest ochrona zycia poczetego, gdy troska o juz urodzone dzieci jest zncznie mniejsza. Kosciol od wiekow nawolywal do wojen, czyli da zabijania istniej o ktore tak goroca sie stara. Dzis jest to o wiele delikatniej propagowane, ale nadal istnieje funkcja kapelana, czyli ksiedza w wojsku.

Idac dalej – czy Kosciol jest przeciwny karze smierci ? I tak i nie – w encyklice “Evangelium vitae” papież Jan Paweł II wyraził stanowisko, że kara śmierci nie powinna być stosowana poza przypadkami absolutnej konieczności, gdy nie ma innych sposobów obrony społeczeństwa, które przypadki są dzisiaj bardzo rzadkie, a być może już nie zdarzają się wcale. Wyraził ponadto, że środki bezkrwawe bardziej odpowiadają godności osoby ludzkiej (punkt 56). W bożonarodzeniowym orędziu Urbi et Orbi w 1998 wyraził się: “Niech dzięki Bożemu Narodzeniu umocni się na całym świecie poparcie dla stosownych i pilnie potrzebnych działań, które położą kres produkcji zbrojeniowej i handlowi bronią, pozwolą strzec ludzkiego życia, znieść karę śmierci (…)”.

Kler ma szczescie ze ma niezbyt rozgarniete owieczki. Takie jak ja juz dawno przejrzaly na oczy, te mniej cwane nie zadaja zbyt wiele pytan.

Share This Post

Policja swiatowa

Pomysl nie jest nowy, pod wplywem szoku jakim byl rozlew krwi w I Wojnie Swiatowej w 1919 powolano Lige Narodow. Jej celem mialo byc utrzymanie pokoju i wspolpracy na swiecie. Jak wiemy z historii to sie nie udalo. Liga obradowala sobie w najlepsze do 1941, gdy Wlosi mordowali Abisynczykow a Niemczy zajmowali kolejne panstwa. Liga zostala zastapiona Organizacja Narodow Zjednoczonych. Niestety specjalnie wiele sie nie zmienilo. Pomijajac kolejne afery wstrzasajace ONZ jak korupcja i zatrudnianie martwych dusz, ONZ nie wywiazuje sie ze swojego obowiazku jakim jest utrzymanie pokoju na swiecie. Powod jest bardzo prosty – ONZ nie ma swojej armii ktora moze wywierac naciski i interweniowac gdy to nie pomoze. ONZ moze debatowac i nakladac sankcje, ewentualnie moze dawac mandac wojskom danego kraju na zaprowadzenie porzadku w innym. Obecnie ONZ jest zaangazowana w utrzymanie porzadku w kilku miejscach na swiecie, jak Cypr, Gruzja, Liban, lecz jest to dalece niewystarczajace.

ONZ o ile ma byc skuteczne musi dysponowac wlasnymi silami zbrojnymi. Kazde panstwo musi oddac do dyspozycji czesc swoich sil zbrojnych. Takie zabezpieczenie jest dalece pewniejsze niz liczenie tylko na swoje sily. Armia skladajaca sie z 5 % wszystkich armii na swiecie, dobrze dowodzona, jest w stanie pobic kazda armie panstwa bandyckiego i jest sila pewniejsza niz dowolne sojusze wojskowe.

W sytuacji gdy narzedzia spolecznej kontroli sa niewydajne i dochodzi do zagrozenia wybuchem wojny sily sojusznicze wkraczaja na tereny zagrozone wojna, rozbrajaja obecne tam formacje, aresztuja przywodcow nawolujacych do rozwiazan silowych i wprowadzaja tymczasowy porzadek prawny.

Byc moze naiwnoscia jest postulowac powstanie Armii ONZ, jest to wbrew woli wielu przywodcow panstw i wbrew woli wyborcow, ktorzy nie chca ginac za ludzi po drugiej stronie globu. Niestety jest to jedyna droga na powstrzymanie rozlewu krwi.

Share This Post

Dzis rozwiaze kolejny palacy problem ludzkosci…

Przekroj pisze : Bezrobocie wśród młodzieży (we Francji, przyp. Doxy) wynosi przeciętnie 23 procent, w niektórych grupach społecznych bezrobotni to 40 procent młodych ludzi. Normą jest, że absolwent uniwersytetu, choćby bardzo zdolny, najpierw zostaje zarejestrowany jako bezrobotny, a jeżeli znajduje pracę, znaczy, że miał bardzo dużo szczęścia. Podczas gdy socjalistyczne związki zawodowe przyrównują nowe prawo do legalizacji niewolnictwa, studenci konserwatyści są z niego zadowoleni. – Dzisiaj, zanim znajdziesz pełne zatrudnienie, spędzasz przeciętnie 8-11 lat na stażach.

Czyli jest jak w Katolandzie, reszcie Europy i Ameryce. Jak temu przeciwdzialac ? Teriapia jest nastepujaca :
– kraj zrywa miedzynarodowe porozumienia dotyczace wolnego handlu
– naklada sie obowiazek zrownowazenia wymiany handlowej z wszystkimi krajami, oznacza to ze z kraju X mozna importowac tylko za taka kwote za jaka sie do niego eksportuje
– aby wymusic zrownanie bilansow wprowadza sie system cel
– po zrownowazeniu bilasnu i wygasnieciu wojen celnych zaczyna wzrastac produkcja i zatrudnienie w krajach Europy i Ameryki
– wraz z rosnacym zatrudnieniem mozliwe staje sie wprowadzanie programu ‘dzielenia sie praca’ czyli ograniczania ilosci godzin pracy w tygodniu

Oczywiscie taka procedura nie bylaby konieczna gdyby dzialaly zdrowe mechanizmy rynkow walutowych – wraz z wzrostem eksportu do kraju Y, waluta kraju Y slabla by, co podnosilo by ceny towarow z importu na rynku kraju Y, dopingowalo by lokalnych producentow do zwiekszenia produkcji i zatrudnienia.

I juz. Moge isc spac, rozpieprzylem kolejny problem tego swiata. Niestety nikt tego nie wprowadzi w zycie, bo wygodniej jest czerpac korzysci ze spokojnej wladzy niz robic gwaltowna i kontrowersyjna rewolucje w gospodarce, nawet aby ulzyc milionom swoich poddanych.

Share This Post

Jak mi to dasz to dam ci dupy

Od dawien dawna sex byl przedmiotem przetargowym. Dopuszczanie samcow do samic bylo i nadal jest metoda spolecznego nacisku. Powszechnie sadzi sie prostytucja jest najstarszym zawodem, co ciekawe wystepuje tez w swiecie zwierzat, sa gatunki gdzie samice dopuszczaja samcow w zamian za pozywienie.

Dzis na calym swiecie, u dzikich ludow Bliskiego Wschodu, Azji, Afryce, Katolandzie, nawet w bienych czesciach USA istnieje pewien kult dziewictwa. Kobiety cenia sobie swoja cnote, traktuja ja jako pewien element przetargowy, natomiast mezczyzni poszukuja dziewic na zony lub sa sklonni zaplacic za mozliwosc rozdziewiczenia kobiety. W sumie jest to ciekawe zjawisko, poniewaz nie ma jasnego i racjonalnego podloza. Kobieta ktora jest dziewica nie rozni sie wiele od kobiety ktora nia nie jest, oczywiscie pomijajac kwestie mozliwych zakazen wenerycznych.

Pomijajac kwestie dziewictwa, kobiety przywiazuja absurdalnie duza wartosc do tego kogo dopuszcza do siebie, szczegolnie jest to widoczne w krajach opoznionych cywilizacyjnie, i nadmiernie religijnych jak np. Katoland, Pakistan czy Kenia. W krajach rozwinietych sex traktowany jest jak rozrywka, w krajach rozwijajacych sie kobiety tego jeszcze nie odkryly, traktuja to bardziej jako forme nacisku, nagrodzenia czy wymiany. Ma to o tyle smutne konsekwencje, ze powoduje frustracje i napiecia mezczyzn, a kobietom tak naprawde wiecej szkodzi niz przynosi zysku, atrakcyjnosc sexualna kobiet ma to do siebie ze szybko przemija, niewiele i na krotko da sie ta metoda pozyskac.
 

Share This Post