Sklep 79element zamknięty

W moim sklepie pojawiła się następująca informacja:

Szanowni Klienci,

W związku z wprowadzeniem stanu zagrożenia epidemicznego i ograniczeniem ruchu granicznego nasze możliwości zaopatrzenia się w kruszce zostały poważnie ograniczone.

Zarząd Spółki 79th Element podjął decyzję o tymczasowym wyłączeniu sklepu internetowego. Przewidywany czas wstrzymania działania sklepu to 10 dni, będzie on jednak uzależniony od bieżącej sytuacji epidemiologicznej.

Wszystkie dotychczasowe zamówienia zostaną zrealizowane zgodnie z harmonogramem.

Do odwołania Spółka 79th Element będzie prowadzić działalność gospodarczą w ograniczonym stopniu.

Osoby zainteresowane zakupem metali szlachetnych prosimy o wysłanie wiadomości na adres: rezerwacje@79element.pl

Korespondencja powinna zawierać: Imię, nazwisko, adres, numer telefonu oraz ilość i asortyment kruszców, które klient chciałby nabyć.

Spółka skontaktuje się z wybranymi klientami i zrealizuje zamówienie na tyle, na ile pozwolą zasoby magazynowe. Płatność będzie możliwa wyłącznie przelewem. W najbliższym czasie nie będą możliwe transakcje gotówkowe ani odbiór osobisty towaru.

Dziękujemy i liczymy na wyrozumiałość,

Zarząd Spółki 79th Element

Chyba nie za bardzo jest o czym pisać więcej.

Share This Post

Covid

Tak zwane “czarne łabędzie” to zjawiska HILP, czyli High-Impact, Low-Probability Events. I właśnie mamy do czynienia z kolejnym po wydarzeniach roku 2008. Zdaje się, że jeszcze niewiele osób zdaje sobie sprawę, że właśnie mamy w pewnym sensie powtórkę z 2008.

Zwykle nie wiadomo, co będzie tym “łabędziem”. Wiadomo jednak, że wcześniej czy później do czegoś dojdzie i gówno wpadnie w wentylator, czyli Shit Hits The Fan (SHTF).

Wygrana w lotto jest przykładem pozytywnego HILP. Skrajnie trudno jest wygrać, nie wiadomo kto wygra, a jednak codziennie ktoś wygrywa. Ciężko jest powiedzieć “kto mógł się spodziewać, że padnie główna wygrana”. Oczywistym było, że ktoś wygra, że do tego dojdzie, nie wiadomo było tylko gdzie, co i jak.

Epidemia Covid, która właśnie się rozkręca na świecie, jest przykładem negatywnego HILP. Kto mógł się spodziewać epidemii? Nikt. Ale każdy powinien się spodziewać wystąpienia jakiegoś zjawiska HILP. To właśnie ze względu na takie ryzyko sprzedawałem zestawy żywności liofilizowanej i nadal sprzedaję złoto. Osoby, które mnie posłuchały są zabezpieczone i oglądają z popkornem dyrektorkę Sanepidu czy irańskiego ministra. Ci, co się pukali w głowę niech się pukają dalej. Za chwilę będą się pukać w głowę w kolejkach po papier toaletowy, być może również po żywność.

Z Covid poradziły sobie Chiny, ale metodami typowymi dla państwa policyjnego. Po prostu z tygodniowych świąt nowego roku wyszedł miesiąc wolnego. Słuchając wypowiedzi uczestników wydarzeń (to jest medyków) słyszy się narrację o byciu na pierwszej linii frontu. Państwa ulepione z gówna i tektury, jakimi są Persja i Italia, tak dobrze sobie nie radzą. I teraz zagadka: z czego jest sklecona Polska i jak kraj sobie poradzi z większą ilością zarażeń w następnych tygodniach? Jak poradzi sobie system ochrony zdrowia, który nie radzi sobie z normalną ilością chorych, gdy w systemie pojawi się na przykład 10000 chorych potrzebujących łóżka i opieki oraz 1000 osób potrzebujących respiratora? Możecie śmiało pisać w komentarzach wasze typy. Ale kto wie, może nie oddamy Covidowi nawet guzika?

Epidemia prowadzi do szeregu konsekwencji, nieprzewidywalnych i przewidywalnych. Nieprzewidywanymi okazały się sytuacje z wycieczkowcami, których systemy wentylacji są idealne dla roznoszenia patogenu. Jeżeli czytacie ten wpis w pracy i siedzicie w biurowcu, to podnieście głowy i spójrzcie na wylot wentylacji w suficie. System jest taki sam na Diamond Princess. Wystarczy jedna chora osoba i wentylacja mechaniczna rozniesie to po całym budynku.

Przewidywane jest to, że zatrzymanie produkcji Chin to przerwanie niemalże wszystkich światowych łańcuchów dostaw. To, że nie będzie stali, to może nie jest taki problem jak to, że nie będzie leków. Wzrost cen złota i spadek cen ropy / miedzi też są przewidywalne. Przewidywalne są zwolnienia i bankructwa. Banalne stwierdzenie, że “ekonomia to system naczyń połączonych” okaże się bolesną prawdą, gdy upadek biur podróży, linii lotniczych i przewoźników autobusowych rozleje się po całej gospodarce, tam gdzie te firmy się zaopatrywały i tam gdzie ich pracownicy wydawali wypłaty.

Covid to ogromny bodziec do recesji. Miliony ludzi siedzi w domach zamiast pracować i konsumować. Pamiętajmy, że kraje zachodnie prowadzą piramidy finansowe Ponziego. Ich budżety opierają się na fakcie, że zadłużenie rośnie razem ze wzrostem PKB. W sytuacji recesji pojawia się konieczność wzmożonych wydatków i spadku przychodów podatkowych, więc gigantyczna dziura budżetowa.

Ale nic to, mamy przecież Modern Monetary Theory (MMT), która postuluje dodruk walut. Się dodrukuje się, dosypie do systemu i będzie gitara. No chyba, że nie, wtedy będzie Weimar i hiperinflacja. Ale podobno jeżeli rządy mówią, że do czegoś nie dopuszczą, to nie dopuszczą, więc chyba nie ma się czym przejmować.

W sumie to najbardziej przykre są konsekwencje społeczne. Nie chodzi o samą ilość zmarłych, bo tych będzie tylko 5-10%, tylko o resztę pozostałą przy życiu. Większość populacji zawsze żyje od 1go do 1go i nie ma żadnych rezerw. No i w sytuacji SHTF pojawia się problem za co kupić żarcie na obiad. Ale to już chyba taki urok 21 wieku, nie tylko firmy funkcjonują bez rezerw w trybie Just in Time (JIT), ale również ludzie. Wszyscy przyjęli, że da się bez problemu i od reki we wszystko zaopatrzyć, a magazyny producentów czy półki marketów są bez dna. Teraz będziemy mieli okazję zweryfikować te założenie.

Share This Post

Wezwanie do zwrotu złota

Przy okazji przeglądania archiwum bloga zdałem sobie ostatnio sprawę, jak nachalnie i bezpardonowo naganiałem na zakup złota przez ostatnie kilkanaście lat, od 2006 roku. To było bardzo głupie. Dopiero teraz zdałem sobie sprawę, że złota nie można zjeść ani nie można nim nigdzie zapłacić. Złoto nie płaci też żadnych odsetek. Dotarło do mnie, jak dużo racji mieli komentatorzy podważający taką inwestycję, których niesłusznie nazywałem hejterami.

Do tej pory ignorowałem wiele pytań typu “Kto to ode mnie kupi?”, czasem się nawet śmiałem z tych pytań. Okazuje się, że prawdopodobnie nikt od Państwa tego nie odkupi.

Dlatego właśnie zwracam się do wszystkich ofiar tej nagonki o natychmiastowy zwrot zakupionego u mnie złota wraz z paragonem, osobiście lub kurierem na adres firmy. Zapłacone przez Państwa sumy zostaną tego samego dnia zwrócone na Państwa rachunek bankowy!

Zwrot złota zabezpieczy Państwa przed jego rekwizycją, przed czym słusznie ostrzega wielu komentatorów bloga. Pieniążki będziecie Państwo mieć na rachunku bankowym i nikt złota nie ukradnie przy okazji włamania. Wszystkie środki do 100 000 EUR w bankach są zabezpieczone przez BFK. No i będziecie Państwo mogli sobie kupić obligacje, które gwarantują zysk bez ryzyka.

Apeluję o pilną reakcję, zanim będzie za późno!

Share This Post

Rozliczenie z proroctw

Rok temu wrzuciłem wpis z prognozami na 2019. Czas się uczciwie rozliczyć:

Na giełdzie nowojorskiej Dow Jones nie pobije swojego szczytu 23254, rok 2019 będzie rokiem bessy. – Nie trafiłem.

Gospodarka USA zanotuje co najmniej jeden kwartał spadku gospodarczego, być może dwa, co by oznaczało wejście w recesję. – Nie trafiłem.

Bitcoin będzie nadal wyprzedawany, cena w pewnym momencie spadnie do $1k. – Cały czas trwa wyprzedaż BTC, szukamy dołka. Nadal uważam, że dojdzie do $1k.

Indeks cen nieruchomości w USA zacznie spadać. – Trafiłem.

Nastąpi odwrót od rynków wschodzących, przez co złotówka się osłabi. Złoto na koniec 2019 będzie kosztować >6000 PLN. Trafiłem. Krugerrand kosztuje dziś u mnie dokładnie 6000 PLN.

Brytyjczycy wyjdą w Unii w scenariuszu hard exit, będzie mnóstwo perturbacji wynikających z konsekwencji wyjścia z Unii. – Chyba trafiłem, wybory w UK i poważne problemy w tym kraju.

Wybory parlamentarne i europarlamentu wygra PIS. Trafiłem

Zbankrutuje duży diler złota w Polsce. Nie trafiłem, czekam.Share This Post

Kupno złota: za gotówkę czy przelewem

W świetle niedawnego wpisu o docelowym likwidowaniu anonimowego zakupu złota oraz przy okazji publikacji filmu o poprawnej procedurze otwierania przesyłki ze złotem, postanowiłem opisać argumenty za zakupem za gotówkę i za zakupem płatnym przelewem.

Za gotówkę:

– transakcja z ręki do ręki, bez rujnującego nerwy wyczekiwania na upragniony towar

– brak ryzyka kradzieży / utraty w transporcie

– możliwość sprawdzenia monet przy odbiorze

– zachowanie anonimowości

Przelewem:

– wygodne, gdy mieszka się daleko od biur 79element (Wrocław, Warszawa)

– nie trzeba zamawiać gotówki w banku, chodzić po mieście z gotówką, a potem wracać do domu ze złotem

– przy wyższych kwotach transakcje przelewami są wygodniejsze dla późniejszego wytłumaczenia pochodzenia środków – najpierw z konta schodzi płatność za złoto, po paru/nastu latach przychodzi przelew za sprzedaż złota

Jak uniknąć stresu i problemów?

Przy zakupie przelewem zakupy powinny być jak najmniejsze, na przykład po 1 oz złota. Kupujesz, płacisz, towar przychodzi – kupujesz kolejną uncję. Nie ma stresu, że wysłało się kilkadziesiąt tysięcy złotych. Ponadto użycie kodu SLOMSKI przy zakupie daje zniżkę od kosztów wysyłki.

Nigdy, ale to nigdy, nie należy kupować złota z odroczoną dostawą. Takie ‘tanie złoto z dostawą za 45 dni (roboczych)’ już wiele razy skończyło się zwinięciem interesu i wyparowaniem kasy. Przykład 1 i przykład 2.

Nie warto dla kilku złotych oszczędności kupować kruszców z niewiadomego źródła (OLX, facebook itp). Można odpowiedzieć karnie o paserstwo i stracić złoto, albo kupić falsa i stracić pieniądze. Lepiej kupować w firmie z co najmniej 10 letnim doświadczeniem, takim jak 79element.

 Share This Post

Prawo do broni

Źli ludzie zawsze znajdą sposób, żeby mieć broń. Jak pokazuje przykład UK, nawet jeżeli zabierze się im broń palną, to wezmą noże. Jak zabierzemy im noże, to wezmą siekiery. Jak zabierzemy siekiery, to wezmą kamienie.

Dlatego właśnie każdy uczciwy, zdrowy psychicznie obywatel powinien nosić przy sobie broń. Dowód sprzed paru dni: Polak z UK musiał uzywać kła narwala do obrony. Dowód z dziś:

Również kara śmierci powinna być wdrożona i stosowana za poważne przestępstwa przeciwko życiu.Share This Post

Koniec złota

Za kilka dni w Niemczech wchodzą w życie nowe procedury AML, które zmniejszają limit zakupu anonimowego złota z 10 000 EUR do 2 000 EUR. To w praktyce jest ban na zakup złota za gotówkę.

Ostatnia zmiana limitu, z 15 000 EUR do 10 000 EUR, miała miejsce w Niemczech w lecie 2017. Taka sama zmiana limitu miała miejsce w Polsce w lecie 2018. Gdyby to miała być reguła, to zmniejszenie limitu do 2000 EUR mógłby wejść w życie w Polsce z początkiem 2021 roku.

Zmiany te są krajowymi implementacjami dyrektyw unijnych, wobec tego nie rozważamy tu “czy” lecz “kiedy”. Do tego mamy taki a nie inny rząd, które podejmuje wszelkie możliwe działania w kierunku delegalizacji obrotu gotówkowego i uszczelniania systemu podatkowego.

I dodam od razu, że odejście do zakupu złota na rzecz kryptowalut nie jest rozwiązaniem. Dopóki system walutowy funkcjonuje, to głównym środkiem płatniczym jest urzędowa waluta. Wobec tego zawsze pojawia się problem wymiany złota lub kryptowaluty z i na walutę. Posiadanie kryptowaluty nie jest żadną przewagą nad złotem w kontekście wejścia i wyjścia z inwestycji. Tak czy inaczej pojawia się problem jak dokonać wymiany i co dalej zrobić z gotówką. Powolne wymienianie po jednym krugerrandzie w ramach emerytury jest bezpieczne, tak ludzie sprzedawali “świnki” pod Pewexami za komuny. Ale sprzedaż 100 krugerrandów i pojawienie się w banku z 600 000 zł w gotówce skończy się źle. Pojawia się pojęcie gotówki “niewydawalnej”, kiedyś równowartość mieszkania lub samochodu, dziś 2000 EUR.

Z rozmów z klientami wyciągam wniosek, że mamy do czynienia z całym spektrum reakcji na rosnący zamordyzm. Na jednym końcu mamy klientów, którzy nie czują nic niestosownego w tym, że władzuchna wie o nich wszystko. Dla nich nic się nie zmienia. Po drugiej stronie mamy klientów, którzy o złocie inwestycyjnym dowiedzieli się od swoich dziadków, którzy w czasie wojny lub komuny byli w stanie uchronić swój kapitał przed totalitaryzmem. Tacy ludzie wolą kupować za gotówkę, anonimowo. Trzeba postawić sprawę jasno – tacy klienci znikną. Można postawić tezę, że legalnie działające firmy boleśnie odczują utratę tych klientów. Szczególnie te “mennice”, które mają sieć fizycznych sklepów. Z drugiej strony będzie krótki boom. W okresie przejściowym w Polsce pojawią się niemieccy klienci, chcący w parę dni wymienić 100k EUR.

Moje podejście do problemu jest takie, że jako diler złota po prostu nie chce zbierać wrażliwych danych. Nie chcę ryzykować wycieku tych danych. Nie chcę być posądzony o to, że zlecam włamanie, wiedząc, że jakiś klient ma złoto w domu. Nie interesuje mnie darmowa praca inspektora skarbowego. Nie chcę wydawać pieniędzy na wdrażanie procedur AML i UODO – dla laika może się to wydawać banalne, ale koszty wynoszą dziesiątki tysięcy złotych rocznie. Nie mam też zamiaru prowadzić biznesu w szarej strefie, ponieważ formalnie będzie to przestępstwo, a każde przestępstwo wcześniej czy później jest wychwytywane przez organy. Wystarczy jeden zadowolony klient na forum, lub jeden niezadowolony klient, któremu może się wydawać, że dostał porysowaną monetę.

Natura nie znosi próżni i na pewno znajdą się chętni do prowadzenia biznesu w szarej strefie. Dla klientów gotówkowych będzie to oznaczać konieczność dokonywania zakupów ryzykując mieniem i życiem w przysłowiowych “ciemnych bramach”. Będzie się kupować to co akurat jest, a nie to, na co klient ma ochotę. No i ceny będą znacznie wyższe, ponieważ delegalizacja nie powoduje przecież spadku cen, lecz ich wzrost (vide: narkotyki).

Wnioski są nie za wesołe. Mamy za sobą 30 lat względnej wolności, lecz coraz głębiej osuwamy się w totalitaryzm znany z czasów głębokiej komuny.Share This Post

Notoryczni przekręciarze

Nie wiem czy Państwo zauważyli, ale sporo przekręciarzy jest aktywnych całe życie. Taki Najmrocki albo Plichta – całe życie w jednym i tym samym fachu. Podobnie jest z przekrętami, niektóre funkcjonują latami. Na przykład słynny przekręt nigeryjski jest z nami praktycznie od pojawienia się Internetu w Afryce i nadal działa.

Są też przekręty funkcjonujące od setek lat, takie jak powszechne w średniowieczu wymiany monet przy okazji koronacji nowego króla, a czasem nawet częściej. Nowy władca nakazywał wymianę monet będących w obiegu, trzeba było zdać stare monety o wyższej próbie kruszcu, by w zamian dostać nowe monety o zawartości cennego metalu. Identyczny przekręt odbywa się dziś w Wielkiej Brytanii i Szwecji, gdzie przez krótki czas można wymienić stare banknoty na nowe, ci którzy to przegapili mają duże trudności z wymianą oszczędności lub nawet ich pieniądze są rekwirowane, co jest czystym zyskiem emitenta. Przy okazji można przypiąć sobie order za walkę z praniem brudnych pieniędzy i walkę z unikaniem opodatkowania, bo jak wiadomo posiadacz większej gotówki to na pewno groźny przestępca, uczciwi ludzie mają wyłącznie kredyty.

Przykładem starego przekrętu wracającego w wielkim stylu jest pomysł Gierka jakim był Premiowy Bon Oszczędnościowy PKO. Tak to wyglądało:

I ten pomysł pojawił się dzisiaj!  Dokładnie taki sam, mają to być nieoprocentowane obligacje z puli których będą prowadzone losowania. Nie zdziwię się, jeżeli skopiują nawet tabelę z rewersu. Po co liczyć coś, co już ktoś kiedyś policzył.

Obligacje te mają służyć dokładnie temu samemu celowi, co 48 lat temu. Chodzi o ściągnięcie z rynku tego, co nazywano wtedy “nawisem inflacyjnym”, czyli części z nadrukowanej góry złotówek, których wydanie przez obywateli groziło wzrostem inflacji i wzrostem cen walut.

Wtedy przekręt skończył się w taki sposób, że w pewnym momencie zaczęła się gwałtownie rozpędzać inflacja. W roku 1971 za taki bon można było kupić 142 litry benzyny, a w 1991, gdy bony te były wymieniane na gotówkę, 0,25 litra, czyli inwestor został odcedzony z 99,8% pieniędzy. I jestem się w stanie założyć, że za 20 lat sytuacja się powtórzy, nie zostanie nic z siły nabywczej tak zainwestowanych środków, a zwycięzców loterii będzie garstka.

Straszne jest to, że Damian Słomski, zawodowy dziennikarz ekonomiczny, kompromituje się brakiem wiedzy, pisząc “Takiego rozwiązania w naszym kraju jeszcze nie było” Właśnie stąd biorą się ofiary przekrętów – z braku wiedzy. 99% Polaków nie wie o istnieniu tych bonów, bo albo wtedy ich na świecie nie było, albo mózgi im zeżarła skleroza i nie rozumieją, że cały ten cudowny sukces Gierka był sfinansowany miedzy innymi pieniędzmi, na które ich przekręcono.

Co będzie dalej? Może rekwirowanie walut na rachunkach bankowych Polaków i wydawanie im zamiast tego bonów Pekao, z którymi będą mogli iść po wódkę do Peweksu?Share This Post